sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie każdy może piec cebularze. Jakie kary za brak certyfikatu?

Dodano: 5 sierpnia 2014, 21:15

Nie cebularz tylko cebulak albo placek z cebulą. Tylko tak będą mogli nazywać swoje wypieki piekarze, którzy nie poddadzą się certyfikacji. Będzie ona konieczna, bo od wtorku cebularz lubelski jest pod unijną ochroną.

To dla nas ogromna radość - cieszy się Mariola Zubrzycka, prezes Stowarzyszenia Partnerstwo Producentów Cebularza Lubelskiego.

To właśnie zrzeszające 24 piekarnie stowarzyszenie ubiegało się o wpisanie cebularza lubelskiego do unijnego Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych. - Czeka nas teraz sporo pracy, bo ruszy cały proces certyfikacji i promocja tego produktu. Chcemy pokazać cebularza lubelskiego na całym świecie - dodaje prezes Zubrzycka.

- Jestem bardzo zadowolony, że doczekaliśmy się rejestracji produktu spożywczego charakterystycznego tylko dla naszego regionu - podkreśla Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego. - To doskonała promocja województwa. A rodzimym piekarzom zapewnia ochronę przed podróbkami i daje możliwość szerokiej promocji cebularza w kraju i za granicą.

O tym, że w dzienniku urzędowym UE opublikowano rozporządzenie Komisji Europejskiej rejestrujące cebularza lubelskiego, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało we wtorek. Teraz firmy, które będą chciały piec cebularza będą musiały uzyskać certyfikat. Będzie go wydawać warszawskie biuro.

Ma to gwarantować, że produkt będzie najwyższej jakości. Nie będzie można do wypieku używać np. cebuli sprowadzonej z Chin. Jeśli jakaś piekarnia nie przejdzie procedury certyfikacji, będzie mogła wypiekać jedynie placki z cebulą.

- Ale o średnicy mniejszej niż 5 cm lub większej niż 25 cm - zaznacza Zubrzycka. I przestrzega: Firmom, które nie będą tego przestrzegać grożą kary finansowe. Traci się też markę, którą odzyskać jest bardzo trudno.

Jednak nie wszyscy piekarze przykładają wagę do tego certyfikatu. - Nie widzimy sensu wbijania cebularza w unijne oznaczenia - mówi Artur Goławski, współwłaściciel znanej piekarni Sergiusza Kuźmiuka przy ul. Furmańskiej w Lublinie. - Cebularz to nasze wspólne dziedzictwo. Jeśli będzie taka potrzeba, to zmienimy nazwę. Naszym zdaniem, konsument wybierze najlepszy wypiek. Bez patrzenia czy ma certyfikat.

Cebularz lubelski jest 37. polskim produktem zarejestrowanym w Unii Europejskiej.

(p.p.)

Cebularz lubelski

Ciasto na cebularze wyrabia się z pszennej mąki z dodatkiem masła i mleka. Cebularze formuje się ręcznie; zwykle mają 15-20 cm średnicy i 1,5 cm grubości. Tradycyjne receptury nakazują, by drobno pokrojoną w kostkę cebulę wymieszaną z makiem przygotować na 3-4 godziny przed wypiekiem, a przed włożeniem placków do pieca posolić, by cebula puściła sok. (PAP)
m
gringo
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

m
m (28 września 2014 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bez certyfikatu może być też:

cebulaż, cebulasz, cebólasz ( jak po węgiersku :), cebólaż, cebulorz (regionalizm),

Rozwiń
gringo
gringo (9 sierpnia 2014 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

certyfikaty i papiery zostaną tylko po tej UE a może i to nie bo ekologiczna unia na ekologicznym papierze to wszystko płodzi może szybko się rozłoży ;)

Rozwiń
Gość
Gość (9 sierpnia 2014 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kłopot że do mediów ogólnopolskich nie przebijają się głosy sprzeciwu takich inicjatyw, jest ogólny prounijny ślepo posłuszny pęd 

Rozwiń
Mil
Mil (6 sierpnia 2014 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie mają cebulę z Chin dlatego nie chcą :-P
Rozwiń
Ania
Ania (6 sierpnia 2014 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobrze, że nareszcie Unia zakaże piec i sprzedawać te śmierdzieje cebulowe.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!