poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Nie wyrzucaj nakrętek do śmieci. Pomóż chorym dzieciom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2010, 17:39

Kilogram nakrętek jest wart od 50 do 75 groszy. Kilkaset kilogramów może spełnić marzenie jednego dziecka. Kilka ton uszczęśliwi wiele dzieci.

Mechanizm jest prosty. Za każdy kilogram nakrętek firma recyklingowa płaci od 50 do 70 groszy. Kilogram to około 450 nakrętek. Trzeba ich aż kilkadziesiąt tysięcy, aby spełnić marzenia dzieci lub kupić im prezenty urodzinowe.

– To nic nie kosztuje – podkreśla o. Filip Buczyński, dyrektor lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, które organizuje zbiórkę nakrętek. – Przy takiej pogodzie i tak wszyscy pijemy hektolitry wszelkiego rodzaju napojów. Zamiast wyrzucać korki do śmieci, można je wykorzystać w dobrym celu.

Nakrętki mogą pochodzić z butelek po wodzie, oleju, kartonów z mlekiem i sokami itp. Wystarczy nie wyrzucać ich do śmieci, tylko zbierać.

– Można w szkole, w której się uczymy, albo w firmie, w której pracujemy, zorganizować miejsce na zbiórkę. Może to być kartonowe pudełko lub duży foliowy worek – zachęca Grzegorz Wolski z hospicjum. – Ale zbierać mogą też osoby prywatne, w domach.

– Przy dużej ilości osób, które włączą się w akcję, to się przełoży na konkretne pieniądze – mówi ojciec Filip. – Dzięki zbiórce nie tylko dbamy o środowisko, ale też możemy podopiecznym naszego hospicjum podarować prezenty, spełnić ich marzenia i sprawić, żeby na ich buziach pojawił się uśmiech. Gdy już uzbieramy trochę nakrętek, należy skontaktować się z biurem hospicjum, a potem dostarczyć nakrętki do jego siedziby przy ul. Lędzian w Lublinie.

Studenci, nauczyciele, urzędnicy i Czytelnicy Mojego Miasta Lublin od miesiąca zbierają nakrętki. We wtorek finał akcji "Nakręcamy na pomaganie”. Więcej informacji o akcji na MMLublin



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Chomik
~gość~
llubellak@op.pl
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chomik
Chomik (16 czerwca 2010 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Zawracanie głowy! Wolę normalnie dać 10zł niż upychac po kątach stosy toreb z nakrętkami (ok. 10 tys sztuk), wieźć to do hospicjum ( benzyna na ul. Lędzian kosztuje więcej niż te nakrętki warte). Jak się komus nudzi to niech się w to bawi. Mnie szkoda czasu i fatygi.

A szkoda bo pomysł dobry choć jak ktoś tu wspomniał można do zebranych nakrętek dorzucić te 10 zł czy 1 zł a przetworzone nakrętki to mniej w ziemi plastiku ! taka przyjemność z pożytecznością a ile radości można dać dzieciom naprawdę bardzo chorym ! Po za tym zawsze ktoś znajomy zbiera i odwozi wiec ja nie ma problemów z oddaniem trzeba tylko popytać -warto !
Rozwiń
~gość~
~gość~ (16 czerwca 2010 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawracanie głowy! Wolę normalnie dać 10zł niż upychac po kątach stosy toreb z nakrętkami (ok. 10 tys sztuk), wieźć to do hospicjum ( benzyna na ul. Lędzian kosztuje więcej niż te nakrętki warte). Jak się komus nudzi to niech się w to bawi. Mnie szkoda czasu i fatygi.
Rozwiń
llubellak@op.pl
llubellak@op.pl (16 czerwca 2010 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo dobry pomysł. pomożemy dzieciom, pomożemy środowisku. to nic nie kosztuje, wystarczy tylko nie wyrzucać nakrętek do śmieci! ja już wrzucam do szuflady nakrętki. za jakiś czas jak mi się uzbiera tego trochę, pojadę do Hospicjum!

jeszcze raz, wspaniała incjatywa, oby takich więcej!
Rozwiń
melo9A6BEA
melo9A6BEA (16 czerwca 2010 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie zapominaj że ze śmietnika nigdy nie ma pewności co z tym zrobią , a tu na pewno na recykling pójdą nakrętki i środowisko się ucieszy
pozdro.
ps. a złotówę jak chcesz to zawsze dorzucić możesz.
Rozwiń
ja
ja (16 czerwca 2010 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czyli jedna nakrętka to 1/10 grosza. Prościej dać na ten cel 1 zł (tyle co prawie 1000 nakrętek) A nakrętki wyrzucać do śmieci - oczywiście frakcja sucha
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!