sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Niewidomy chce wrócić do pracy. "Nie działałem na szkodę spółdzielni"

Dodano: 10 grudnia 2015, 19:01

– Wszystkie zarzuty wobec mnie są nieprawdziwe. Dlatego walczę w sądzie – mówi Andrzej Gieroba (na zdjęciu). Wczoraj zeznawał m.in. prezes Paweł Skrzypek Fot. Maciej Kaczanowski<br />
<br />
– Wszystkie zarzuty wobec mnie są nieprawdziwe. Dlatego walczę w sądzie – mówi Andrzej Gieroba (na zdjęciu). Wczoraj zeznawał m.in. prezes Paweł Skrzypek Fot. Maciej Kaczanowski

– Zostałem skrzywdzony. Nigdy nie działałem na szkodę spółdzielni – mówi Andrzej Gieroba, który po 45 latach pracy został zwolniony z lubelskiej Spółdzielni dla Niewidomych. – Postawa tego pana była arogancka i roszczeniowa – przekonuje z kolei prezes zakładu

Andrzej Gieroba domaga się w sądzie przywrócenia na dotychczasowe stanowisko w Spółdzielni dla Niewidomych im. Modesta Sękowskiego w Lublinie oraz wyrównania utraconych zarobków.

– Zostałem skrzywdzony. Nigdy nie działałem na szkodę spółdzielni – mówi Andrzej Gieroba. Jak dodaje, na ugodę się nie zgadza.

– Postawa pana Gieroby była arogancka i roszczeniowa. Nie można chować chamstwa pod płaszczykiem niepełnosprawności – mówił wczoraj na sali sądowej Paweł Skrzypek, prezes Spółdzielni Niewidomych. – Powodem jego wykluczenia ze spółdzielni było nagminne naruszanie dyscypliny pracy.

Sąd pytał prezesa m.in. o hałas na hali produkcyjnej, która była zarzewiem konfliktu między Gierobą a zarządem spółdzielni. Skrzypek tłumaczył, że nie było technicznej możliwości wydzielenia stanowiska dla wiertarek, o co tak bardzo zabiegał Gieroba.

– Chodziło o względy bezpieczeństwa. Inspekcja pracy i rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej obliguje nas do tego, żeby było jak najmniej przeszkód w dojściu do stanowisk pracy – tłumaczy prezes. – Dlatego postawienie ścianki działowej w ogóle nie wchodziło w grę.

Według niego, nie było też potrzeby wytłumiania pomieszczenia. Potwierdziły to pomiary natężenia hałasu. – Nie przekraczało dopuszczalnych norm. A Panu Gierobie nie chodziło o poprawę warunków pracy, ale o walkę z zarządem. Współpracownicy określają go mianem krzykacza – przekonuje prezes.

– Dyskredytował działania zarządu, negował remonty i zakupy urządzeń. Został też kilka razy ukarany m.in. za samowolne opuszczenie stanowiska pracy oraz wyzywanie pracowników i przełożonych.

Prezes uważa, że spółdzielnia została bezpodstawnie oczerniona. – Dwóm lokalnym gazetom i panu Gierobie udało się zniszczyć wizerunek, który budowaliśmy przez lata. Jesteśmy szykanowani w środowisku osób niepełnosprawnych, kontrahenci dopytują co się u nas dzieje – mówi.

Skrzypek podkreśla, że po tym jak został prezesem sytuacja finansowa spółdzielni miała się znacznie poprawić. – Już po pół roku wyniki finansowe były dodatnie. Wcześniej spółdzielnia była na skraju bankructwa – mówi.

Andrzej Gieroba przepracował w zakładzie 45 lat. W imieniu swoim i innych pracowników wysłał do zarządu pismo na temat hałasu w hali produkcyjnej. Gdy zarząd zignorował jego prośbę, poinformował o sprawie media. Wtedy stracił pracę.

Czytaj więcej o: Lublin Andrzej Gieroba
Gość
Gość
ss
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 grudnia 2015 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Biegłego normalny Sąd wybiera przed rozpoczęciem procesu drogi Mundrołku. Ale jak się ma poczciwego człeka w nosie to się tego nie robi. Wszak biegli są tylko dla nasich i to do obrony.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2015 o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to za fajna Pani na zdjęciu?:)
Rozwiń
ss
ss (13 grudnia 2015 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czyli nasich sądów ciąg dalszy. Pisz chłopie do Prezydenta Dudy i wyrok nasiego sundu wyrzuć do kanału. Ciebie sund miał w nosie a sepleniącemu Januśkowi w sprawie kurdupla wziął najwybitniejszego językoznawcę i umorzył sprawę . Widzisz, że jest potrzeba POgonić tę POkraczną POlszę i to hen daleko z kraju.

dlaczego glupku sie wypowiadasz przecież nie zapadl w tej sprawie jakikolwiek wyrok .jak bedzie wyrok to wtesy zobaczysz czy można pisac o nasich sadach bo dlaczego niby sad nie mialby byc bezstronnym w tej calkowicie nie powiazanej z polityka sprawie.

Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli nasich sądów ciąg dalszy. Pisz chłopie do Prezydenta Dudy i wyrok nasiego sundu wyrzuć do kanału. Ciebie sund miał w nosie a sepleniącemu Januśkowi w sprawie kurdupla wziął najwybitniejszego językoznawcę i umorzył sprawę . Widzisz, że jest potrzeba POgonić tę POkraczną POlszę i to hen daleko z kraju.
Rozwiń
Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tonący brzytwy się chwyta, więc zarząd i Prezes inputują już teraz wszystko Gierobie, a przecież część winy ponosi sam Zarząd a część Tusk
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!