poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Matka 3-miesięcznej córki była tak pijana, że zasnęła nad dzieckiem. Obudziła się dopiero przy policjantach. Kobieta została odwieziona do izby wytrzeźwień, a dziecko do szpitala

Kobieta ma 25 lat. Mieszka pod Lublinem. W czwartek pojawiła się na Kośminku. Z maleńkim dzieckiem na ręku chciała prawdopodobnie odwiedzić swojego dziadka. Była pijana. Zapukała do drzwi mieszkania piętro niżej. Gdy wpuszczono ją do środka, ledwo trzymała się na nogach. O mało nie upuściła dziecka. Po chwili usnęła na krześle. Sąsiadce nie udało się jej obudzić. Dziecko przez cały czas płakało. Było głodne. Kobieta zadzwoniła do III komisariatu.
– Matki nie udało się obudzić – mówią policjanci. – Nie miała nawet siły podnieść głowy. Alkoholem zionęła na odległość.
St. posterunkowy Grzegorz Stępień zaopiekował się maleństwem. – Sam mam małe dziecko – mówi dzielnicowy. – Wiem, ile ono potrzebuje ciepła i opieki. Mała była zasikana i głodna. Cały czas szukała piersi. Aż się nam serce ściskało.
Policjanci usiłowali nakarmić dziewczynkę. Przyszło to z dużym oporem. G. Stępień przez kilkanaście minut kołysał dziewczynkę, która tuliła się do policyjnego munduru. Wreszcie się uspokoiła.
W międzyczasie ocknęła się matka. Nie interesował jej los dziecka. Najpierw poprosiła o papierosa. Na dziecko nawet nie spojrzała. Funkcjonariusze postanowili zostawić małą dziadkowi. Drzwi do jego mieszkania były otwarte. Mężczyzna leżał w łóżku. Obok stała pusta butelka po wódce. Zrezygnowali z budzenia go. Wezwali pogotowie.
Dziewczynka trafiła do szpitala. – Jej stan nie budzi obaw – mówi dr Magdalena Skórzyńska, ordynator oddziału dziecięcego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Ma prawidłową wagę, na ciele nie widać żadnych niepokojących śladów.
Pijana matka trafiła do izby wytrzeźwień. Wieczorem nie można było jej jeszcze przesłuchać z uwagi na stan upojenia alkoholowego. Wczoraj policja przekazała akta sprawy do prokuratury. Matce grozi utrata praw rodzicielskich. Wcześniej straciła już prawa do dwójki swoich pozostałych dzieci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!