środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie posiedzą za sprzedaż dopalaczy. Sąd umorzył sprawę

Dodano: 15 grudnia 2014, 21:15
Autor: (jsz)

Handel dopalaczami nie jest przestępstwem. Do takich wniosków doszedł sąd, umarzając sprawę pary, która sprzedawała szkodliwe substancje. Po ich zażyciu co najmniej dwie osoby trafiły do szpitala.

- Na opakowaniach jest wyraźne ostrzeżenie, że substancje te nie nadają się do spożycia. Nie należy wyciągać ich z saszetki - wyjaśniał w piątek sędzia Artur Jakubanis, uzasadniając swoje rozstrzygniecie z 5 grudnia. Umorzył wówczas sprawę Jakuba G. i Patrycji M., oskarżonych o handel dopalaczami w sklepie przy ul. Furmańskiej. Prokuratura zarzuciła parze sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Zdaniem sądu przepis, na który powołali się śledczy jest niewłaściwy.

- Dotyczy on handlujących środkami do spożycia, jak żywność i leki - wyjaśniał sędzia Jakubanis. - Tymczasem substancje zastępcze (dopalacze - red.) nimi nie są. To nie środki farmaceutyczne.

Zdaniem sądu, nie ulega wątpliwości, że sklepie Hindupoint sprzedawano dopalacze, w tym tzw. "Cząstkę Boga”. Jakub G. prowadził firmę, a Patrycja M. była ekspedientką. Klienci, którzy kupili szkodliwe środki poczęstowali nimi swoich znajomych. Dwoje z nich zatruło się i trafiło do szpitala. Sąd zwrócił uwagę, że nie dostali oni dopalaczy od Jakuba G. i Patrycji M.

- Nie można się tu dopatrzyć bezpośredniego wpływu oskarżonych i spowodowania zagrożenia zdrowia - ocenił sędzia Jakubanis.

Według sądu proceder, jaki uprawiali oskarżeni nie jest przestępstwem. O dopalaczach, czyli tzw. środkach zastępczych mówi co prawda ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie precyzuje ona jednak konkretnych sankcji za handel nimi. Sąd zwrócił uwagę, że w grę wchodzą jedynie kary administracyjne, a więc te, nakładane przez sanepid.

Sklep przy ul. Furmańskiej był kilka razy zamykany przez służby sanitarne. Handlowano w nim m.in. środkami, w skład których wchodzą substancje: UR-144 i pentedron. Mają one silne działanie psychoaktywne. Są groźne dla życia. Mocno działają na układ nerwowy.

Umorzenia sprawy domagał się obrońca oskarżonych. Złożył w tej sprawie obszerny wniosek. Tłumaczył m.in., że zarzut dotyczący zagrożenia zdrowia wielu osób jest chybiony. Ucierpiały bowiem tylko dwie osoby. Poza tym Jakub G. nie mógł podejmować żadnych decyzji w firmie, bo był wcześniej karany. Sąd uznał te argumenty za nieistotne.
Nie wiadomo jeszcze, czy śledczy złożą apelację.

- Analizujemy uzasadnienie i w najbliższym czasie podejmiemy stosowną decyzję - zapowiada Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa prokuratury Rejonowej Lublin Południe.

Oskarżonym w tej sprawie groziło do 8 lat więzienia.
Czytaj więcej o: Lublin dopalacze
To Polska
tom
Aga
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

To Polska
To Polska (16 grudnia 2014 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobrze dali w łapę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Rozwiń
tom
tom (16 grudnia 2014 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do Malkoma  i Agi 

jak płodziliście swoje potomstwo to z pewnością nie pytaliście o zgodę rodziców a już na pewno sędziego :)

to teraz jedno z drugim niech nie wymaga Bóg wie czego

jak dobrze je wychowacie to z pewnością  nie pójdą kupować  cząstki Boga   

Rozwiń
Aga
Aga (16 grudnia 2014 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Życzę sędziom aby następnymi klientelami tego sklepu były ich dzieci

Otóż to. Wtedy z pewnością wyrok byłby inny.
Rozwiń
Aga
Aga (16 grudnia 2014 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Życzę sędziom aby następnymi klientelami tego sklepu były ich dzieci

Rozwiń
olo
olo (16 grudnia 2014 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A czy sąd kiedyś czegoś nie umorzył w tym kraju?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!