sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nic nie widzieli, nic nie słyszeli

Dodano: 29 czerwca 2004, 09:54

Za tolerowanie działalności nielegalnego domu pogrzebowego na terenie centrum onkologii ukarano naganą portiera i szeregowego pracownika prosektorium, którego wyrzucono z pracy. Dyrekcji szpitala pogrożono palcem.

O działalności przedsiębiorcy pogrzebowego Andrzeja K., który przewoził zwłoki ze Szpitala Wojskowego do prosektorium w centrum onkologii, gdzie urządził dom pogrzebowy, pisaliśmy w maju. Poinformowała nas o tym Czytelniczka, której przedsiębiorca proponował pieniądze za skorzystanie z jego usług podczas pochówku jej matki.
Prowadzenie nielegalnego domu pogrzebowego w centrum onkologii umożliwił przedsiębiorcy pomocnik laboratoryjno-sekcyjny zatrudniony w centrum, Ryszard K. Po naszych tekstach został wyrzucony z pracy (miał etat i w centrum, i w Szpitalu Wojskowym). Główny zarzut to udostępnianie prosektorium do przechowywania zmarłych przywiezionych z innych szpitali.
– Klucze do prosektorium dają mi bez problemów – mówił nam wtedy Andrzej K. Pracownicy centrum także nie ukrywali, że go znają. Tylko kierownictwo COZL stanowczo zaprzeczało. – O niczym nie wiedzieliśmy – tłumaczył Jan Kondratowicz-Kucewicz, dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.
Andrzej K. musiał usunąć swój biznes z prosektorium centrum onkologii. Sprawę bada policja i prokuratura. – Postępowanie wciąż trwa. Ustalmy, czy podczas działania nielegalnego domu pogrzebowego w szpitalu dochodziło do znieważania zwłok – wyjaśnia Agnieszka Pawlak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej w Lublinie.
Za wpuszczenie nielegalnego zakładu pogrzebowego do szpitala ukarano, jak dotąd, dwie osoby – pracownika prosektorium i ochroniarza z portierni. – O bezprawnym wydawaniu kluczy przez portiera poinformowaliśmy jego pracodawcę, czyli firmę ochroniarską. Portier dostał naganę i został przeniesiony do innego miejsca pracy – mówi Regina Piętowska, wicedyrektor centrum onkologii.
Po nagłośnieniu sprawy handlu zwłokami Departament Ochrony Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego zażądał od COZL wyjaśnień. – Oficjalne sprawozdanie zostanie przekazane marszałkowi – zapewnia Tomasz Makowski z biura prasowego Urzędu Makowskiego.
• Czy dyrekcja COZL poniosła konsekwencje za działanie nielegalnego domu pogrzebowego? Czy ukarano tylko szeregowych pracowników?
– Mogę powiedzieć tylko tyle że przeprowadziliśmy działania kontrolne – dodaje Janusz Kisielewski, dyrektor departamentu ochrony zdrowia. – A z dyrektorem centrum jeszcze o tym porozmawiam.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!