niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Nie pracują, ale zarabiają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 listopada 2003, 21:12

Czy dwanaście może równać się trzynaście? W matematyce - nie, w przypadku wypłat miesięcznych pensji - tak.
Na pensje za "trzynasty miesiąc pracy” w ciągu roku mogą liczyć urzędnicy czy pracownicy firm państwowych.

Ponad 1,5 mln zł może kosztować "trzynasty miesiąc pracy” lubelski magistrat. - Musimy wypłacić te pensje, tak nakazuje ustawa. Trzynastki można uznać za dodatkowe pieniądze należące się tylko dlatego, że jest się pracownikiem urzędu - mówi Janusz Semeniuk, zastępca dyr. Wydziału Organizacyjnego UM Lublin.
Wypłaty obejmą wszystkich pracowników urzędu od sprzątaczki do prezydenta. Dostaną średnią miesięczną płacę. - Albo trochę pomniejszone w przypadku osób często chorujących czy korzystających z urlopów bezpłatnych - precyzuje Semeniuk.
Na wypłatę tych pieniędzy pracownicy magistratu mogą liczyć na przełomie lutego i marca.
Także urzędy - Marszałkowski i Wojewódzki - wypłacą dodatkowe wynagrodzenie. Pracownicy wojewody otrzymali je za 2002 roku na początku tego roku. Zgodnie z przepisami dodatkowa pensja za 2003 r. trafi do ich kieszeni najpóźniej do końca pierwszego kwartału przyszłego roku.
- Trzynastki dostaną u nas wszyscy pracownicy zatrudnieni od co najmniej pół roku - mówi Marcin Futyma, rzecznik marszałka województwa. - Wypłata zostanie pomniejszona o dni usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Wyliczenia będziemy robić w grudniu i jeszcze nie wiemy, ile pieniędzy przeznaczymy na trzynastki.
Pracownicy budżetówki dodatkową pensję otrzymują "z automatu”. Nie tylko oni. Choć wtedy wypłata nosi inną nazwę. - U nas jest to premia roczna, która praktycznie niczym nie różni się od trzynastki - tłumaczy Tadeusz Karczmarczyk, wiceprezes Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel.
Premia jest obligatoryjna i musi być wypłacona. - To pieniądze z zysku, jaki osiąga spółka - wyjaśnia Karczmarczyk. - Ale nawet gdyby zakład przynosił straty, to premie musielibyśmy wypłacać.
W Lubzelu premia to równowartość miesięcznych poborów. Średnio 3 tys. zł (brutto) na każdego pracownika (oprócz członków zarządu).
"Dodatkową pensję” dostają - również obligatoryjnie - pocztowcy. Otrzymują ją w październiku w formie premii rocznej z okazji Dnia Łącznościowca. - I mogą na nią liczyć wszyscy, którzy pracują w firmie dłużej niż rok - wyjaśnia Elżbieta Mroczkowska, rzecznik lubelskiej poczty.
Na poczcie wypłacana jest równowartość jednych średnich miesięcznych poborów liczonych z całego roku.
Na takie bonusy nie mogą liczyć pracownicy prywatnych firm. Tu nagrody, w najlepszym wypadku, wypłacane są tylko dla najlepiej pracujących. - W naszym przypadku jest to możliwość kupienia za złotówkę akcji firmy - mówi Lilianna Bonecka, asystenta prezesa Eldorado. - Obligatoryjnych premii dla wszystkich pracowników nie ma już od kilku lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!