czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Nawet suseł przyszedł gwizdać (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2007, 18:32
Autor: DOMINIK SMAGA

- Nie zamkniemy oczu na barbarzyństwo - mówili lublinianie protestujący przeciwko planom budowy obwodnicy Augustowa.

Na plac Litewski przyszło około 200 osób. W tym suseł ze świdnickiego lotniska.

Zielone wstążki - symbol protestu skończyły się wcześniej, niż sama demonstracja. Nie zabrakło za to woli walki u ekologów. - Bo mamy rację. Tę drogę wytyczono wbrew przepisom Unii Europejskiej i przyrodzie, która kształtowała się tam wiele lat. A teraz kilku urzędników chce nam ją zniszczyć. Nam, bo to miejsce unikalne w całej Europie - mówi Marta Gołaś. I zastrzega, że nie należy do żadnej organizacji ekologicznej. - Po prostu nie mogę się zgodzić na to, co się wyprawia.
- Ta droga zniszczy jedyne tego typu torfowisko na zachod od Uralu - mówi Krzysztof Gorczyca, prezes lubelskiego Towarzystwa dla Natury i Człowieka, które zorganizowało akcję. Dolina Rospudy znajduje się w unijnej sieci obszarów chronionych Natura 2000. Dlatego o budowie autostrady nie może być mowy.
- Gdy unia nakaże wstrzymać roboty, a rząd tego nie uczyni, Polska będzie płacić kilkadziesiąt tysięcy euro za każdy dzień zwłoki - dodaje Gorczyca. I zaznacza, że obwodnicy nie jest przeciwny, byle omijała dolinę Rospudy.
Nie wszyscy wierzyli w szczere intencje demonstrantów. - Kto wam za to płaci? To jest nieszczere - miejski krzykacz, Władysław Stefan Grzyb pohukiwał na ekologów.
- Jeśli tu jest jakiś sponsor z workiem pieniędzy, niech się ujawni - odpowiadali działacze. Jeden z nich przyszedł nawet z psem z uwiązaną przy obroży wstążką. Inny przebrał się za susła ze świdnickiego lotniska.
Ekolodzy przynieśli ze sobą 20-metrową zieloną szarfę. Każdy z przechodniów mógł napisać tam coś od siebie. Ale padający śnieg miał przewagę nad markerami, większość ludzi nawet nie próbowała pisać. Mieli za to transparenty: "Kajakiem przez Rospudę”, "Buldożer nie przejdzie”, "Polecą szyszki”.
Z pl. Litewskiego demonstranci przeszli deptakiem przed Ratusz. Akcję, choć nie w całości, dyskretnie filmowali policjanci w cywilu. Ekolodzy przecięli wzdłuż na pół szarfę z podpisami mieszkańców. Jedną część wyślą do ministra środowiska, który zgodził się na projekt obwodnicy. Drugą do swoich kolegów, którzy cały czas protestują w Augustowie: w namiotach, śpiworach, na drzewach i na mrozie.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!