wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Niebezpieczny plac zabaw w Ogrodzie Saskim? "Syn trafił do szpitala"

Dodano: 30 marca 2017, 14:03

O zaniedbania oskarża miejskich urzędników ojciec 7-latka, który miał rozbić sobie głowę na placu zabaw w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Sprawa trafiła do prokuratury. Ratusz zapewnia, że urządzenie jest sprawne, a jego stan jest codziennie badany.

W ubiegłym roku często z tego placu korzystaliśmy, w tym poszliśmy pierwszy raz. Chcieliśmy zobaczyć nowe urządzenia – opowiada pan Robert.

Dodatkowe urządzenia zostały zamontowane pod koniec zeszłego roku. Wcześniej plac był wyposażony dość skromnie, na jego rozbudowę miasto wydało więc pół miliona złotych. Ratusz wymagał, by wszystkie elementy miały odpowiedni certyfikat.

– Jestem w szoku, że w takim miejscu mogło dojść do wypadku. Plac zabaw ładnie wygląda, ale stwarza złudne poczucie bezpieczeństwa – ocenia ojciec 7,5-letniego chłopca. – Syn chodził po równoważni. W pewnym momencie przewrócił się i uderzył głową w krawędź urządzenia. Doznał głębokiej rany głowy, aż do kości czaszki, praktycznie na pół szerokości czoła. Przybiegł do mnie z płaczem, zakrwawiony. Rana wyglądała strasznie.

Chłopiec został przewieziony karetką do szpitala. – Było podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Na szczęście badania tego nie potwierdziły. W znieczuleniu ogólnym rana została zszyta. Na drugi dzień syn został wypisany. Boimy się z żoną, że blizna będzie widoczna i konieczny będzie jeszcze zabieg plastyczny – dodaje pan Robert, który złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

– Uważam, że nadzór nad placem nie jest wystarczający. Użytkownicy urządzeń są narażeni na utratę zdrowia i życia.

– Takie zawiadomienie zostało złożone – potwierdza Katarzyna Czekaj, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.

Miejscy urzędnicy twierdzą, że nic o zdarzeniu nie wiedzieli.

– Do tej pory nie wpłynęły do nas żadne sygnały dotyczące urządzeń na placu zabaw w Ogrodzie Saskim – zapewnia Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta, który odpowiada za ten plac.

Oglądaliśmy wczoraj urządzenie, na którym miało dojść do wypadku. Dzieci korzystające z tej zabawki mogą kroczyć po kolejnych elementach wykonanych z polietylenu. Gołym okiem nie widać żadnych uszkodzeń czy ostrych krawędzi.

– Wszystkie urządzenia zabawowe znajdujące się na tym placu są obiektami dopuszczonymi do użytku publicznego i posiadają odpowiednie certyfikaty oraz atesty. Są to urządzenia nowe, a ich stan techniczny jest codziennie monitorowany przez wykonawcę – dodaje Mazurek-Podleśna.

Rodzice chłopca nie wykluczają, że będą starać się o odszkodowanie.

Radek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(93) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Radek
Radek (około minutę temu) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może warto poszukać nowych rozwiązań dla naszych dzieci? Ostatnio czytałem, że budżet obywatelski dałby radę opłacić całkowicie nowy plac zabaw. Ja bym się na to pisał, a wy?  budzet-obywatelski.pl
Rozwiń
Gość
Gość (6 kwietnia 2017 o 14:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja widziałam w sobote jak pogotowie zabrało dziewczynkę z tego placu zabaw tez z rozcietym czołem.
Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2017 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak najlepiej oskarżyc miasto nie dość że zrobili plac zabaw to jeszcze źle. jak się idzie z dzieckiem na plac zabaw to się go pilnuje uważnie.rownie dobrze dziecko mogło iść chodnikiem i się przewrócić uderzyć głową. wtedy też miasto byłoby winne ?
Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2017 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam wszystkich. Do ojca, pilnuj Pan swojego dziecka. Trzeba ocenić czy dziecko potrafi chodzić po takich urządzeniach do zabawy. Prokuratura powinna postawić zarzut ojcu dziecka i sąd ukarać. Szuka winnych niech spojrzy na siebie. Tylko skarżyć nic od siebie. A obowiązki swoje to zna-czy tylko potrafi żądać. Pozdrawiam
Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2017 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na placu zabaw też należy pilnować dziecko i dobierać przyrządy do jego mozliwości fizycznych. Taki platfus co całą zimę siedział przy komputerze ćwicząc gry wojenne nie będzie sprawnym fizycznie bo mu się wydaje tylko że jest herosem-a jest platfusem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (93)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!