poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Nie nurkując, zajrzą na dno

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2007, 17:12

Przeszukanie dna każdego jeziora Lubelszczyzny zajmie teraz kilkanaście minut. A nie kilka godzin, jak dotychczas.

Wszystko dzięki sonarowi, który właśnie kupiła lubelska straż pożarna.

Sonar kosztował ponad 125 tys. zł. Przyjedzie do Lublina lada dzień. Takiego sprzętu używano m.in. w poszukiwaniach ofiar tegorocznego szkwału na Mazurach. - Już się nie możemy doczekać - nie kryje radości st. kpt. Andrzej Sławacki, dowódca specjalistycznej grupy wodno-nurkowej przy Jednostce Ratowniczo Gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Jednostka liczy ponad dwudziestu nurków. Uszczelniali wały przeciwpowodziowe, wyciągali samochody z rzek, a w Jez. Białym szukali nawet krokodyla. I - tylko w tym roku - wyłowili z rzek i zbiorników wodnych ponad 50 ciał.
Ostatnie cztery w miniony weekend z Zalewu Zemborzyckiego. Strażacy szukali ciał przez kilka godzin. I to pod lodem. Gdyby mieli sonar, nie byłoby to konieczne. - Sonar znacznie zwiększy bezpieczeństwo naszej pracy - podkreśla Sławacki. - Teraz to on będzie szukał zwłok, a my zejdziemy do wody, żeby je wydobyć.
Skróci się także czas każdej akcji. - Przy tej klasie wód, jaka jest w naszym regionie, nurek prowadzi poszukiwania w promieniu 1 metra, czyli w zasięgu ramion - mówi dowódca. - Sonar zobaczy wszystko w promieniu kilkudziesięciu metrów.
- A przy lepszej przejrzystości wody nawet kilkuset - dodaje Maciej Jankowski z firmy Escort w Szczecinie, która dostarczy sonar lubelskiej straży. - To najnowocześniejsza technologia dostępna na rynku. Pozwala na szukanie w wodzie bardzo małych obiektów. I podaje strażakom ich dokładną pozycję.
Jak to działa? - Do wody wpuszczana jest półmetrowa rura z czymś w rodzaju radaru - wyjaśnia Jankowski. - Radar prześwietla wodę, a informację o natrafianych obiektach przekazuje do komputera, który znajduje się na łodzi.
Podobny sprzęt mają tylko trzy jednostki w Polsce. Lubelski będzie czwarty. Po jego zakupie lubelscy strażacy będą wzywani do akcji ratunkowych na terenie całego kraju, a nie tylko w naszym regionie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!