sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Nie mogłem dłużej być manekinem

Dodano: 28 stycznia 2002, 15:52

Jednego głosu zabrakło radnym do odwołania Jacka Józenki ze stanowiska burmistrza Łęcznej.
Pisemny wniosek o odwołanie burmistrza podpisało ośmiu radnych. Zarzucają oni burmistrzowi łamanie prawa, niegospodarność, destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie Urzędu Miasta, brak współpracy z Radą Miejską, utrudnianie dostępu do dokumentów i bezczynność. - Impotencja decyzyjna burmistrza stała się wręcz przysłowiowa, a unikanie trudnych spraw sposobem na ich załatwianie - czytamy w uzasadnieniu.

Przewodniczący atakuje

Jak zauważył radny Bogusław Szwed, sala obrad łęczyńskiej Rady Miejskiej przypominała w środę salę sądową: oskarżonym był burmistrz, prokuratorem przewodniczący Rady Miejskiej Jan Piotrowski. Atakował on burmistrza za nie przeprowadzenie przetargu na obsługę bankową budżetu. Dopytywał się dlaczego uchwała w tej sprawie podjęta w lutym ub. roku nie doczekała się realizacji. Gdy wyszło na jaw, że nie doszło do spotkania komisji określającej warunki przeprowadzenia tego przetargu, sprawę zostawił bez komentarza. Wytykał burmistrzowi nieprofesjonalne prowadzenie postępowania dyscyplinarnego wobec pracownika UM, przywróconego na stanowisko kierownika. - Pierdołami się pan zajmuje - komentował wypowiedź przewodniczącego radny Józef Paź.
Emocje budziła ujawniona przez NIK sprawa nienależnie wypłaconych diet radnym. Przewodniczący RM kipiał: - Próbuje się robić z samorządowców przestępców, tymczasem odpowiedzialnym za naliczanie i wypłaty diet jest Urząd Miejski. Burmistrz deklarował szybkie usunięcie nieprawidłowości, z wyjątkiem korekty wypłat dla "opiekunów komisji”, jego zdaniem naliczanych prawidłowo.

Gra w (nie)otwarte karty

Głosowanie w sprawie odwołania poprzedziło wystąpienie burmistrza Jacka Józenki, okraszone cytatem z literatury pięknej i mądrością chińską. - Dla mnie najważniejsze jest zachowanie twarzy, dobrego imienia i nie uleganie naciskom - mówi burmistrz. - Żądano ode mnie gry w otwarte karty równocześnie zasłaniając swoje. Nie mogłem być manekinem w oknie wystawowym, który schodzi z wystawy tylko po to, by złożyć podpis na dokumencie uprzednio przygotowanym.
W tajnym głosowaniu nad odwołaniem Jacka Józenki z funkcji burmistrza wzięło udział 26 radnych. Za odwołaniem opowiedziało się 16 radnych (wymagana większość wynosiła 17 głosów), przeciw było 9 radnych, jeden wstrzymał się od głosu.
Burmistrz stracił nie tylko poparcie większości rady, ale także swoich współpracowników. Podczas obrad sesji rezygnację z członka zarządu złożyło trzech radnych: Małgorzata Dziatko, Jerzy Chmielewski i Henryk Koza. Wciąż wolne jest też stanowisko zastępcy burmistrza, po wcześniejszej rezygnacji Jacka Paproty. Teraz siedmioosobowy (statutowo) zarząd pracuje w trzyosobowym (wliczając burmistrza) składzie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO