czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Niepełnosprawnym dziękujemy

Dodano: 16 sierpnia 2006, 21:10
Autor: Dominik Smaga

Urzędy wolą płacić spore kary pieniężne, niż zatrudniać u siebie niepełnosprawnych. Mimo że prawo wyraźnie określa, ilu inwalidom należy dać posady. Tylko nieliczni wypełniają ustawowy obowiązek.

Zgodnie z prawem, w każdej firmie, urzędzie czy instytucji niepełnosprawni powinni stanowić przynajmniej 5 proc. załogi. Jeśli inwalidów jest mniej, za każdą "brakującą” osobę trzeba zapłacić karę: 940 zł miesięcznie. Pieniądze trafiają na konto Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
- Właściciele prywatnych firm wolą wnosić opłaty, niż zatrudniać inwalidów - przyznaje Eugeniusz Ulewicz, dyrektor lubelskiego oddziału PFRON. - Mimo że tych kwot nie mogą sobie wliczyć w koszty prowadzonej działalności.
Od stycznia do czerwca firmy z Lubelszczyzny zapłaciły ponad 33 mln zł kar. A urzędy i instytucje nieco ponad 3 mln zł. O ile prywatni przedsiębiorcy płacą z własnej kieszeni, to urzędy wydają pieniądze publiczne, czyli nasze.
Płacić musi zamojski magistrat. - Od stycznia do czerwca zapłaciliśmy 26,5 tys. zł - mówi Jadwiga Kijek, skarbnik miasta. Jeszcze więcej płaci Urząd Miasta w Lublinie. - W pierwszym półroczu była to kwota
84 622 zł. Przewidujemy, że w tym roku opłata wyniesie w sumie
195 tys. zł - mówi Mirosława Puton z Wydziału Finansowego. Co miesiąc lubelski Ratusz musi dopłacać za 15 etatów. W magistracie wśród
800 pracowników są tylko 23 osoby niepełnosprawne. Dlaczego tak mało?
- Formalnie nie ma sposobu na to, żeby zagwarantować ten pożądany odsetek. Przecież nie można przy obsadzie stanowiska wprowadzić wymogu, że kandydaci muszą być niepełnosprawni - wyjaśnia Mirosław Kalinowski z biura prasowego Ratusza.
- Pracodawcom brakuje chyba wiedzy, jakie korzyści mogą osiągnąć zatrudniając osoby niepełnosprawne, choćby dofinansowanie do stanowiska pracy - mówi Alicja Jankiewicz z Lubelskiego Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych. - Co może pomóc? Pokazywanie pozytywnych przykładów.
A takim przykładem może być starostwo w Biłgoraju, gdzie spośród 106 pracowników osiem to osoby niepełnosprawne. - Zdobyliśmy dofinansowanie z PFRON. Wywiązujemy się z obowiązków, a w naszej kasie zostaje więcej pieniędzy, bo nie musimy płacić kar - wylicza Marian Kucharski z Wydziału Organizacyjnego.
Kto w regionie płaci największe kary? - Nie możemy ujawniać takich informacji - ucina pytania Anna Żarek, zastępca szefa Wydziału Wpłat Obowiązkowych w centrali PFRON. W skali kraju największym rekordzistą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który miesięcznie płaci aż 2 mln zł. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!