środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie chcą spalarni opon przy ul. Grygowej. Zablokują drogę (zdjęcia, wideo)

Dodano: 17 lutego 2014, 16:00
Autor: Dominik Smaga

Mieszkańcy ul. Grygowej chcą blokować dojazd do hali, w której ma powstać zakład utylizacji opon. Ratusz zgadza się, by taka instalacja powstała 20 m od bloków socjalnych. Urzędnicy twierdzą, że nie mogli odmówić. A ludzie z Grygowej obawiają się takiego sąsiedztwa

Taki zakład chce otworzyć państwowa firma Setar z Siedlec. Dzwoniąc tam w poniedziałek nie zastaliśmy nikogo z kierownictwa. Główna księgowa (zastrzegła, by nie podawać jej nazwiska) potwierdziła, że zakład ma utylizować opony. Po szczegóły kazała dzwonić w poniedziałek. Setar dostał już pozytywną decyzję środowiskową. - Nie było powodów, by jej odmówić - stwierdza Zdzisław Strycharz, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. - Takie instalacje są bezpieczne, proces pirolizy odbywa się w obiegu zamkniętym - dodaje. Teoretycznie nic nie powinni truć i śmierdzieć. Zastrzeżeń nie miał też sanepid. A mieszkańcy Grygowej obawiają się takiego sąsiedztwa. - Dlaczego nasze dzieci mają odpowiadać za błędy urzędników? Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek z nich chciał, by jego dziecko żyło w takich warunkach - oburza się Agnieszka Budynkiewicz, przewodnicząca Rady Mieszkańców w blokach socjalnych przy ul. Grygowej. - Pod protestem zebraliśmy już 300 podpisów. Zbieramy dalej.

Ludzi oburza nie tylko zgoda na taki zakład, ale i to, że Ratusz nie informował ich o tych planach. - Był bodajże jeden plakat - podkreśla Budynkiewicz. - Nie możemy każdego powiadomić, działaliśmy zgodnie z procedurą - broni się Strycharz. - Informacja była na stronie internetowej urzędu i na stronie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Było też ogłoszenie na miejscu. - Gdzie było? W sklepie! - oburza się Marta Nowosadzka, mieszkanka ul. Rataja. - A to nie może być w sklepie? - odpowiada jej dyr. Strycharz. - Sortownia Kom-Eko też miała nie śmierdzieć, a śmierdzi - podkreśla pani Marta. Była jedną z osób, które w sprawie zakładu przyszły w poniedziałek do Ratusza razem z posłem Twojego Ruchu, Michałem Kabacińskim. Poseł oświadczył mediom, że stracił do prezydenta szacunek i zostawił w jego sekretariacie oponę. Nie wykluczył, że drugą podpali przed Ratuszem lub przed domem prezydenta. - Jeśli on nas tak traktuje, to my jego też tak potraktujemy - mówi Kabaciński. Z Kabacińskim do Ratusza przyszła też grupa mieszkańców ul. Rataja i Grygowej. Ci, z którymi rozmawialiśmy przed akcją posła, zapowiedzieli, że nie przyjdą na jego happening, bo wolą działać sami, bez polityków. - Zablokujemy drogę dojazdową do hali - mówi Eliza Sekuła. - Ta firma tu nie wjedzie. Chyba, że przejadą po nas - zapowiada Budynkiewicz.

WIDEO

Czytaj więcej o: grygowej zakład utylizacji opon
evka
Irek
Gość
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

evka
evka (8 marca 2014 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Macie coś z łowami... To nie jest spalarnia. Opony są pakowane do tzw. krakera (wygląda to coś jak cysterna kolejowa - tylko bez kół). Wsad jest podgrzewany i topiony do płynnej postaci. Przepompowana ciecz stanowi komponent do produkcji oleju opałowego i diesla. Pozostałości to druty, które trafiają do huty. Cały proces odbywa się bez grama tlenu - więc nie ma mowy o spalaniu. Jedynie co mnie ruszyło to smród jak w rafinerii. 10 metrów od zakładu nic nie czuć. Cały proces odbywa się także bez jakiegokolwiek hałasu. Widziałem taką instalację m.in. w Wodzisławiu Śląskim.

