środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Nauczyciele łączą etaty. Rekordzista pracuje w sześciu szkołach. ZNP podsumowuje reformę


(fot. Archiwum)

Nauczyciel - rekordzista spod Białej Podlaskiej pracuje jednocześnie w sześciu szkołach. A 1 września do pracy nie poszło 1040 nauczycieli i innych pracowników szkół. Związek Nauczycielstwa Polskiego podsumował pracownicze koszty reformy

Dane, które wczoraj przedstawiło ZNP, są niższe niż te przekazywane przez związkowców na początku wakacji. – Pochodzą z 70 proc. gmin – podkreśla Sławomir Broniarz, prezes Związku. – Kilkaset gmin nie odpowiedziało na naszą prośbę o udostępnienie informacji o nauczycielskich zwolnieniach.

Związkowcy podają, że w całej Polsce wypowiedzenia otrzymało lub nie przedłużono umowy o pracę z blisko 6500 nauczycielami. Około 18,5 tys. pracuje w obniżonej ilości godzin. Na emerytury i świadczenia kompensacyjne przeszło 2334 pedagogów, a ponad 600 przeszło w stan nieczynny.

– W województwie lubelskim do pracy 1 września nie poszło 1040 nauczycieli i pracowników niepedagogicznych – uściśla Adam Sosnowski, prezes okręgu lubelskiego ZNP. – Z tego 137 nauczycieli zostało zwolnionych, a z 330 nie przedłużono umów o pracę. 1100 nauczycieli ma ograniczone etaty, a 200 z nich pracuje na mniej niż połowę etatu. Rekordzista pracuje jednocześnie aż w sześciu szkołach.

Na Lubelszczyźnie na emeryturę i świadczenia kompensacyjne przeszło 280 nauczycieli. – Nie potrafimy odnieść się do tych informacji – przyznaje Jolanta Misiak z lubelskiego Kuratorium Oświaty. – Dopiero na przełomie października i listopada otrzymamy pełne zestawienie z Systemu Informacji Oświatowej. W nim znajdą się rzetelne dane dotyczące liczby pracujących nauczycieli.

Członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego alarmują, że zwolnienia czekają jeszcze więcej nauczycieli. – Przyszły rok szkolny przyniesie jeszcze więcej zwolnień, a ich szczytem będzie redukcja zatrudniania, jaka czeka nas w 2019 r. w związku z wygaśnięciem gimnazjów – podkreśla Broniarz. – Szacujemy, że w ciągu trzech lat w skutek reformy oświaty prace może stracić 35-40 tys. nauczycieli. Największy problem ze znalezieniem pracy mają nauczyciele języka polskiego, języka angielskiego, informatyki, przyrody, biologii, fizyki i chemii.

Czytaj więcej o: szkoła nauczyciele
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 października 2017 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a kto się na to godzi żeby on tak pracował, to są kpiny, a ten nauczyciel jest niemoralny. Ma jakieś powiązania z władzą, ponieważ żaden normalny dyrektor nie będzie takiemu planu dopasowywał do jego osobistych potrzeb. A bez nadgodzin miało też być, a tu patrzajcie, wszystkie te przypupasy nadgodzinki mają i praca zapewniona na bank.
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja od 8 lat muszę łączyć etaty w trzech szkołach, bo PO podczas reformy zniszczyło nauczanie fizyki w szkole średniej. A teraz mam nadzieję, że po nowej zmianie dostanę zatrudnienie tylko w dwóch.
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W WYNIKU REFORMY akurat fizyki, chemii, informatyki i innych przedmiotów przyrodniczych jest więcej ;)
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze że już PO nie rządzi bo niż demograficzny i ich "reformy" wymiotły by ludzi, a tak nie ma zwolnień, poza normalnym ruchem kadrowym.
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
- Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy edukacji - powtórzyła minister edukacji Anna Zalewska. Dodała, że w wyniku przekształceń powstanie 10 tys. dodatkowych miejsc pracy, a zwolnienia nauczycieli to efekt niżu demograficznego. - 47 tys. nauczycieli straciło pracę za poprzednich rządów. Staram się o tym przypominać. To jest niż demograficzny - dodała Zalewska. Dziś prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz twierdził, że w wyniku reformy edukacji pracę straciło 6,5 tys. nauczycieli (zwolniono ich lub nie przedłużono umowy o pracę), 12,7 tys. nauczycielom obniżono wymiar zatrudnienia, 5,3 tys. nauczycieli pracuje w kilku szkołach, 600 nauczycieli przeszło w stan nieczynny, a 2,3 tys. nauczycieli przeszło na emerytury lub nauczycielskie świadczenia kompensacyjne. Minister edukacji narodowej odnosząc się do informacji rozpowszechnianych przez ZNP zwróciła uwagę, że fakty wyglądają zupełnie inaczej. Nikt nie stracił pracy w wyniku reformy. 47 tys. nauczycieli straciło pracę za poprzednich rządów. Staram się o tym przypominać. To jest niż demograficzny. Dzięki przekształceniom powstanie 10 tys. dodatkowych miejsc pracy. To jest kolejna konferencja z kolejną liczbą: 100 tys., 37 tys., 20 tys., 10 tys., dziś pojawia się 6,5 tys. Natomiast z najwyższą przyjemnością zauważyłam, że pan prezes (ZNP) mówi, że nie jest to związane z przekształceniami, bo wspomina o emeryturach, świadczeniach kompensacyjnych i o tym, że ewentualnie nie przedłużono umów. To jest normalny ruch kadrowy - oceniła minister Anna Zalewska.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!