poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Nie kupimy już mięsa w hali przy ul. Ruskiej w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 lutego 2010, 10:26

Protesty nie przyniosły skutku. Sprzedawcy mięsa musieli opuścić halę przy ul. Ruskiej. Administrator terenu wprowadza nowe porządki. Handlujący na pobliskim bazarze boją się, że również padną ich ofiarą.

– Pracowałam tu przez 15 lat – mówi Marianna Kukuryk, z hali przy ul. Ruskiej. – Mieliśmy mnóstwo stałych klientów. Mogli u nas kupić świeże i zdrowe mięso. Nie wiem, dlaczego teraz trzeba nas stąd wyrzucać.

Od dziś hala jest nieczynna. Wyprowadzka to efekt umowy, zawartej między Ratuszem a administratorem terenu, Lubelską Fundacją Ochrony Zabytków. Znalazł się w niej zapis, który mówi, że część ul. Szkolnej i hala targowa muszą zostać przeznaczone do handlu artykułami tzw. nieżywnościowymi.

– Dotychczasowa działalność prowadzona w hali, była nieopłacalna dla fundacji – mówi Kinga Postawska, z LFOZ. – Chodzi m. in. o koszty ogrzewania i energii elektrycznej. Zainteresowanie handlem mięsem w hali było znikome, średnio 2-3 sprzedawców miesięcznie. Opłaty wnoszone przez handlujących nie pokrywały poniesionych nas kosztów.

Sprzedawcom trudno w to uwierzyć.

– Z pracą pożegnały się nie 2, a jakieś 20 osób – mówi Wiesław Całuj, pracownik jednego ze stoisk. – To było nasze jedyne źródło utrzymania. Teraz trafiamy na ulicę. Nie wiem, co będzie dalej.

Fundacja przekonuje, że zamknięcie hali nie musi oznaczać końca handlu mięsem.

– Nie ma przeciwwskazań aby sprzedawcy wydzierżawili jakiś obiekt w okolicach ulicy Lubartowskiej – dodaje Postawska. – Mogą tam prowadzić działalność pod własnym szyldem, na własny koszt i ryzyko. – Nie ma takiego lokalu – wyjaśnia Kukuryk. – Mamy tu chłodnie, myjnie i inne pomieszczenia niezbędne do sprzedaży mięsa. Lokali w okolicy nie da się tak przystosować.

Halę przy ul. Ruskiej czeka generalny remont. Potem LFOZ poszuka najemców spoza branży spożywczej.

– To wyjątkowo kiepski pomysł – mówi Lena Grusiecka, stała klientka sprzedawców z hali. – Stoisk z ubraniami jest mnóstwo. Sklepów z dobrym mięsem, jak na lekarstwo. W okolicy nie ma już żadnego.

Sprzedawcy z pobliskiego targowiska boją się, że niebawem podzielą los kolegów z hali. Z nieoficjalnych informacji wynika, że na wiosnę na ich miejsca ma być ogłoszony przetarg.
– Bardzo się tego boimy – mówi pani Zofia, handlująca odzieżą. – Dorabiam sobie do emerytury. Zajmuję może trzy metry kwadratowe. Utarguję grosze, ale dla mnie to już coś. Na jednorazowe opłaty mnie stać, ale w przetargu nie mam szans.

Nie wiadomo czy i kiedy fundacja zmieni zasady handlu na bazarze. Przedstawiciele LFOZ nie komentują doniesień na temat przetargu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Andrzej
beduin
konsument
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej
Andrzej (1 lutego 2010 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto następny w kolejce?.Dopiszę : wszyscy sprzedający warzywa następnie wszystkie ciuchy na targ pod zamkiem, Przystanek busów bo stwarza zagrożenie w ruchu, wszystkie butki na i koło PKS , sam dworzec i możemy budować jakąś maszkarę z blachy i luster.
Rozwiń
beduin
beduin (1 lutego 2010 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
konsument napisał:
Niw płaczcie po sprzedawanym starym mięsie wystawianym przez handlarzy kupujących najgorszej jakości towar od okolicznych rolników.Fakt parę groszy taniej,ale godzinami trzeba gotować,by nadawało się do czegokolwiek.

Fakt nie ma po czym płakać ale tu nie idzie o mięso i jego jakość bo kto chciał kupował ja tam kupiłem raz i więcej nie chciałem ale byli tacy co chwalili .Jednak proszę się przyjrzeć co to za instytucja Fundacja ochrony zabytków przez kogo została powołana ,kto za nią stoi kto jej prezesuje i dlaczego ma się tak dobrze że wpływa na decyzję samego prezydenta ba robią to co zamyślają bez żadnych sprzeciwów mimo że wiedzą jaki tam syf panuje jakie szwindle szczególnie na parkingach jakie zaniżone dochody podają byle utrzymać się w kwocie opłat dzierżawnych -zadeklarowanych bądź występując o ich zmniejszenie i mają takowe zapewnione !.Tam należy ten syf zlikwidować ew. naprawdę ucywilizować bo jest to wątpliwa wizytówka dla miasta i jego włodarzy tylko kto to zrobi !?
Rozwiń
konsument
konsument (1 lutego 2010 o 17:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niw płaczcie po sprzedawanym starym mięsie wystawianym przez handlarzy kupujących najgorszej jakości towar od okolicznych rolników.Fakt parę groszy taniej,ale godzinami trzeba gotować,by nadawało się do czegokolwiek.
Rozwiń
Pawel
Pawel (1 lutego 2010 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie tak - zaczyna się przygotowywanie terenu pod kolejny hipermarket....
Rozwiń
er
er (1 lutego 2010 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zalegalizować przymierzalnię ruskich futerek, sweterków itp. Postawić koksownik dla turystów...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!