środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Nie opuścimy naszej cukrowni (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2008, 16:22

Od rana trwa strajk okupacyjny w cukrowni Lublin. To odpowiedź cukrowników na podtrzymanie decyzji Krajowej Spółki Cukrowej

o likwidacji lubelskiego zakładu. Fiaskiem zakończyły się bowiem rozmowy z zarządem KSC, które w poniedziałek toczyły się równolegle w Toruniu i Lublinie. W Lublinie murem za cukrownią stanęły władze miasta, województwa, lubelscy parlamentarzyści, arcybiskup Józef Życiński. W Toruniu z władzami spółki pertraktowali plantatorzy.

- Ale to nic nie dało. Dlatego zostaliśmy zmuszeni do zaostrzenia protestu - informuje Artur Kotyra, przewodniczący Komitetu Obrony Cukrowni. - Przystępujemy do strajku okupacyjnego. Będziemy w zakładzie do czasu, aż decyzja o likwidacji cukrowni zostanie odwołana.

Pracownicy cukrowni na ochotnika zgłaszali się do okupacyjnych dyżurów. Rozłożyli w zakładzie materace i koce. Przynieśli wodę i jedzenie. Powiadomili rodziny, że nie pojawią się w domu. Jak długo? - Tyle, ile będzie trzeba - odpowiada Mieczysław Siedlecki, który w cukrowni pracuje od 1971 roku. - Dziś przyszedłem do pracy z nadzieją, że wszystko będzie dobrze. Ale nie jest dobrze, dalej chcą nas zlikwidować. A na takie draństwo nie możemy pozwolić.

Do pracowników cukrowni dołączyły kobiety z fabryki cukierków "Pszczółka” i plantatorzy. Będą z nimi okupować zakład. - W rejonie cukrowni Lublin jest ponad 3 tys. plantatorów. Zamknięcie zakładu to dramat dla nich i dla ich rodzin. To skazanie rolniczego regionu na degradację - mówi Adam Bork, prezes Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Lublinie. - Nasza "Pszczółka” to część cukrowni. Obiecują nam co prawda, że nas nie zamkną, ale i tak nie opuścimy naszych kolegów z cukrowni - dodaje Jadwiga Oleszek z "Pszczółki”.

Cukrownicy rozpoczęli protest 11 grudnia po tym, jak Krajowa Spółka Cukrowa ogłosiła program restrukturyzacji, w ramach którego zaplanowano zamknięcie cukrowni w Lublinie. Cukrownicy zgodnie twierdzą, że to sabotaż gospodarczy. Złożyli wnioski do prokuratury oraz NIK, by zbadał tę sprawę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Czyt.
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 stycznia 2008 o 00:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nic dobrego dla nas, znow cos zamykaja, od 3 lat jestem w warszawiw, cjhociaz rodzine mam w lublinie, tam sie otwierają to wciąż zamykaja. Skoda naprawde. trzumam kciuki bo naprawde nie moze tak byc ze sie tylko na wschodzie likwiduje bo kto tu zostanie pozdrowieniua dla was w cukrowni
Rozwiń
Czyt.
Czyt. (8 stycznia 2008 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chodzi nie tylko o cukrownię.
[url="http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6771"]http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=6771[/url]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!