sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Nie zbudują przejścia dla pieszych przez ul. Armii Krajowej. Co ma zrobić osoba na wózku?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 marca 2015, 11:30
Autor: Dominik Smaga

Nie będzie przejścia dla pieszych przez ul. Armii Krajowej obok kładki przerzuconej nad jezdnią. Okazją do ułatwienia życia pieszym mogła być planowana przebudowa ulicy, ale po jej zakończeniu nadal trzeba będzie chodzić kładką.

O ile osobom przemieszczającym się między osiedlami nie sprawia to problemu, o tyle między przystankami krócej szło by się dołem, na co zresztą decyduje się sporo osób - choć jest to zabronione - o czym świadczą wydeptane ścieżki.

Zdrowi piesi mogą jeszcze przebiegać dołem ryzykując, że dostaną mandat, ale dla osoby na wózku inwalidzkim ulica staje się tu prawdziwą fosą. Brak przejścia przez jezdnię nie pozwala im na przekroczenie ulicy. Z poziomu jezdni do kładki najkrótsza droga wiedzie (z obu stron jezdni) przez schody. Aby je ominąć "wózkowicz” musiałby nadkładać drogi krążąc przez osiedla lub wręcz... jechać jezdnią. Na nielegalne przekroczenie ulicy na wózku nie ma szans, bo trzeba by pokonać nierówny trawnik.

- Proponowaliśmy wyznaczenie tu przejścia, ale policja nie uzgodniła takiego rozwiązania - wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Uzasadniane było to tym, że na odcinku od ul. Orkana do ul. Bohaterów Monte Cassino nie ma przejść bez sygnalizacji i nie należy takich tu tworzyć ze względu na bezpieczeństwo - dodaje.

Na tym konkretnym odcinku przejść bez świateł, owszem, nie ma. Ale na ciągu od ul. Jana Pawła II do al. Kraśnickiej są takie dwa: jedno umożliwia przejście przez ul. Bohaterów Monte Cassino od ul. Irydiona do przystanku przy kościele na Poczekajce. Drugie przejście funkcjonuje w pobliżu skrzyżowania ul. Armii Krajowej z Jutrzenki i Tatarakową.

- Policja zasugerowała, żeby przejścia w poziomie nie było i żeby między jezdniami stanęły płotki - mówi Kieliszek. Takie barierki miałyby utrudniać nielegalne przejście przez jezdnię i zmuszać pieszych do korzystania z kładki.

Sama kładka ma być odnowiona podczas zbliżającej się przebudowy tego odcinka ul. Armii Krajowej. - Pomyślimy o tym, żeby na jezdni zostały wymalowane żółte pasy wyznaczające tymczasowe przejście dla pieszych na czas, gdy kładka będzie zamknięta - zapewnia urzędnik.

Przebudowa ma się zakończyć najpóźniej w połowie października.

Nie tylko tutaj

Miejsc, gdzie piesi korzystają z dzikich przejść jest więcej, choćby na ul. Filaretów, również między przystankami i też w pobliżu kładki. Tu przebieganie przez jezdnię o tyle ciężko wytłumaczyć, że stosunkowo niedaleko znajduje się przejście ze światłami w obrębie ronda.
  Edytuj ten wpis
Roman45
r
arbuz 66
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Roman45
Roman45 (9 marca 2015 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w każdym akurat cywilizowanym kraju za kładkę się dziękuje i z niej korzysta bo takie rozwiązania ratują wan życie idioci !!! jakie 500 metrów !!! taki problem wleźć na kładkę i nadłożyć no może 5 metrów

Drogi wesoły Romku. Kładki ratują życie przed kim? Przed bandytami w samochodach?

Taki problem zwolnić przed przejściem, żeby się upewnić, że na pasy nie chce wejść pieszy? Dlaczego to piesi mają utrudniać sobie życie chodząc po kładkach, a nie kierowcy mając obowiązek zwalniania przed przejściem?

Na zachodzie wszędzie są przepisy, że kierowca ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem jeśli widzi zbliżającego się pieszego! I mają tam mniej wypadków niż w Polsce. To jest metoda na zmniejszania wypadkowości, a nie utrudnianie życia pieszym i ułatwianie życia kierowcom.

