środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie chcą za rączkę, tylko obrączkę

Dodano: 21 kwietnia 2006, 20:55

Ponad 12 tys. par z naszego regionu stanęło w zeszłym roku na ślubnym kobiercu. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców daje nam to pierwsze miejsce w Polsce. Tak wynika z najnowszych badań Urzędu Statystycznego, które prezentujemy jako pierwsi.

W kategorii śluby znaleźliśmy się w krajowej czołówce już w 2002 r. A od zeszłego roku Lubelszczyzna jest bezkonkurencyjna! Tylko w Urzędzie Stanu Cywilnego w Lublinie zawarto w 2005 r. ponad 2,3 tys. małżeństw, o 200 więcej niż rok wcześniej. - To rekord - podkreśla Andrzej Zapolski z lubelskiego USC. - A spodziewamy się, że w tym roku chętnych do powiedzenia "tak” będzie jeszcze więcej.
Już dziś w samym Lublinie na ślubnym kobiercu stanie ponad 20 par. A wśród nich Agnieszka Osińska i Karol Moskal. - Jesteśmy parą od ponad czterech lat. Oboje kończymy właśnie studia, więc najwyższa pora na ślub - mówi Agnieszka. - Kochamy się i jesteśmy pewni, że chcemy spędzić ze sobą resztę życia.
Dlaczego właśnie na Lubelszczyźnie tak często grają marsza Mendelssohna? - To wynika ze specyfiki naszego regionu - tłumaczy prof. Ryszard Radzik z Instytutu Socjologii UMCS. - Mamy większy niż w innych województwach współczynnik ludzi mieszkających na wsiach i w małych miasteczkach. Ludzie są tu bardziej konserwatywni. Nie ma u nas przyzwolenia na życie w wolnych związkach. A małżeństwo jest najważniejszą jednostką życia społecznego.
- Podobnie jest w całej wschodniej części naszego kraju - dodaje Andrzej Matacz, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Lublinie. - W ogólnopolskim zestawieniu liczby małżeństw tuż za Lubelszczyzną jest m.in. Podkarpacie. Tyle że u nas konserwatywne podejście do życia rodzinnego jest niezwykle silne - dodaje. - Pary żyjące "na kocią łapę” są wytykane palcami. Szczególnie na wsi.
Potwierdzają to statystyki. Z ponad 12 tys. małżeństw zawartych w naszym regionie w 2005 r. większą część stanowiły śluby brane przez mieszkańców terenów wiejskich. - Młodzi ludzie z dużych miast coraz częściej stawiają na naukę i karierę, a życie rodzinne odkładają na drugi plan - wyjaśniają socjologowie.
Wpływa to także na wiek nowożeńców. Statystyczna mieszkanka Lubelszczyzny decyduje się na ślub mając ponad 25 lat. Panowie dojrzewają do tego w wieku 26 lat.
Niestety, w ostatnich latach wzrosła też liczba rozwodów. W zeszłym roku w naszym regionie udzielono ich już prawie 2 tysiące, o ponad 200 więcej niż jeszcze pięć lat temu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!