wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Nie zabierają tylko gruchotów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2006, 21:27

113 samochodów i traktorów zabrali pijanym kierowcom prokuratorzy w naszym regionie na poczet przyszłych kar. Nie pogardzili też telewizorami, lodówkami, a nawet piłą spalinową. To efekt pierwszego miesiąca obowiązywania instrukcji ministra Zbigniewa Ziobry.

Minister sprawiedliwości pod koniec czerwca zobowiązał prokuratorów do zabezpieczania na poczet przyszłych kar pojazdów kierowców, którzy kierowali po pijanemu. Restrykcje miały dotknąć szczególnie tych, którzy usiedli za kółko mając w organizmie ponad promil alkoholu. Przez pierwsze dwa tygodnie prokuratorzy nie bardzo się instrukcją przejmowali. Zajęli tylko kilka samochodów. Ale zwierzchnicy nakazali poprawić wyniki i po miesiącu przysłać sprawozdanie. Wczoraj podsumowanie pierwszego miesiąca trafiło na biurko prokuratora apelacyjnego w Lublinie.
- Wydaliśmy 125 decyzji o zabezpieczeniu mienia kierowców przyłapanych na jeździe w stanie nietrzeźwym - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. - Połowa to samochody. Jest też kilka traktorów i motorowerów. W drugiej, zamojskiej Prokuraturze Okręgowej, obejmującej nasz region zatrzymano 40 samochodów, 5 ciągników, kilka rowerów i motorower.
Samochody czekają na wyrok sądu na specjalnych parkingach. Jeśli winowajca nie zapłaci grzywny, jego samochód zlicytuje komornik. A pieniądze ze sprzedaży pójdą na spłatę kary. Skazany będzie też musiał zwrócić koszty za parkowanie auta. To koszt od kilku do siedmiu złotych za dobę.
Część samochodów, którymi podróżowali pijani kierowcy, była w bardzo kiepskim stanie. Pieniądze z ich sprzedaży nie wystarczyłyby na zapłatę spodziewanych wysokich, kilkutysięcznych grzywien. - Nie było sensu zabezpieczać samochodu bardzo starego albo takiego, który ucierpiał w kolizji - mówi Marzena Maciąg, Prokurator Rejonowy w Opolu Lubelskim. - Sięgaliśmy więc po inne wartościowe przedmioty.
Pijaństwo nie uszło płazem kierowcom, którzy jechali nie swoimi a pożyczonymi samochodami. Prokuratorzy zabierali w takich przypadkach np. sprzęt RTV. W Zamościu jeden z takich dłużników może stracić lodówkę. Inny może się pożegnać z piłą spalinową. Zajęty sprzęt zostaje w domu, ale właściciel nie ma prawa się go pozbyć.
Jakie kary ostatecznie spotkają kierowców, będzie zależało od sądów. Niektórzy kierowcy już zadeklarowali, że chcą się dobrowolnie poddać karze i zgadzają się na płacenie nawet kilkutysięcznych grzywien.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!