sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Nie było chętnych na zegarki Piotra O., który oszukał Romario

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2010, 12:05
Autor: er

Nie było chętnych na dzisiejszej licytacji na zegarki warte fortunę. Kilka osób chciało je tylko zobaczyć.

Zegarki licytował lubelski komornik. Należały do oszusta skazanego za wyłudzanie pieniędzy. Można było je obejrzeć w sali Sądu Rejonowego w Lublinie. Potem miała zostać przeprowadzona licytacja. Komornik zdecydował, że będzie się ona odbywać za drzwiami zamkniętymi, bez udziału mediów.

- Kupującym trzeba zapewnić anonimowość – uzasadniała to Barbara Peret, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Lublinie.

Nikt jednak zegarków kupić nie chciał. Pod młotek szły trzy czasomierze: Najdroższy marki Breitling, z bransoletą ze stopu białego złota, wart 220 tys. zł. Cena wywoławcza – 165 tys. zł. Jest ich na świecie tylko 25, a ten licytowany w Lublinie ma numer pierwszy.

Zegarek Blancpain z bransoletą ze stopu żółtego złota rzeczoznawca wycenił na blisko 93 tys. zł. Cena wywoławcza – 69,5 tys. zł. A czasomierz marki Girard Perregaux z bransoletą ze złota różowego wyceniono na 112 tys. zł. Będzie licytowany od 84 tys. zł.

Luksusowe zegarki należały do Piotra O. Mężczyzna wmawiał majętnym znajomym, że potrafi bardzo korzystnie zainwestować ich pieniądze. Swoje oszczędności przekazał mu nawet słynny brazylijski piłkarz Romario. Już nie zobaczyli swoich pieniędzy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kolekcjoner
Mario
obserwator
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kolekcjoner
kolekcjoner (30 kwietnia 2010 o 01:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zetka napisał:
to jakaś durnota.Po co mi zegarek jak jest w komórce.I za tyle pieniędzy to z czego on jest.Mój ojciec przywiózł niedawno z Rosji jak był w Moskwie wostok i chodzi co do sekundy.I nie trzeba go nakręcać choć nie ma baterii.To jest dopiero zegarek a nie jakiś tam berljet od żabojadów.

Mam Wostok kupiony za pierwsza moja wyplate jeszcze w PRL-U,we wrzesniu 1966 roku.Do tej pory cyka.Gratulacje dla ojca,chociz wolalbym polski czasomierz.
Rozwiń
Mario
Mario (29 kwietnia 2010 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak dlamnie to Pan Piotr O. nie jest oszustem a osoba The best!!! Kto by wpadl na taki pomysl zeby wyrolowac Romario hahahaha
Rozwiń
obserwator
obserwator (29 kwietnia 2010 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie oszust ale osuch
Rozwiń
Żaaal i Loool
Żaaal i Loool (29 kwietnia 2010 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak on taki oszust, to może i te zegarki są podróbami, czyli są g...o warte?
Rozwiń
zetka
zetka (29 kwietnia 2010 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to jakaś durnota.Po co mi zegarek jak jest w komórce.I za tyle pieniędzy to z czego on jest.Mój ojciec przywiózł niedawno z Rosji jak był w Moskwie wostok i chodzi co do sekundy.I nie trzeba go nakręcać choć nie ma baterii.To jest dopiero zegarek a nie jakiś tam berljet od żabojadów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!