sobota, 23 września 2017 r.

Lublin

Niebezpieczne plakaty


Wystające druty są zagrożeniem dla dzieci takich jak Krzyś z Lublina (M. KAczanowski)
Wystające druty są zagrożeniem dla dzieci takich jak Krzyś z Lublina (M. KAczanowski)

Co ma zrobić osoba, która spowoduje wypadek, gdyż plakat wyborczy zasłonił jej widoczność? A wyborca, który podarł sobie spodnie o drut, którym przymocowano ulotki wyborcze do słupów? Zdaniem prawników za bezpieczeństwo prowadzonej kampanii odpowiada urząd miejski i komitety wyborcze. Urząd miejski zapowiada, że za szkody powstałe w ten sposób nie bierze całkowitej odpowiedzialności.

Tylko dwa komitety wyborcze: SLD - UP i "Lubelskie Porozumienie” wystąpiły o zgodę na zamieszczanie w pasie drogowym w Lublinie swoich plakatów. Oba taką zgodę otrzymały. Pozostałe, w miejscach których zarządcą lub właścicielem jest urząd miejski, wiszą nielegalnie.
Zdaniem Teresy Bichty, dyrektor Krajowego Biura Wyborczego, delegatury w Lublinie za powieszone plakaty odpowiada komitet wyborczy i kandydat, znajdujący się na plakacie. - Jeśli na plakatowanie udzielił zgody urząd miejski, to jest on także współodpowiedzialny - dodaje.
Przy ulicy Staszica w Lublinie plakaty z wizerunkiem kandydata na prezydenta Lublina Jacka Sobczaka zostały przymocowane do słupków ostrym stalowym drutem, o który łatwo uszkodzić ubranie, a nawet się pokaleczyć. - Gdyby do tego doszło, to na pewno odszkodowanie musiałby zapłacić nasz komitet wyborczy - mówi J. Sobczak. - Deklaruję, że wezmę tę uwagę sobie do serca i będziemy mocować nasze plakaty w inny sposób.
Na Alejach Racławickich plakaty komitetu wyborczego SLD-UP w wielu miejscach zakłócają widoczność, przez co może dojść do wypadku drogowego. Najczęściej widnieje na nich kandydujący do Sejmiku Wojewódzkiego Piotr Włoch. - Jeśli jest pozwolenie na powieszenie tych plakatów, to za bezpieczeństwo odpowiada ten, kto je wydał - uważa Wiesław Brodowski, kandydat SLD-UP na prezydenta Lublina.
Miasto nie sprawdza, czy plakaty wyborcze są rozwieszone tak, by nie powodować zagrożenia. - Czekamy na sygnały, gdzie łamane są zasady bezpieczeństwa. Gdyby coś się wydarzyło, to będziemy domagać się, by współodpowiedzialne były także komitety wyborcze - mówi Mirosław Kalinowski, rzecznik Urzędu Miejskiego.
Zgodnie z ordynacją wyborczą jeśli doszłoby do ubytku na zdrowiu lub uszkodzenia mienia podczas kampanii wyborczej po rozwiązaniu komitetu odpowiedzialny staje się pełnomocnik komitetu.

Senator Teresa Liszcz - prawnik z Wydziału Prawa UMCS

Według mnie za szkody powstałe podczas kampanii wyborczej odszkodowania można domagać się od komitetu wyborczego. Współodpowiedzialny jest także urząd miejski, który wyraził zezwolenie na powieszenie w danym miejscu plakatów. Chyba że zostały one źle rozwieszone mimo zgody.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!