wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Nie śpij z bronią pod poduszką


Już piętnaście osób straciło pozwolenia na broń po kontrolach przeprowadzonych w ich domach przez policję. Mieszańcy regionu chowają broń gdzie się da: w szafach, bieliźniarkach czy pawlaczach.

Każdy, kto legalnie posiada broń, musi się liczyć teraz z tym, że pewnego dnia do jego drzwi zapuka policjant, aby sprawdzić, czy jest właściwie przechowywana. Jeśli nie, może stracić pozwolenie na jej posiadanie.
„Pod bronią” znajduje się obecnie ponad 22 tys. mieszkańców regionu, którzy posiadają w sumie blisko
28 tys. różnego typu pistoletów, sztucerów, strzelb itp. Największą grupę, ponad 14 tys. osób, stanowią posiadacze broni palnej gazowej oraz myśliwi. Blisko 800 osób ma pozwolenie na palną broń bojową, tzn. na ostrą amunicję.
– Przepisy są bardzo precyzyjne – mówi Włodzimierz Kowalczyk, zastępca naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych KWP
w Lublinie. – Trzeba powiedzieć sobie wprost, że broń to narzędzie do zabijania i nie można trzymać jej pod poduszką czy w bieliźniarce. Nie może dostać się w niepowołane ręce.
Broń powinna być przechowywana
w metalowej kasetce, która na stałe jest przymocowana do elementów konstrukcyjnych budynku, ewentualnie w metalowych szafach lub sejfach wyposażonych w atestowane zamki. Kolekcjonerzy starej broni lub przechowujący tego rodzaju rodzinne pamiątki powinni dodatkowo zabezpieczyć drzwi wejściowe oraz okna na parterze lub ostatnim piętrze budynku.
Tymczasem wiele osób, zwłaszcza tych, które otrzymały pozwolenie na broń przed wejściem w życie nowych przepisów, nawet ich nie zna.
– Dotychczas przeprowadziliśmy, na tyle pozwalają nam siły i środki, około 500 kontroli – dodaje naczelnik Kowalczyk. – W 200 przypadkach stwierdziliśmy nieprawidłowości. Po ponownej kontroli wystąpiliśmy o cofnięcie pozwolenia na broń wobec 15 osób.
Najczęściej broń trzymana jest
w domowych skrytkach, pawlaczach, szafach z ubraniami. Najbardziej zdyscyplinowaną i uświadomioną grupą jej posiadaczy są myśliwi. W tym zamkniętym środowisku informacje rozchodzą się szybko, a sami myśliwi bez potrzeby nie narażają się na możliwość utraty szansy strzelania do grubego zwierza. Niewłaściwe przechowywanie broni było przyczyną ubiegłorocznej tragedii w Starym Brusie, gdzie zginęło dwóch studentów. Przed laty w Chełmie, pod nieobecność rodziców, nieletni brat zabił brata ze służbowego pistoletu ojca policjanta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO