wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Nie mają lekkiego życia piesi w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lutego 2010, 18:10
Autor: (bmk)

Na wielu skrzyżowaniach w Lublinie zielone światło dla pieszych zapali się dopiero po naciśnięciu przycisku znajdującego się na sygnalizatorze świetlnym.

Aby jednak bezpiecznie przejść na drugą stronę ulicy, piesi nieraz muszą wykazać się akrobatycznymi wręcz umiejętnościami. Bo m.in. na alejach Smorawińskiego (Czechów) i Jana Pawła II (Czuby) słupki sygnalizatorów stoją w śnieżnych zaspach, ok. 1,5–2 m od skraju odśnieżonej części chodnika.

Tak daleko ręką sięgnąć się nie da, więc chcąc bezpiecznie przejść na drugą stronę ulicy, trzeba wleźć w śnieg. Co prawda ludzie zdążyli już wydeptać dojścia do słupków, ale są one bardzo wąskie, ledwie na szerokość stopy. Przy nieuważnym stąpnięciu bardzo łatwo skręcić nogę.

– Zwracałem uwagę pracownikom, żeby odśnieżali dojścia do sygnalizatorów – mówi Piotr Kwiecień, kierownik Zakładu Robót Drogowych KOM-EKO sp. z o.o. w Lublinie. To ta firma odpowiada za odśnieżanie Czechowa. – Nie wiem, dlaczego tego nie zrobili. Jutro rano śnieg będzie usunięty, gwarantuję.

Kierownik słowa dotrzymał. Rozmawialiśmy z nim we wtorek po południu, w środę rano śnieg blokujący dostęp do przycisku na sygnalizatorze na przejściu w sąsiedztwie Orfeusza był odkuty i odgarnięty. Mamy nadzieję, że dostęp bez ekwilibrystyki do innych słupków z przyciskami będzie możliwy już bez naszej interwencji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
hel
marek 408
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (11 lutego 2010 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jaka ul. choiny, piszący ten "news" nie zna lublina, jest to skrzyżowanie ul. kompozytorów polskich i smorawińskiego przejście w pobliżu wieżowca z bankiem, a dojście do sygnalizatora z przyciskiem nie stanowi problemu, leniwy przechodzień
Rozwiń
hel
hel (11 lutego 2010 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
śmieszne zdjęcie a dlaczego???
ponieważ dojście do tego sygnalizatora jest odśnieżone, bo codziennie tędy chodzę i przyciskam przycisk bez takich wygibusów.
temu komuś chyba się nie chciało podejść.
Rozwiń
marek 408
marek 408 (11 lutego 2010 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma wyjścia!-trzeba kijek od mopa ze sobą nosić z dwóch powodów: Po 1-sze:aby pognać tych,którzy odśnieżają dojścia do sygnalizatorów...-a gdy odśnieżających brak-to Po 2-gie: kijkiem od mopa wciskać przycisk"zielonego światła" :-D
Rozwiń
re-do-mu
re-do-mu (11 lutego 2010 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gfgag napisał:
miasta są dla samochodów, a nie dla pieszych. jak się piesi przesiądą do samochodów to będzie po problemie

I wtedy wszyscy solidarnie będą stali w gigantycznym korku!
Rozwiń
gfgag
gfgag (11 lutego 2010 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miasta są dla samochodów, a nie dla pieszych. jak się piesi przesiądą do samochodów to będzie po problemie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!