niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie będą odcięci od świata

Autor: Lidia Dzierba

Mieszkaniec Ponikwody od roku nie może korzystać z własnego samochodu uwięzionego w garażu. Wszystko przez przeciągający się remont ulicy. Modernizację prowadzi lubelska firma SAN–BUD, a inwestorem są władze miasta.

– Czekałem cierpliwie ponad 11 miesięcy – twierdzi mieszkaniec ul. Szymanowskiego. – Zbliża się zima i obawiam się, że do wiosny 2004 wciąż będę odcięty od świata.
Problemy z dojazdem na własną posesję rozpoczęły się wraz z modernizacją ulic w tej dzielnicy.
– Mieszkańcy ulic Szymanowskiego i Pankiewicza założyli spółdzielnię mającą na celu utwardzenie nawierzchni na tych ulicach – opowiada. – Po kilkuletniej batalii udało się wreszcie rozpocząć inwestycję.
Jako inwestora zastępczego Wydział Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta wybrał Dyrekcję Inwestycji Miejskich. Ta przydzieliła jako wykonawcę firmę SAN-BUD. Wszyscy, którzy zdecydowali się partycypować w kosztach budowy uiścili składkę (ponad 3 tys. zł na posesję). Aktualnie na ulicy Pankiewicza jest utwardzona nawierzchnia, a na ul. Szymanowskiego prawie cała nawierzchnia jest wyłożona kostką brukową.
– Oprócz posesji przy Szmanowskiego 2 i 4 – twierdzi nasz Czytelnik. – Rok temu przed naszymi domami wybrano ziemię na głębokość ok. pół metra uniemożliwiając wyjazd i wjazd.
Podłoże – jak twierdzi mieszkaniec – jest tutaj gliniaste i po jakichkolwiek opadach nawierzchnia w wykopie staje się grząska, niemal nie do przejścia.
– Pod koniec maja pracownicy SAN-BUD zrobili nam prowizoryczny wyjazd – dodaje Czytelnik. – Ale po deszczu auto grzęzło w błocie. Na początku lipca firma ponownie rozkopała drogę przy okazji układania kanału burzowego i tak zostało do dnia dzisiejszego.
Mieszkaniec odciętej posesji obawia się, że w razie konieczności wezwania pogotowia ratunkowego czy straży pożarnej nie będzie miał możliwości dojazdu do jego domu. – Ponadto mam uwięziony w garażu samochód – mówi.
W Dyrekcji Inwestycji Miejskich wiedzą o kłopotach mieszkańców ul. Szymanowskiego.
– Przyczyną jest brak pieniędzy w kasie miejskiej na ten cel – przyznaje Maria Fijałka z Dyrekcji Inwestycji Miejskich. – Jednak uważamy, że firma dla dobra mieszkańców powinna skredytować i umożliwić tym ludziom dojazd na własne podwórko.
– Z powodu braku środków termin ukończenia inwestycji przesunięto na przyszły rok – mówi Elżbieta Jedliszko z SAN-BUD. – Wiemy o kłopotach mieszkańców i dla ich dobra zrobimy dojazd na posesje. Już rozpoczęliśmy tam prace. Do wtorku powinny się zakończyć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!