poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nederlands Dans Theater 2 w Lublinie. Zza kulis

Dodano: 24 czerwca 2016, 19:38
Autor: agdy

Czy ktoś kiedyś napisał relację z próby i konferencji prasowej a nie spektaklu? No, to będę pierwsza. Ale przyjazd do Lublina światowej sławy kompanii tanecznej to dobry powód. Zwłaszcza, że czekaliśmy na nich 20 lat.

W piątek o godz. 19 na widowni Sali Operowej Centrum Spotkania Kultur usiadło 1000 osób. Na scenie 16 tancerzy Nederlands Dans Theater 2 i czterech muzyków. Tancerze o godz.. 17 z tej sceny zeszli po trwającej od godz. 15 próbie. Przylecieli i przyjechali do Lublina bardziej w piątek nad ranem niż w czwartek w nocy. Tak wygląda podszewka tańca z najwyższej półki.

- Nederlands Dans Theater 2 to młodzi ludzie, mają 18-22 lata. Po trzech latach, niektórzy dostają propozycję przejścia do NDT 1 albo tańczą w innych świetnych zespołach. Dużo jeżdżą po świecie, bo oprócz nauki tańca chcemy by jak najwięcej poznali. Mają okazję pracy z różnymi choreografami ale też sami są twórczy. Na przykład „Mutual comfort” Edwarda Cluga powstał we współpracy z tancerzami, którzy proponowali elementy, które wykorzystał choreograf. Poznają też starsze choreografie, którym dają dzięki swojej interpretacji nowe życie – mówi Nancy Euverink, dyrektor artystyczny NDT 2. W rzeczywistości, ktoś, kto prowadzi próbę i wspólnie z kierownikiem prób, Peterem Chu dba by widzowie zobaczyli efekt idealny.

Próba była w kostiumach, ale bez muzyków. Wszystko z odtwarzacza. Reszta na 100 procent.
Zobaczyliśmy wspominany „Mutual comfort”, „Solo”, „Schuberta” i „Some other time”. Mimo techników chodzących po widowni i scenie, mimo ustawiania świateł, przerw i wskazówek dawanych realizatorom oraz intensywnej pracy fotografów - można było patrzeć na tancerzy z zapartym tchem. Wydawali się nie mieć kości, ciężaru. Dopiero gdy cichła muzyka, nie było braw i dlatego słychać było ich szybkie oddechy. Męczyli się? To niemożliwe.

Podobnie niemożliwe było to, że jeszcze coś mogą ulepszyć w swoi m tańcu. po każdej choreografii Nancy Euverink i Peter Chu wchodzili na scenę i korygowali błędy, precyzowali detale, robili uwagi. Nancy Euverink zrzucała japonki, odkładała torebkę i pokazywała o co jej chodzi, co młodzi ludzie muszą jeszcze poprawić. Oni zdyszani, skupieni kiwali głowami i wprowadzali poprawki. Powtarzali ulepszone fragmenty, gesty, sekwencje ruchu.

I tak cztery razy.

Uwagi były precyzyjne, bo Nancy Euverink zanim została dyrektorem artystycznym sama była tancerką NDT. – Chodziłam do szkoły baletowej w Hadze, zobaczyłam NDT i wybrałam NDT. Przez dwa lata tańczyłam w NDT2 a po dwóch latach zaproponowano mi przejście do NDT 1 w którym tańczyłam przez 20 lat – wylicza pytana jak to się stało, że przyjechała do Lublina z młodymi tancerzami.
Jeśli piątkowy i sobotni wieczór zakończy się owacją na stojąco – a coś mi mówi, że tak będzie – to także zasługa pani dyrektor.

Pani dyrektor w piątek wyjaśniała także dziennikarzom skąd się biorą członkowie NDT2.
Otóż każdego roku w styczniu założona w 1978 grupa (sam NDT powstał 57 lat temu) organizuje audycje. Na przesłuchania zgłaszają się wszyscy chętni.

- W tym roku mieliśmy 450 osób. Wybraliśmy z nich 5 – powiedziała Euverink.

Nederlands Dans Theater, jedna z najbardziej rozpoznawanych kompanii tanecznych na świecie przyjechała do Lublina w ramach jubileuszowej, 20. edycji Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca organizowanych przez Lubelski Teatr Tańca we współpracy z Centrum Spotkania Kultur.

Spektakle 24 i 25 czerwca o godz. 19 w CSK.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!