czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Nasz drogi tryb przyspieszony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 maja 2007, 19:18

Nie sto, lecz kilkaset zł kosztuje jeden proces i nie chuligani, lecz pijani kierowcy są główną klientelą sądów 24-godzinnych.

Od wprowadzenia tzw. sądów 24-godzinnych minęły właśnie dwa miesiące. Nowe przepisy miały doprowadzić do szybkiego ukarania przyłapanych na gorącym uczynku sprawców drobnych, ale uciążliwych przestępstw. Policja i prokuratura dostały 48 godzin na zgromadzenie podstawowych dowodów po czym sprawa trafia do sądu.
- Najwięcej spraw dotyczy nietrzeźwych kierowców - mówi sędzia Aleksandra Majcher-Dzik z wydziału grodzkiego Sądu Rejonowego w Lublinie. - Trafiają też oskarżeni o znieważenie policjantów.
Podobne proporcje utrzymują się w sądach innych miast naszego regionu. Czynów chuligańskich, które miały być ściganie w przyspieszonym trybie, jest bardzo mało.
- Bo nie było dotąd jakiś masowych zakłóceń porządku - tłumaczy to Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Śledczy, którzy prowadzą postępowania nic złego o trybie przyspieszonym nie powiedzą. Przynajmniej oficjalnie. Nieoficjalnie wyliczają koszty, które idą z kieszeni podatnika na osądzenie przestępcy. Poprzednio postępowanie dotyczące pijanego kierowcy kosztowało nieco ponad 100 zł.
- Składał się na to koszt badania alkomatem, uzyskanie danych o karalności i ryczałty za wysłanie pism - wylicza jeden z prokuratorów. - Teraz dochodzi do tego 360 zł wynagrodzenia dla adwokata, którego musi mieć każdy oskarżony w tym trybie, no i koszty konwojowania z komendy policji do prokuratury i sądu.
Najwięcej płacą komendy, które nie mają u siebie izb zatrzymań. Pijany kierowca złapany przez policję w Kraśniku trafia do izby w Opolu Lubelskim bądź Janowie. Policjanci zostawiają go, by wytrzeźwiał i wracają do siebie. Po kilkunastu godzinach muszą po niego wrócić. W sumie to ponad 100 km.
Z Radzynia Podlaskiego policjanci muszą wozić zatrzymanych do Łukowa, Parczewa, Lubartowa i Białej Podlaskiej. W swojej komendzie nie mogą osadzić nietrzeźwych, bo radzyńskie pomieszczenie dla trzeźwiejących pijaków jest w piwnicy spełnia wymaganych norm; ma np. zbyt małe okna. A nowy gmach komendy będzie gotowy za rok.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!