środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Niedopałek weź w kieszonkę

Dodano: 7 lipca 2006, 17:29
Autor: Dominik Smaga

Wyrzucisz papierek na chodnik? Dostaniesz mandat, bo takie jest prawo. Ale są też przepisy, które mówią, że śmietniki powinny stać nie rzadziej niż co 150 metrów. Tak zdecydowały władze miasta. I jakoś się tym nie przejmują. Dostaną mandat?

Wczoraj wybraliśmy się na spacer po Lublinie. Sprawdzaliśmy, jak gęsto stoją kosze na śmieci. Na reprezentacyjnym deptaku były co kilkanaście kroków. Poszliśmy dalej, na Al. Racławickie. I jakbyśmy nie liczyli, to wychodziło nam, że kosze są znacznie rzadziej, niż przepisowe 150 metrów. Jeszcze gorzej było na Czubach. Tam odwiedziliśmy ul. Armii Krajowej. Kosze stały tylko przy przystankach komunikacji miejskiej.
- I co tu się dziwić, że ludzie rzucają śmiecie gdzie popadnie, a podziemne przejście to istny śmietnik - mówi pani Jadwiga, mieszkanka os. Łęgi.
To, że kosze mają być rozmieszczone nie rzadziej niż co 150 metrów, to pomysł władz Lublina. Powstał w Ratuszu jako jeden z wymogów regulaminu utrzymania porządku i czystości w mieście. I taki też przepis uchwaliła Rada Miasta. Tyle że przepis pozostaje martwy.
- Żeby spełnić wymogi tej uchwały, trzeba by dokupić dwa tysiące nowych śmietników - mówi Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. Postępy są niewielkie. - Od stycznia zamontowaliśmy 30 koszy na przystankach autobusowych. Kosztowało to prawie 30 tysięcy złotych. I w tym roku więcej koszy już raczej nie będzie.

Wszystko rozbija się o pieniądze. Na przyszły rok urzędnicy zaplanowali wstępnie kwotę 200 tysięcy złotych. Kosze mają stanąć przy ulicach, wzdłuż których chodzi najwięcej pieszych. Czyli głównie w śródmieściu i na największych osiedlach. Kiedy rzeczywiście śmietniki będą stać co 150 metrów? - Na pewno dochodzenie do tego stanu potrwa kilka lat - mówi Bałaban.
- Ale uchwała obowiązuje już teraz. I nie ma tam mowy, że ma być przestrzegana dopiero za kilka lat.
- Wszystko zależy od tego, ile pieniędzy na stawianie śmietników znajdzie się w budżecie miasta.
- Czyli miasto zobowiązało siebie do tego, czego nie może wykonać, bo ma na kosze za mało pieniędzy, choć samo te pieniądze dzieli?
- Na to wychodzi. Ale pamiętajmy, że miasto ma jeszcze wiele innych potrzeb: szkoły, łatanie dziur w drogach. Poza tym, przepisy przepisami a życie życiem. Nie ma sensu biegać z taśmą i stawiać kosza co 150 metrów, gdy droga biegnie przez las, nie ma przy niej żadnego chodnika i nikt nawet tamtędy nie chodzi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!