czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nastolatka zaraziła się sepsą na imprezie

Dodano: 14 listopada 2008, 14:09

Uczennica V liceum w Lublinie trafiła do szpitala z objawami sepsy. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - A co z naszymi dziećmi? - pytają rodzice innych uczniów. - Sanepid zostawił nas na pastwę losu.

Pochodząca z Dołhobyczowa uczennica mieszka w bursie przy ul. Muzycznej. - Ale od czwartku 6 listopada do wieczora we wtorek 11 listopada jej u nas nie było. Pojechała do domu - mówi Barbara Bartoś z bursy.

Przed wyjazdem (w ubiegły czwartek) dziewczyna zdążyła pójść na półmetek dla uczniów swojej szkoły, organizowany w jednym z lubelskich klubów. A w poniedziałek pojechała na 18 urodziny koleżanki do Cycowa. To tam miała zarazić się meningokokami. Prawdopodobnie całowała się tam z jednym z kolegów, który był nosicielem bakterii.

Dziewczyna przyszła do szkoły w środę. Czuła się źle od samego rana. - Wezwaliśmy karetkę - opowiada Zbigniew Jakuszko, dyrektor szkoły. 17-latka trafiła na oddział intensywnej terapii szpitala im. Jana Bożego. Szpital nie informuje o stanie jej zdrowia. Wiadomo jedynie, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

- Ma sepsę meningokokową typu C (czyli najgroźniejszą odmianę - red.) - mówi dr Janusz Słodziński, zastępca państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Lublinie. Taka odmiana sepsy występuje rzadko. A jej przebieg jest piorunujący i niezwykle groźny.

W szkole zapanowała panika. - Boimy się o nasze dzieci - grzmią rodzice uczniów z klasy 17-latki. W czwartek spotkali się z nimi lekarze sanepidu. - Powiedzieli, że naszym dzieciom nic nie grozi - opowiada jedna z matek. To samo usłyszeli uczniowie, z którymi od dwóch dni są przeprowadzane specjalne pogadanki.

W piątek sanepid pojawił się też w lubelskim III LO. Uczniowie jednej z III klas tej szkoły też byli na imprezie, na której prawdopodobnie doszło do zakażenia. Dyrektorka szkoły zadzwoniła do sanepidu. - Usłyszałam, że nie ma potrzeby dawania im antybiotyków - tłumaczy Anna Suszyna, dyr. III LO. To jednak nie uspokoiło uczniów.

- Nie było potrzeby podawania antybiotyków wszystkim uczniom - przekonuje Słodziński. Dostało je tylko 16 osób bezpośrednio zagrożonych: ci, którzy byli na imprezie, którzy mieszkali z dziewczyną w pokoju w bursie i członkowie rodziny. Pozostałym nic nie grozi. Jednak w przypadku pojawienia się jakichkolwiek oznak chorobowych muszą jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Od ośmiu osób pobrane zostały wymazy. O tym, czy są nosicielami meningokoków, dowiemy się najwcześniej w poniedziałek.
Czytaj więcej o:
Z klasy najukochańszej ANi
koleżanka z klasy 3
szef
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Z klasy najukochańszej ANi
Z klasy najukochańszej ANi (22 listopada 2008 o 23:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koleżanka z klasy 3 napisał:
...żartujesz chyba, że nie ma się czego bać!!!!! Ja się osobiście boję i inni uczniowie również. Super, że jesteś spokojna, ale niestety większośc uczniów V Lo nie!!. I radze dowiedz się o stan Twojej "koleżanki z klasy", bo możesz zmienić zdanie co do tego "ojjjj". Bagatelizują sprawę i tego nie da się ukryć!!A ty jesteś w tym momencie dla mnie śmieszna!!! NIE pozdrawiam


nie wiem, kto wcześniej wypowiadał się z mojej klasy, ale zgadzam się z tą osobą, jesteś prześmieszna mówiąc takie rzeczy. To prawda, że Ania miała najgorszą odmianę sepsy i była to bardzo poważna choroba, ale zaraźliwa tylko i wyłącznie drogą kropelkową(kichanie, pocałunek).Szczerze Ci dam rade najlpeiej to nie wychódz z domu bo w każdym, dosłownie KAŻDYM miejscu mozesz zarazić się tą chorobą. Najgorsze jest to jacy wy ludzie jesteście prześmieszni w swojej niewiedzy!!, robicie sobie z tego czasem żarty albo boicie się o siebie że moglibyście się zarazić !! pomyślcie czasem o Niej, jak ona się mogła czuć, a niewiadomo kto jest nosicielem, może TYYYYYYYYY!!! Nie zdajecie sobie z niczego sprawy, wasza wiedza jest mierna i pusta, chodzimy do dobrej szkoły VLO i mówiąc takie rzeczy żeby zamknąc na ten czas szkołę, by ją oczyścić z tych bakterii SZOK naprawdę !! Głupota nie zna granic, przeciez nosiecielami jest ok 30 % z nas, szkołe trzeba by było wtedy oczyszczać około 1 raz dziennie, a to tylko glupia wymówka by nie isc do szkoły!! Żerujecie na czyimś nieszczęściu!! Obiecuję, że jeśli ktoś bedzie coś miał do Ani jak wróci do szkoły będzie miał grube nieprzyjemności, bo choć nie znacie dziewczyny często mówicie rzeczy typu " nie dam ci gryza bo bede mikał sepse" z wiel;kim zartem, najpierw zastanówcie się jednak nad sensem waszych słow!! I nie jestem żadna wredna albo niemiła, po pristu staram sie uświadomić niektórym ludziom jak bardzo się mylą! ;*
Rozwiń
koleżanka z klasy 3
koleżanka z klasy 3 (17 listopada 2008 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kolezanka z klasy Ani napisał:
To co ogladam w telewizji i czytam w gazetach i internecie po prostu mnie przeraza!
To prawda ze cala klasa powinna OD RAZU dostac antybiotyk i byc pod stala opieka lekarzy itd.. ale nie przesadzajmy z ta kwarANTANNA!
Sepsa mozna zarazic sie jedynie droga kropelkową.. wiec wszyscy musielibysmy przebywac z osoba chora wiecej niz kilka godzin albo sie z nia całowac..
Ojaaa..
Nie ma co siac paniki...
Pozdrawiam
Kolezanka z klasy



...żartujesz chyba, że nie ma się czego bać!!!!! Ja się osobiście boję i inni uczniowie również. Super, że jesteś spokojna, ale niestety większośc uczniów V Lo nie!!. I radze dowiedz się o stan Twojej "koleżanki z klasy", bo możesz zmienić zdanie co do tego "ojjjj". Bagatelizują sprawę i tego nie da się ukryć!!A ty jesteś w tym momencie dla mnie śmieszna!!! NIE pozdrawiam
Rozwiń
szef
szef (15 listopada 2008 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a sanepid niezrobil zadnych badan uczniom........... a na pytania uczniow czy bedzie ona dezynfekowana odpowiedzieli smiechem !!!!prosze o wykonianie jakis krokow

Droga nauczycielko pewnie jest ich za mało do pracy.
Trzeba pewnie pozatrudniać do takich działów ,jak Epidemiologia ,Higiena Dzieci i Młodzieży ,
Oświata Zdrowotna i Promocja Zdrowia.
Za nich pracę wykonują pielęgniarki szkolne.
Na pewno Pani na pytania uczniów nie odpowiada śmiechem.
Rozwiń
kolezanka z klasy Ani
kolezanka z klasy Ani (15 listopada 2008 o 12:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To co ogladam w telewizji i czytam w gazetach i internecie po prostu mnie przeraza!
To prawda ze cala klasa powinna OD RAZU dostac antybiotyk i byc pod stala opieka lekarzy itd.. ale nie przesadzajmy z ta kwarANTANNA!
Sepsa mozna zarazic sie jedynie droga kropelkową.. wiec wszyscy musielibysmy przebywac z osoba chora wiecej niz kilka godzin albo sie z nia całowac..
Ojaaa..
Nie ma co siac paniki...
Pozdrawiam
Kolezanka z klasy
Rozwiń
ja
ja (15 listopada 2008 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nauczyciel napisał:
jak piszeice to piszcie gdzie to w V LO jest sepsa ucznowie chodza po szkole przerazeni boja sie czy to nie oni beda nastepna ofiara choroby a sanepid niezrobil zadnych badan uczniom nawet nie zdezynfekowal szkoly !!!! a na pytania uczniow czy bedzie ona dezynfekowana odpowiedzieli smiechem !!!!prosze o wykonianie jakis krokow w takich warunkach nie da sie uczyc jedynym tematem uczniow ne lekcjach jest sepsa !!!! w szkole zostaly przeprowadzone apele mowiace o chorobie ale i tak nie wszystkie klasy na nie poszly !!!! prosze zrubcie cos z tym!!!! czy dopiero gdy zarazi sie kolejne kilka osob ktos zareaguje !!!??? tylko czy ktos musi za to przplacic zyciem??(sepsa jest choroba smiertelna 70% zarazonych umiera) uwarzam to za skandal !!!! prosze o reakcje!!

Boże chroń nas przed takimi nauczycielami. Polska język trudna język.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!