wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nie świętujmy na kredyt. Mieszkańcy Lubelszczyzny zadłużeni na pół miliarda

Dodano: 16 grudnia 2009, 20:29

Prawie 70 tysięcy mieszkańców Lubelszczyzny zalega ze spłatą zobowiązań dłużej niż dwa miesiące. Ich długi wynoszą średnio 7418 zł na osobę. – Trwa gorączka świątecznych zakupów, te liczby wzrosną – ostrzegają eksperci.

– Skoro są możliwości, to dlaczego z nich nie korzystać – mówi Maciek z Lublina. – W tym miesiącu chcę jeszcze kupić nowy sprzęt AGD. Teraz są najlepsze oferty.

– W grudniu wydajemy na potęgę, a potem budzimy się ze świątecznym kacem – mówi Paweł Majtkowski, główny analityk firmy doradczej Expander. – Zostajemy z ratami za nowy telewizor czy lodówkę. Jeśli źle ocenimy nasze możliwości, możemy wypaść z finansowego obiegu na lata.

Od sierpnia długi wszystkich Polaków wzrosły o ponad 2 mld zł. Tak alarmujące dane przynosi opublikowany właśnie raport Biura Informacji Gospodarczej Infomonitor. W porównaniu z ubiegłym rokiem zaległości płatnicze zwiększyły się o ponad 70 proc.

– To efekt początkowego optymizmu konsumentów i kryzysu, który później nastąpił – tłumaczy Mariusz Hildebrand, prezes Big Infomonitor. – Wzrosło bezrobocie. Teraz odczuwamy efekt pierwszego półrocza.

Z informacji, do których dotarliśmy wczoraj, wynika, że długi lublinian sięgnęły blisko 520 mln zł. W całym regionie mamy prawie 70 tys. klientów podwyższonego ryzyka. To osoby, które zalegają z płatnościami dłużej niż 60 dni. Ich zadłużenie wynosi średnio 7418 zł.

– Do tego poziomu jeszcze nie dobiłem, ale ciągle jestem kilka tysięcy do tyłu – mówi Rafał, urzędnik z Lublina. – Zrobiłem trochę zakupów na raty, do tego tzw. szybka pożyczka i karta kredytowa. Razem to jakieś 1000 zł miesięcznie. Nie wiem, kiedy uda mi się wszystko spłacić.

Nasze portfele drenują przede wszystkim pożyczki gotówkowe. Często zamiast brać je w banku, korzystamy z ogłoszeń w gazetach. Realne koszty takich pożyczek wynoszą od kilkudziesięciu do kilkuset procent. Na kolejnych miejscach są zakupy na raty i karty kredytowe.

– Mniej więcej połowa klientów kupuje na raty – mówi Piotr Kalisz z salonu Efekt RTV-AGD w Lublinie. – Głównie telewizory i laptopy. To wydatek minimum 2 tys. zł.
– Przed świętami trudno się oprzeć – przyznaje Agata Szymańska z Lublina. – Ale staram się zachować zdrowy rozsądek.

Nietrudno jednak stracić głowę. – Np. raty zero procent to bujda na resorach – mówi Majtkowski. – Koszt jest ukryty w cenie lub ubezpieczeniu. W reklamach oprocentowanie pożyczek wynosi od 8 do 9 proc. Realne koszty rzadko spadają poniżej 30 proc.

Kupujących to nie odstrasza. Analitycy przewidują, że nasze długi będą rosły co najmniej do połowy przyszłego roku.
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 grudnia 2009 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kocham analityków
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!