czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie mieli pracy, więc kradli „na wnuczka”. Teraz będą musieli oddać pieniądze

Dodano: 2 sierpnia 2015, 15:43

Odbierali ludziom oszczędności życia, teraz będą musieli oddać pieniądze. Przed sądem staną niebawem fałszywi wnuczkowie. Do „pracy” przy oszustwach mieli trafić m.in. z ogłoszenia

Podejrzanych jest sześcioro. To głównie młodzi ludzie - studenci i uczniowie z Lublina. Z akt sprawy wynika, że oszukali przynajmniej kilkanaście osób. Za każdym razem kradli od 5 do 50 tys. zł. Tylko jeden z podejrzanych, Sylwester S. usłyszał aż 11 zarzutów dotyczących wyłudzeń.

Scenariusz za każdym razem był podobny. Złodzieje podawali się za bliskich ofiar, informowali o wypadku i prosili o pieniądze. 86-latka z Lublina straciła w ten sposób 15 tys. zł. Oszustka zadzwoniła do niej, podając się za synową. Mówiła, że wraz z mężem doprowadzili do wypadku. Twierdziła, że trzeba natychmiast wpłacić 25 tys. zł, albo sprawca na 6 lat trafi do więzienia. Staruszka zrobiła co jej kazano. Przekazała wysłanemu kurierowi 15 tys. zł w gotówce.

– Człowiek myśli logicznie, ale kiedy chodzi o bliskich jest inaczej – przyznaje pani Leokadia z Lublina. Sama o mało nie padła ofiarą „wnuczków”. – Kiedy usłyszałam, że mój syn spowodował wypadek po pijanemu, prawie dostałam zawału.

Oszust podał się za syna. Znał jego imię. Wiedział również przy jakiej ulicy pracuje. To uwiarygodniło jego wersję. Rozmówca powiedział, że spowodował wypadek, w którym zginęła kobieta, a mężczyzna walczy o życie.

– Dał telefon „policjantowi”, który powiedział, że trzeba 120 tys. zł na załatwienie sprawy – wspomina pani Leokadia. – Wtedy zorientowałam się, że coś jest nie tak i odłożyłam słuchawkę. Zadzwoniłam do syna. Był w domu.

Podejrzani w obecnym śledztwie działali w jednej grupie. To głównie kurierzy. Odbierali pieniądze od ofiar i przekazywali je kolejnym osobom. Z ich relacji wynika, że na początku nie wiedzieli, że angażują się w nielegalny proceder. Tak zeznawała np. 21-letnia Olga Ł. 

– Zamieściła w jednym z portali internetowych ogłoszenie o poszukiwaniu pracy – mówi Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe, która zajmuje się sprawą „wnuczków”. – Miał się z nią skontaktować mężczyzna szukający kuriera do odbioru paczek.

Podejrzani sami publikowali lub odpowiadali na ogłoszenia. Przekonują, że dopiero po pewnym czasie dotarło do nich, w czym biorą udział. Śledczy z kolei twierdzą, że wszyscy od początku świetnie zdawali sobie sprawę, że okradają ludzi. Paczki z pieniędzmi oddawali innym pośrednikom. Sami dostawali za to po kilkaset złotych i zwrot kosztów paliwa. Śledczy ustalają teraz kto stoi za organizacją przestępczego procederu.

Czworo podejrzanych trafiło do aresztu. Odsiedzieli pół roku. Przyznali się do winy i zostali zwolnieni. Przed prokuratorem płakali i składali obszerne wyjaśnienia. Teraz sami chcą poddać się karze. Proponują zwykle 3 miesiące aresztu i od 1,5 do 2 lat ograniczenia wolności. Będą też musieli zwrócić skradzione pieniądze. Na propozycje „wnuczków” musi jeszcze zgodzić się sąd.

Akt oskarżenia powinien być gotowy na przełomie sierpnia i września. Za oszustwa grozi do 8 lat więzienia.

Czytaj więcej o: Lublin policja złodziej kradzież
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelski Sąd Rejonowy Pracy jest skompromitowany oszuści ze Świdnickiej firmy złożyli fałszywe dane i chociaż pracownicy udowodnili że kłamie firma to sędzina tak zmanipulowała wypowiedzi światków i wydała wyrok nie korzystny dla pracowników tylko oszust i złodziej dostaje to co chce więc nie ma sprawiedliwości a sądy to jedna wielka kompromitacja jak ich określiła adwokatka reprezentująca tą firmę mecenaska z W-wy niedouczone gamonie taką opinię mają o Lubelskim Sądownictwie stwierdzili że wyrok będzie taki jaki oni chcą i tak było HAŃBA I WSTYD..
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 08:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pasozytow spolecznych potraktowac odpowiednio Niech skrabzione pieniadze odrobia w kamieniolomach Bo jak matka nie wychowala wposzanowaniu drugiej Osoby niech teraz odwiedzaja ich w mamrze Zszacunkiem dla strozow prawa ....lapac zlodziei

A co z tymi z rządu,sejmu ? te czerwone Qurwy to dopiero kradną i co ?  i nic,nogami już pieniądze,nasze,wsólne przecież do szafy upychają

Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Podejrzani w obecnym śledztwie działali w jednej grupie. To głównie kurierzy. Odbierali pieniądze od ofiar i przekazywali je kolejnym osobom. Z ich relacji wynika, że na początku nie wiedzieli, że angażują się w nielegalny proceder. Tak zeznawała np. 21-letnia Olga Ł. 

– Zamieściła w jednym z portali internetowych ogłoszenie o poszukiwaniu pracy Miał się z nią skontaktować mężczyzna szukający kuriera do odbioru paczek. Podejrzani sami publikowali lub odpowiadali na ogłoszenia. Przekonują, że dopiero po pewnym czasie dotarło do nich, w czym biorą udział."

... bu ha ha. Co za finezyjna linia obrony.  :D

Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2015 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pasozytow spolecznych potraktowac odpowiednio Niech skrabzione pieniadze odrobia w kamieniolomach Bo jak matka nie wychowala wposzanowaniu drugiej Osoby niech teraz odwiedzaja ich w mamrze Zszacunkiem dla strozow prawa ....lapac zlodziei
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2015 o 16:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jaki RZĄD tacy obywatele...

Ależ skąd...?Myślę,że jesteś wyjątkiem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!