To postaw sobie cycku koło swojego domu.

Rozwiń
Irek
Irek (8 marca 2014 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Macie coś z łowami... To nie jest spalarnia. Opony są pakowane do tzw. krakera (wygląda to coś jak cysterna kolejowa - tylko bez kół). Wsad jest podgrzewany i topiony do płynnej postaci. Przepompowana ciecz stanowi komponent do produkcji oleju opałowego i diesla. Pozostałości to druty, które trafiają do huty. Cały proces odbywa się bez grama tlenu - więc nie ma mowy o spalaniu. Jedynie co mnie ruszyło to smród jak w rafinerii. 10 metrów od zakładu nic nie czuć. Cały proces odbywa się także bez jakiegokolwiek hałasu. Widziałem taką instalację m.in. w Wodzisławiu Śląskim.

Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2014 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

na Grygowej mieszkaja też ludzie którzy zostali tam wyśiedleni przez Sądy i są normalni. I nie ukrywam że też jest patologia. Sam tam mieszkam to wiem i pracuje na siebie. A co do spalarni to rzeczewiście jest za blisko bloków mieszkalnych.

Rozwiń
maslana
maslana (21 lutego 2014 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Może i różni ludzie mieszkają na ul. Grygowej, ale czytając niektóre komentarze to z ich słów "widać", że w innych dzielnicach pełno jest meneli.

Przepisy nie są dostosowane do rzeczywistości. Skoro 20 m od domów buduje się spalarnię to trzeba mieć coś z głową. A co w razie awarii? A co jeśli jednak teoria nie pokryje się w praktyce? Może trzeba przewidzieć to co może się zdarzyć, a nie potem ubolewać, że faktycznie nie jest tak jak powinno być? To tylko pokazuje, że dokąd urzędnicy nie będą z własnej kieszeni płacić ludziom odszkodowania za swoje błędy, dotąd będą zawsze ukrywać się pod najgłupszymi przepisami.

Ania to nie jest żadna spalarnia, poczytaj komentarze na stronie kuriera. Internauci nie są głupi -  temat oświadczenie prezydenta żuka ws wystapienia posła  itd. Jest mnóstwo informacji, które wyjaśniają chyba dogłębnie sprawę. . Nie daj sobą manipulować. Przejrzyj internet, wpisz do youtuba piroliza i będziesz miała jasność. To jest tak "brudne", że sobie Szwedzi do ogródków wysypują   :). Daliśmy się zmanipulować mediom i Panu posłowi. 

Rozwiń
na stronie kuriera
na stronie kuriera (21 lutego 2014 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pisze na prośbę starszego człowieka bo nie umie obsługiwac kompa:

Cały swiat używa tych  maszyn do pirolyz, tylko u nas paru pijaczków i biedni ludzie starsi  w swojej niewiedzy dają się wykorzystywać młodzikowi do jego politycznych szopek zamiast byc poważnie traktowanymi. Czy nikt nie potrafi używać internetu? Nie ma wnuków, żeby im pokazali na youtubie? 

Panie Stasiu, oszukał Pan nas nieświadomie czy dogadał z politykami? Ja bym chciał dostac pracę , a tu blisko domu i dla takich jak ja  to szns w lublinie nie ma. Nawet za najniższą krajową.  Pan ma firmę to moze Pan sobie protestować, ma pan za co żyć, a my? Tu jest nie tylko element co nigdzie nie płacił czynszu i chlał wódę ale są też zwykli ludzie, którym się w życiu nie powiodło. Popatrzcie ilu mieszkańców   naszych baraków jeździ drogimi samochodami...... hipokryzja czy co? A ci co ich nie stać na te samochody co mają robić? Latać i protestować w błędzie? Wstyd mi za nas.... daliśmy się zrobić jak małe dzieci...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!