piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Nie kupujemy bo śpimy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2008, 16:12

Śródmieście wymiera koło godz. 19-20. O 21 można się poczuć samotnie na deptaku.

- Po godzinie 21 próbowałam wysłać faks na Poczcie Głównej - nic z tego - irytuje się nasza Czytelniczka zaskoczona, że w wojewódzkim mieście można mieć takie kłopoty. Postanowiliśmy sprawdzić czy lubelskie sklepy i punkty usługowe są otwarte do późna i czy są klienci.

Galerie

- Wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom klientów - mówi Wojciech Szubarga, dyrektor Galerii Centrum. Z obserwacji pracowników wynika, że w ciągu dnia tylko co piąta osoba robi zakupy, natomiast wieczorem z pakunkami z Galerii Centrum wychodzi aż 40 procent klientów.

- To skłoniło zarząd do przedłużenia czasu otwarcia sklepu do godziny 21.00. W pewnym sensie wpłynęła też na to konkurencja, jaką jest Plaza - przyznaje dyrektor Galerii.

Sklepy otwarte dłużej niż te zamykane o 18.00 nie przyciągają jednak aż tak dużej liczby klientów. W poniedziałkowy wieczór, na pół godziny przed zamknięciem w Plazie jest bardzo mały ruch. Kilka osób spaceruje po otwartych jeszcze sklepach.

W innych panie ekspedientki szykują się już do zamknięcia. Niektóre stoiska są nawet zamykane przed czasem. W kawiarni i lodziarni na parterze pustki. Na pierwszym piętrze cztery osoby kończą herbatę i zbierają się do wyjścia. Jedynie na górze, przy Cinema City i Fantazy Parku jest trochę większy ruch.

- Plaza w poniedziałek wieczorem jest pusta tak jak moje konto - mówi spacerujący po galerii student.

Markety

W supermarketach największy ruch jest między godz. 15 a 18. Wieczorami przychodzi mniej klientów. W Leclercu, gdzie zakupy można zrobić do 22 i Tesco otwartym całą dobę też wieczorem ruch słabnie.

- Po północy otwarte są już najczęściej tylko dwie kasy, a gdy nie ma klientów, kasjerki zamykają je i wykładają towar na półki - mówi Sławek Kafka, kasjer hipermarketu E.Leclerc, który wcześniej pracował w Tesco na tzw. nocki.

- Uważam, że Tesco 24h to świetny pomysł. Nie lubię stać w kolejkach i irytuje mnie tłum ludzi, między którymi trzeba się przeciskać w sklepowych alejkach - mówi Dominika Szymoniuk, która często robi zakupy wieczorem. - Jeśli ktoś pracuje do godz. 16, to jeszcze nie ma tak źle, ale coraz więcej osób kończy pracę koło godz. 18 i 19. Wydaje mi się, że sklepy czynne chociaż do 20 rozwiązywałaby część problemów.

Usługi

Większość zakładów fryzjerskich jest otwarta do 19.00. Największy ruch jest w godzinach popołudniowych, a wizyty między 15 a 17 trzeba rezerwować.

- Nie odczuwamy potrzeby przedłużania godzin otwarcia ale nie robimy problemu, kiedy ktoś chce się na 18 zapisać na balejaż, który trwa dwie godziny - mówi Ewelina Malec z salonu fryzjersko-kosmetycznego Babski Świat.

Natalia Gustaw, pracownica Akademii Fryzjerskiej, która w Plazie pracuje do 21 opowiada, że najwięcej klientek salon ma w weekendy, bo wtedy kobiety mają najwięcej czasu dla siebie.

Jolanta Mazur




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!