wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Nie kneblujemy papieżowi ust

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2006, 20:59

Brytyjscy badacze twierdzą, że Instytut Jana Pawła II przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim odwleka publikację nieznanego skryptu Karola Wojtyły. Skrypt ma zdradzać rzekome sympatie do marksizmu jego autora. - To absurd - zaprzeczają przedstawiciele uczelni.

Sprawa dotyczy "Katolickiej Etyki Społecznej”, skryptu przygotowanego przez Karola Wojtyłę podczas jego wykładów w seminarium duchownym w Krakowie z 1954 r. Przyszły papież omawia w nim różne ideologie, w tym marksizm. Zdaniem dwójki badaczy - dr Jolanty Babiuch, socjologa z uniwersytetu w Oxfordzie oraz brytyjskiego publicysty Jonathana Luxmoore'a - Wojtyła z dużym szacunkiem podchodził wówczas do marksistowskiej krytyki kapitalizmu.
- A to podważa wizerunek papieża jako antykomunisty od kołyski - twierdzi w sobotnim "Życiu Warszawy” Jonathan Luxmoore. - Kościół w Polsce zniechęca do interesowania się tym tekstem, by opóźnić jego publikację. Po to, by Trybunał Beatyfikacyjny wybrał dane wygodne dla Kościoła, zamiast odkryć pełnię złożonej osobowości papieża.
Sugestiom o "cenzurowaniu Jana Pawła II” zdecydowanie zaprzecza ks. prof. Andrzej Szostek, cenzor pism Wojtyły w jego procesie beatyfikacyjnym, były rektor KUL. - Opóźnienia w publikacji nie mają żadnego związku z beatyfikacją - zapewnia. - Prace nad pismami papieża prowadzone są etapami. Teraz badamy tylko pisma opublikowane przed datą wyboru kardynała Wojtyły na papieża. Zresztą nawet gdyby skrypt został wydany w najbliższych dniach, to i tak nie byłby brany pod uwagę. Bo przed 1978 roku nie był oficjalnie opublikowany.
Innego zdania są brytyjscy badacze. - To nie były prywatne notatki docenta Wojtyły, lecz skrypt przeznaczony dla studentów. Miał rozdziały, nagłówki, a okładkę opatrzono tytułem i nazwiskiem autora - twierdzi Luxmoore.
Z zamiarem publikacji spornego skryptu od dawna nosi się Instytut Jana Pawła II przy KUL. - Dokument trafił do nas już na początku lat 90. - tłumaczy Cezary Ritter, sekretarz instytutu. - Papież podkreślał, że nie warto go drukować. A my zawsze mieliśmy inne, ważniejsze dokumenty do publikacji.
Sprawą zajął się abp Józef Życiński, wielki kanclerz KUL, który w połowie marca spotkał się z władzami instytutu. - Postanowiliśmy, że sporny skrypt zostanie w najbliższym czasie przygotowany do druku - mówi Ritter. - Odłożymy zaplanowane publikacje, tak żeby wykłady z 1954 roku ukazały się jeszcze w tym roku. Wtedy będzie jasne, że nic sensacyjnego w nich nie ma. Papież nie popierał tam marksizmu, tylko go dokładnie analizował.

Ks. prof. Andrzej Szostek

- Na początku myślałem, że chodzi o zwykłe nieporozumienie.
Że brytyjscy badacze nie wiedzą, jakie pisma są brane pod uwagę na pierwszym etapie procesu beatyfikacyjnego. Ale teraz, gdy wszystko zostało już wyjaśnione, a oni nadal obstają przy swoim, nie mam wątpliwości. Oni po prostu nie chcą tego zrozumieć. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!