piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Nękał lekarkę. Rutkowski złapał go w jeden dzień. Policji się nie udało

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lutego 2013, 17:14

Nękana kobieta zwróciła się o pomoc do Krzysztofa Rutkowskiego (Archiwum)
Nękana kobieta zwróciła się o pomoc do Krzysztofa Rutkowskiego (Archiwum)

54-latka, który nękał lekarkę, dopadli agenci słynnego detektywa. Wystarczył im jeden dzień. Na co czekała policja?

Lekarka po raz pierwszy poszła na policję w listopadzie ub. roku. – Złożyła doniesienie, że ktoś obrażał ją na forum internetowym – mówi Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Nasza rola polegała na ustaleniu autora wpisu. Dalej sprawa ma charakter prywatno-skargowy.

30 stycznia lekarka zgłosiła na policji, że mężczyzna nęka ją telefonami. Podała jego nazwisko, bo był to jej znajomy. 2 lutego złożyła skargę po raz kolejny. Wtedy też zwróciła się o pomoc do łódzkiego biura Krzysztofa Rutkowskiego, znanego detektywa.

We wtorek po południu pracownicy biura obserwowali okolice gabinetu lekarki w centrum Lublina. W tym czasie policjanci z IV komisariatu rozmawiali z nią w gabinecie, bo tym razem kobieta zawiadomiła ich o groźbach ze strony swojego prześladowcy.

W pewnym momencie pod gabinet podjechał samochód, z którego wysiadł mężczyzna. Zaczął spuszczać powietrze z auta lekarki. Zauważyli to ludzie Rutkowskiego, którzy go zatrzymali i przekazali w ręce policjantów. Do czwartku był w izbie zatrzymań. Wczoraj prokurator postawił mu zarzut uporczywego nękania lekarki i grożenia jej m.in. połamaniem rąk.

Mężczyzna wyszedł na wolność, ale dwa razy w tygodniu ma się stawiać w komisariacie policji. Dostał też zakaz zbliżania się do kobiety.
Krzysztof Rutkowski wytyka mundurowym bezczynność: – Lekarka informowała regularnie policję o kierowanych pod jej adresem groźbach karalnych. Przez tydzień żyła w strachu – mówi Rutkowski. – Tymczasem całą sprawę w jeden dzień załatwili ludzie, którzy przyjechali z Łodzi.
Policja tłumaczy, że podjęcie dalszych kroków w sprawie lekarki uzależniała od prokuratury. – Po otrzymaniu zgłoszenia przesłaliśmy materiały prokuraturze i czekaliśmy na decyzję – tłumaczy Fijołek.

Według prokuratury, nie zwalniało to jednak policji z podjęcia działań. – To nie była skomplikowana sprawa, żeby było konieczne dawanie policji szczegółowych wytycznych – uważa Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa prokuratury rejonowej Lublin-Południe.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
RADZIo
S Y L W E S T E R
rupert
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

RADZIo
RADZIo (13 lutego 2013 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rutkowski to może ryby w stawie łapać.
Rozwiń
S Y L W E S T E R
S Y L W E S T E R (8 lutego 2013 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
--------BRAWO DEDEKTYWIE RUTKOWSKI, OŚMIESZYŁEŚ LUBELSKICH GLINIARZY !. BRAWO!------- Dedektyw Rutkowski ośmieszył lubelskich gliniarzy i uratował życie Lekarki gdyż zapewno gdyby włą czyli się gliniarze to by doszło do policyjnej strzelaniny i tak jak w Sanoku DWOJE LUDZI ZOSTAŁO ZASTRZELONYCH WE WŁASNYM MIESZKANIU (sic?). Dedektyw Rutkowski jest cierpliwy i w Sa noku nikogo by nie zastrzelili, gdyż Dedektyw obstawiłby wszystkie wyjścia z bloku i spokojnie czekał na wyjście Podejrzanego . Czyli w razie kłopotu lepszym jest Dedektyw Rutkowski niż uzbrojone "po żę by" oddziały gliniarzy w kominiarkach (sic?). Gratulacje Panie Dedektywie Rutkowski . Lublin Ci serdecz nie dziękuje, że nie było strzelaniny i mordowania ludzi w Ich mieszkaniach !. Dziękujemy !.
Rozwiń
rupert
rupert (8 lutego 2013 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego Rutkowski jeszcze w pudle nie siedzi?
Przecież został skazany prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności.
Rozwiń
obserwator
obserwator (8 lutego 2013 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mussanka' timestamp='1360323749' post='731465']
Nie POLICJANCIE jako się jest na L4 to się choruje, jak jest się w stanie wykonywać prace nawet w domu to nie należy się zasiłek chorobowy tylko wynagrodzenie za pracę. mam nadzieje na zakrojoną na szeroką skalę kontrolę zwolnień lekarskich - także mundurówki
[/quote]



tak, tak, zycie a twoj piekny widok teczowego swiata to dwie odrebne rzeczy
nie wiem ile masz lat, ale dowiesz sie niedlugo jakim polska jest dzikim krajem, jak mawial jeden krajan

nie jestem policjantem, jeszcze raz powtarzam, wiem ze dziwne jest to dla kogos, bo jak mozna nie krytykowac policji czy sm? rozumiem ze niechec bierze sie z nekania was chocby za wykroczenia drogowe, no ale sa ldzie ktorzy znaja ich prace i nie krytykuja na kazdym kroku, swoja droga jestem ciekaw czy kazdy z was wielce oswieconych jest taki super w swojej pracy, codziennie norma 400 %, domyslam sie ze tak bo kazdy polak jest nieomylny i bezkrytyczny w stosunku do siebie, widzi tylko wady innych
Rozwiń
klops w smietanie
klops w smietanie (8 lutego 2013 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pseudo detektywowi ktos kiedys wytoczy sprawe ze pan byly ZOMOwiec sie nie pozbiera
Takie rzeczy to tylko we wschodniej Europie moga sie dziac................tępy ciemnogrod obywatelski
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!