sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Nie mamy żadnej drużyny piłkarskiej w ekstraklasie. Ale od tego sezonu w pierwszej lidze sędziuje aż trzech naszych arbitrów.

Z ośmiu meczów ostatniej kolejki prowadzili dwa, w tym ligowy klasyk Górnik-Legia.
W niedzielne popołudnie na stadionie w Zabrzu zasiadło 17 tys. ludzi. Na boisku dwie legendy polskiej piłki: miejscowy Górnik i Legia Warszawa. A na środku jeden z najmłodszych sędziów w ekstraklasie - 31-letni Paweł Gil z Lublina.
- Wyznaczenie do prowadzenia tak ważnego meczu musi o czymś świadczyć - podkreśla Marian Rapa, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, w przeszłości także sędzia pierwszoligowy. - Po 22 latach, kiedy oprócz mnie mecze w I lidze prowadzili także Kazimierz Orłowski i Jerzy Wrona, Lublin znowu stał się sędziowską potęgą.
Od tego sezonu wśród dwudziestu arbitrów, którzy sędziują w najwyższej klasie rozgrywkowej, jest aż trzech lubelskich: oprócz wspomnianego Gila, także Jacek Walczyński i Tomasz Mikulski.

Ten ostatni (w pierwszej lidze od 1993 roku), zdaniem śledczych badających korupcję w polskiej piłce, jako jeden z niewielu polskich sędziów prowadzących najważniejsze mecze, nie uczestniczył w łapówkarskiej aferze. - Działacze nawet do niego nie przychodzili z ofertami. Wszyscy wiedzieli, że jest nieprzekupny - wyjaśnia Michał Tomczak, przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN.
- Kilkanaście lat temu przyjąłem twarde zasady i cały czas się ich trzymam - odpowiada Mikulski, na co dzień lekarz internista i kardiolog w jednym z lubelskich szpitali. - Do działaczy trzeba mieć duży dystans.

Dwa lata temu do sędziów pierwszoligowych dołączył Gil, ekonomista z Lublina A przed tym sezonem awansował także Walczyński, na co dzień pracujący w jednym z lubelskich banków. - Cieszymy się, że nasze nazwiska nie są łączone z korupcją - mówi Gil. - A jedynie z tym, co robimy na boisku.

- Tomek Mikulski już jest arbitrem uznanym w całej Europie. A przed Gilem i Walczyńskim wielka przyszłość - przekonuje prezes Rapa. - Są młodzi, dobrze wykształceni, znają języki obce, a przede wszystkim znakomicie sędziują. Daleko zajdą.
Liga Mistrzów? Mistrzostwa Świata? - Bardzo bym chciał - przyznaje Paweł Gil. - Kariera międzynarodowa to przecież marzenie każdego sędziego.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!