Mają mniej wypadków po w glowach pieszych na zachodzie jest świadomość, że auto nie staje w miejscu !!! a u nas piesi mają siano we łbie i jeszcze media lansują, że są jakoś uprzywilejowani a to błąd, bo pieszy to nie chroniony i niewyedukowany uczestnik ruchu, który bez zastanowienia wkracza w przestrzeń zarezerwowaną dla samochodów !!! właśnie dal tego mamy tak wiele wypadków !!! to nie kierowcy są zabójcami, to piesi są idiotami i samobujcami

Rozwiń
r
r (9 marca 2015 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

w każdym akurat cywilizowanym kraju za kładkę się dziękuje i z niej korzysta bo takie rozwiązania ratują wan życie idioci !!! jakie 500 metrów !!! taki problem wleźć na kładkę i nadłożyć no może 5 metrów

Drogi wesoły Romku. Kładki ratują życie przed kim? Przed bandytami w samochodach?

Taki problem zwolnić przed przejściem, żeby się upewnić, że na pasy nie chce wejść pieszy? Dlaczego to piesi mają utrudniać sobie życie chodząc po kładkach, a nie kierowcy mając obowiązek zwalniania przed przejściem?

Na zachodzie wszędzie są przepisy, że kierowca ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem jeśli widzi zbliżającego się pieszego! I mają tam mniej wypadków niż w Polsce. To jest metoda na zmniejszania wypadkowości, a nie utrudnianie życia pieszym i ułatwianie życia kierowcom.

Rozwiń
arbuz 66
arbuz 66 (9 marca 2015 o 07:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

AAA ty bezmózgu  i dewiancie ciekawe jakbyś ty był zadowolony jakbyś był niepełnosprawny i na wózku i jakbys na kładke wjechał.Przejście musi byc no tak ale po co jak poieszych i chorych ma sie w duoie a szosza jest dla wariatów drogowych.To jest nasza chora polska własnie

Rozwiń
ngewn
ngewn (8 marca 2015 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie zrobimy przejścia, bo będą wypadki. Ograniczmy ofiary wypadków, sprawmy żeby było im trudniej, a sprawcy niech śmigają, pędzą i jadą bez przeszkód.

ale bzdury. Calkowite oderwanie od rzeczywistości.
Rozwiń
roman45
roman45 (8 marca 2015 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tu nie chodzi tylko o osoby na wózkach. Tu chodzi o ludzi z wózkami dziecięcymi, osoby starsze, o wszystkich, bo każdy woli przejść przez pasy niż wspinać się na kładkę schodami.

W tym chorym kraju robi się wszystko, żeby ułatwić życie kierowcom, a nie pieszym. Kierowca ma się czuć bezpiecznie, kierowca musi mieć szybki przejazd, pieszy nich sobie idzie 500 metrów na około - żeby nie było za dużo przejść dla pieszych, pieszy ma się wpinać po schodach itp.

To chore, bo motoryzacja jest zgubą dla ludzkości i dla miast. Miasta nie dają rady z takim natężeniem ruchu, nie da się zbudować wystarczającej infrastruktury dla wszystkich samochodów. Trzeba przede wszystkim myśleć o pieszych. W cywilizowanych krajach się tak robi (Helsinki expects a flood of new residents over the next few decades, but the more people come, the fewer cars will be allowed on city streets), ale Polska należy do krajów zacofanych mentalnie.

jesteś jakiś nienormalny !! w każdym akurat cywilizowanym kraju za kładkę się dziękuje i z niej korzysta bo takie rozwiązania ratują wan życie idioci !!! jakie 500 metrów !!! taki problem wleźć na kładkę i nadłożyć no może 5 metrów ??!! za samą twoją wypowiedź powinni cię zbadać w abramowicach!! a i jeszcze jak to się pieszym utrudnia życie... no tak bo to my kierowcy jeździmy wam po chodnikach taranując was ... przecież to wy piesi jak święte krówska włazicie zakaptórzeni przed auto !!! ale do kogo ja to piszę, żebyś to zrozumiał musiałbyś chodź raz przeczytać kodeks drogowy !!! jak tak patrzę na wasze wyczyny to błagam ustawodawcę, żeby wprowadził "prawo chodzenia" z egzaminem państwowym oraz obowiązkowe dla was pieszych OC

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!