poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie powiadomili rodziny o śmierci więźnia

Dodano: 17 grudnia 2008, 19:51
Autor: (er)

Krzysztof G. trafił do szpitala wprost z lubelskiego aresztu. Tam zmarł. Ale nikt nie zawiadomił rodziny o jego śmierci. Tę bulwersującą sprawą zajął się rzecznik praw obywatelskich.

Właśnie wystąpił do ministra sprawiedliwości o zmiany w przepisach, które zapobiegłyby takim sytuacjom w przyszłości.

Na początku roku więzień został zabrany z Aresztu Śledczego w Lublinie do szpitala. Miał uraz głowy. Zaraz potem sąd udzielił mu przerwy w odbywaniu kary ze względu na stan zdrowia. Więzień zmarł na szpitalnym oddziale. Lekarze zawiadomili prokuraturę, która badała postępowanie strażników więziennych wobec mężczyzny. I sprawę umorzyła.

Rodzina o śmierci więźnia dowiedziała się dopiero po kilku tygodniach. Krewni przesłali Krzysztofowi G. kartę telefoniczną. Dowiedzieli się wówczas, że mężczyzna został zwolniony. O tym, że zmarł, poinformował ich telefonicznie współwięzień, który siedział z Krzysztofem G. Sprawę opisała "Rzeczypospolita”. Wtedy wkroczył rzecznik praw obywatelskich. Efektem jest wystąpienie do ministra sprawiedliwości.

Rzecznik uważa m.in., że więźnia wypisywanego do szpitala w ciężkim stanie nie można zostawić samemu sobie. Należy zadbać o zabezpieczenie jego praw i wprowadzić we wszystkich zakładach karnych obowiązek zawiadamiania o tym rodzin.
Czytaj więcej o:
~bolek~
~bolek~
koko
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~bolek~
~bolek~ (18 grudnia 2008 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BARDZO CIEKAWA SPRAWA .WIDOCZNIE W TYCH INSTYTUCJACH PRACUJĄ SAME BEZDUSZNE ROBOTY,.SAMI NIE POTRAFIĄ MYŚLEĆ --MUSZĄ MIEĆ INSTRUKCJE PISANE WIELKIMI DRUKOWANYMI LITERAMI.
Rozwiń
~bolek~
~bolek~ (18 grudnia 2008 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
BARDZO CIEKAWA SPRAWA .WIDOCZNIE W TYCH INSTYTUCJACH PRACUJĄ SAME BEZDUSZNE ROBOTY,.SAMI NIE POTRAFIĄ MYŚLEĆ --MUSZĄ MIEĆ INSTRUKCJE PISANE WIELKIMI DRUKOWANYMI LITERAMI.
Rozwiń
koko
koko (18 grudnia 2008 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja napisał:
to w takim razie za czyje pieniądze był pochówek?? Jak to wszystko zostało po jego śmierci zorganizowane?? Jaki człowiek by nie był - jest to delikatne przegięcie. Jakoś ciężko jest mi to sobie wyobrazić :|

przez kilka tygodni nikt go nie odwiedzał?
Rozwiń
ja
ja (18 grudnia 2008 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to w takim razie za czyje pieniądze był pochówek?? Jak to wszystko zostało po jego śmierci zorganizowane?? Jaki człowiek by nie był - jest to delikatne przegięcie. Jakoś ciężko jest mi to sobie wyobrazić :|
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!