wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Nauczą sztuki latania

Dodano: 18 marca 2003, 17:21

Jeszcze do końca marca trwa nabór na lotnicze szkolenia. W aeroklubie świdnickim, jako jedynym miejscu w kraju można uczyć się latać na najnowszym dwumiejscowym szybowcu PW-5. Aeroklub zaprasza także na szkolenie spadochronowe.

To oferta na przeżycie wspaniałej przygody dla tych, którzy mają dobre zdrowie i skończyli już 16 lat. Można wiele się nauczyć, spotkać wartościowych ludzi. Jeśli jest się konsekwentnym także zdobyć intratny zawód.
Końskie zdrowie
To nie jest łatwa droga. Najpierw trzeba przejść pomyślnie badania lekarskie. Marzenia o lataniu mogą lec w gruzach nawet przez krzywą przegrodę nosową czy nie leczone zęby. Przyszli lotnicy muszą zrobić specjalistyczne badania w Głównym Ośrodku Badań Lotniczo-lekarskich w Wrocławiu (70 zł) lub warszawskim Instytucie Medycyny Lotniczej (300 zł). Kandydaci na skoczków spadochronowych mogą także (za darmo) w Przychodni Sportowej przy al. Zygmuntowskich w Lublinie.
Potem jest szkolenie teoretyczne: 75 godzin na kursie lotniczym i szybowcowym oraz 35 godz. na spadochronowym. Po zdaniu egzaminów można zasiąść za sterami szybowca lub samolotu. Najpierw wspólnie z instruktorem. Podobną, choć nieco krótszą drogę w przestworza przechodzą kandydaci na skoczków spadochronowych. Zajęcia są tak planowane, by nie kolidowały z nauką w szkole ani pracą. Najczęściej odbywają się w weekendy i wakacje. W przypadku szybowników jest to 50 lotów z instruktorem i 15 samodzielnych w ciągu pierwszego sezonu. Gdy wszystko idzie dobrze, otrzymuje się III klasę szybownika. W kolejnych latach pogłębia się umiejętności i wiedzę. Licencję sportową można zdobyć po 4 sezonach. Najzdolniejsi mają wtedy szansę przesiąść się na samolot.
Nie wystarczy praca
– Teraz już nie wystarczy zgłosić się do aeroklubu i sporo pracować. Niestety aerokluby przeszły na własny garnuszek i za szkolenie trzeba płacić. Najwięcej na początku. Im szkolenie jest bardziej zaawansowane, tym tańsze. Wydatek 2 tys. zł na początek dla szesnastolatka jest często barierą. Stąd zwracamy się do firm o sponsorowanie nauki latania najzdolniejszych uczniów – mówi Krzysztof Janusz, dyrektor świdnickiego aeroklubu. – W zamian oferujemy wszystkie rodzaje lotniczej reklamy i wdzięczność przyszłych pilotów. Pieniądze są niezbędne na benzynę, remonty czy wymianę sprzętu. Także zakłady pracy rodziców mogą partycypować w kosztach uczestniczenia uczniów w obozach szybowcowych np. w ramach funduszu socjalnego.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO