piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Naziści znów atakują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2006, 21:00
Autor: Dominik Smaga

Nazistowska strona Redwatch zaledwie tydzień po usunięciu powróciła wczoraj do Internetu. Są na niej dane sześciu mieszkańców Lublina, których faszyści nazywają "wrogami rasy”. - Oni zapłacą za swoje zbrodnie - grożą naziści. Sprawę bada już polska i amerykańska policja.

Imiona, nazwiska i dokładne adresy. Te informacje o "wrogach rasy”, czyli lewicowcach, anarchistach, antyfaszystach i homoseksualistach zamieścili na swej stronie internetowej naziści z grupy Krew i Honor (Blood and Honour). Są tam dane osób z całej Polski, w tym sześciu mieszkańców Lublina.
Strona była umieszczona na amerykańskim serwerze w Arizonie. Zrobiło się o niej głośno po napadzie na warszawskiego anarchistę, jednego z "wrogów rasy”. Nieznani sprawcy wbili mu nóż w plecy. Wkroczyła policja, zatrzymując trzech twórców witryny, mieszkańców Słupska, Świnoujścia i Bielska-Białej. To właśnie od zatrzymania tego ostatniego amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) uzależniało zablokowanie faszystowskiej witryny. - Bo w Stanach taka strona jest legalna. Dlatego musieliśmy dobrze uzasadnić, że zagraża osobom, których dane tam widnieją - mówi kom. Beata Tobiasz z dolnośląskiej policji.
FBI dotrzymało słowa. Strona zniknęła. Ale dzień później dostępna była jej okrojona kopia, bez danych "wrogów rasy”. Wczoraj powróciła w pełnej krasie. Teraz jest zamieszczona na serwerze w Dallas.
- Jeżeli ta strona zostanie usunięta, to raczej nie przez policję, ale przez hakerów, którzy włamią się na serwer - mówi Radosław (imię zmienione), lublinianin z listy Redwatch, działacz antyfaszystowski. - Szczerze? Nie chcę o tym rozmawiać - mówi inny z mężczyzn.
Sprawę bada policja. - Wiemy, że strona jest administrowana ze stanu Teksas - mówi podinsp. Zbigniew Matwiej z Komendy Głównej Policji. - Wniosek o jej zablokowanie jest już gotowy. Lada chwila zostanie przesłany do naszych kolegów ze Stanów Zjednoczonych - dodaje Matwiej. Ale nie wiadomo, co zdecydują w USA. Bo strona działa w innym stanie niż poprzednio. A w różnych stanach obowiązują różne przepisy.
Trzem Polakom prokuratorzy postawili zarzuty: propagowania faszyzmu, nawoływania do waśni na tle narodowościowym, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i złamania Ustawy o ochronie danych osobowych. Wszyscy siedzą w areszcie. - Śledztwo trwa. Kolejne zatrzymania są bardzo prawdopodobne - mówi Matwiej. Jednak możliwe jest, że nowy administrator witryny pozostanie bezkarny, bo zasłoni się "wolnością wypowiedzi”. Właściciel serwera z Arizony, na którym poprzednio umieszczona była strona, zaskarżył do amerykańskiego sądu decyzję o jej usunięciu. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!