niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Nie daj się naciągnąć na umowy-pułapki w internecie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 kwietnia 2011, 19:19
Autor: Dominik Smaga

W niektórych konkursach płacimy również za sms-y, które odbieramy (Jacek Świerczyński)
W niektórych konkursach płacimy również za sms-y, które odbieramy (Jacek Świerczyński)

Jeszcze niedawno większość skarg zgłaszali ludzie starsi. Teraz o pomoc prosi coraz więcej młodych, którzy nierozważnie zachowywali się w Internecie. Niepokojących zjawisk jest znacznie więcej. Choćby to, że lublinianie zadłużają się na potęgę.

– Zeszły rok przyniósł kolejny wzrost liczby porad – przyznaje Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. W 2010 r. jej biuro udzieliło 5600 porad. – Rynek przynosi coraz to nowe zaskakujące wydarzenia, konsumenci są zaskakiwani nowymi technikami sprzedaży, nowymi metodami zawierania umów i nie zawsze sobie z tym radzą.

To, co bardzo niepokoi ekspertów, to wzrost liczby młodych ludzi, którzy zgłaszają się z różnymi problemami. Większość czuje się oszukana przez internetowy serwis pobieraczek.pl, który chwalił się, że umożliwia pobieranie plików za darmo przez 10 dni.

Kontrola Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykazała jednak co innego. Internauta musiał najpierw zarejestrować się na portalu, podając swoje dane, adres zamieszkania i adres poczty elektronicznej. Musiał też zaakceptować regulamin. UOKiK ustalił, że dzień rejestracji był jednocześnie pierwszym dniem obowiązywania odpłatnej umowy. Na spółkę prowadzącą serwis urzędnicy nałożyli blisko ćwierć miliona złotych kary. Przedsiębiorca odwołał się do sądu, sprawa jest w toku.

– Młodzi ludzie nie mają świadomości tego, że rzeczy, które czytają w Internecie mogą być elementem umowy i być podstawą do wystawiania faktur – przyznaje Baran-Ćwirta.

Zadłużanie

Nasilającym się zjawiskiem jest też nadmierne zadłużanie się lublinian. – Coraz większa grupa mieszkańców staje się niewypłacalna i wpada w spiralę kredytów i pożyczek, z którymi sobie nie radzą – stwierdza Baran-Ćwirta. Najbardziej drastycznym przypadkiem odnotowanym w Lublinie był problem starszej pani, której zobowiązania sięgnęły 300 tys. złotych. Kobieta miała tylko jeden większy kredyt, oprócz tego kilka mniejszych i zestaw kart kredytowych. W sumie 15 różnych zobowiązań. Kredyt spłacany kolejnym kredytem tylko nakręcał spiralę zadłużenia. W końcu jeden z banków podjął się eksmisji.

Wprowadzone niedawno zmiany prawa pozwalające m.in. na upadłość konsumentów, zdaniem ekspertów, okazały się niewypałem. – To iluzja – mówi pani rzecznik. – W Lublinie nie ma ani jednej osoby, która spełniałaby wymogi takiej upadłości.

Bądź czujny

Z kolei starsi ludzie coraz częściej ulegają namowom przedstawicieli, którzy zajmują się zawieraniem umów na rzecz różnych operatorów, m.in. telekomunikacyjnych. Tu działa magia domowego zacisza. Akwizytor odwiedza klienta w domu, czym usypia jego czujność.

– W swoim domu konsument zachowuje się inaczej, jest rozluźniony, a pojęcia "taniej” i "lepiej” inaczej na niego działają – mówi Baran- Ćwirta. Klienci często nie są rzetelnie informowani o tym, że w przypadku zawierania umowy poza siedzibą przedsiębiorcy, mają 10 dni na odstąpienie od takiej umowy i to bez podania przyczyn. Później nie mogą już nic zrobić, umowa staje się obowiązująca, a jej zerwanie wiąże się z karami.

Uwaga na płatne SMS-y

Problemem, z którym często spotykają się młodzi (choć nie tylko młodzi) ludzie, to płatne wiadomości sms. I to nie takie, które sami wysyłają, ale takie, które dostają na swój telefon. Początkiem problemu często bywa konkurs, w którym trzeba najpierw wysłać sms pod bezpłatny numer, co jest też równoznaczne z akceptacją regulaminu. Później nieświadomy niczego klient zaczyna dostawać wiadomości, które powiększają jego rachunek za telefon.

– Jest też grupa konsumentów, którzy nie wysyłali żadnych bezpłatnych sms-ów, a i tak była obciążana kosztami – podkreśla Lidia Baran-Ćwirta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pawel
Gość
crx
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pawel
Pawel (13 kwietnia 2011 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wojna przeciwko pobieraczkowi!!! Zniszczyć ich!
Rozwiń
Gość
Gość (13 kwietnia 2011 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Najbardziej drastycznym przypadkiem odnotowanym w Lublinie był problem starszej pani, której zobowiązania sięgnęły 300 tys. złotych. Kobieta miała tylko 1 większy kredyt, oprócz tego kilka mniejszych i zestaw kart kredytowych. W sumie 15 różnych zobowiązań. Kredyt spłacany kolejnym kredytem tylko nakręcał spiralę zadłużenia"

A banki dają kredyty dalej, nie sprawdzając, czy klient nie jest zadłużony w innych.
Codziennie na poczcie mailowej znajduję ich reklamy "najtańszych kredytów".
Odnoszę wrażenie, że informacje zbierane (i przesyłane między sobą) przez banki o ich klientach to popelina.
Rozwiń
crx
crx (13 kwietnia 2011 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapitalizm w najczystszej postaci.Jeden musi zrobić drugiegi w h.....a!
Rozwiń
giga
giga (13 kwietnia 2011 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też się nabrałam na pobieraczek-shit!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!