poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Niewielu wybrało wolność w Lublinie


Sześcioro studentów relegowanych z białoruskich uczelni za działalność opozycyjną zaczęło właśnie studia na lubelskim UMCS. Łącznie na naukę w Polsce przyjechało 250 młodych Białorusinów. - Ale zdecydowana większość wybrała inne miasta, bo Lublin… nie przypadł im do gustu - mówią koordynatorzy polsko-białoruskiego projektu.

Cała szóstka to uczestnicy wprowadzonego przez polski rząd programu wsparcia dla studentów usuniętych z białoruskich uczelni z powodów politycznych. Polskie uczelnie, w tym KUL i UMCS, zadeklarowały chęć przyjęcia ich na studia. A polskie władze przygotowały dla nich stypendia, po 1240 zł miesięcznie.
W wakacje Białorusini uczyli się w Warszawie języka polskiego. I jeździli po Polsce, pozna jąc uczelnie, które zaoferowały im możliwość studiowania. Potem każdy z nich wybrał szkołę, w której chciałby się uczyć.
- Najwięcej zdecydowało się na Białystok, Warszawę i Kraków. Ale dużym powodzeniem cieszył się też Wrocław, Poznań czy nawet Gdańsk - wyjaśnia Andrzej Węcławek ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, które koordynuje program stypendialny. - Z ich relacji wynika, że Lublin nie przypadł im do gustu. Widocznie uczelnie w innych miastach skusiły ich bardziej niż te w Lublinie.
Zdaniem władz lubelskiego UMCS, białoruscy studenci podczas kilkugodzinnej wizyty w Lublinie nie mieli okazji, żeby poznać miasto i uczelnię. - Te przyjazdy do poszczególnych miast miały charakter bardziej turystyczny niż informacyjny - mówi prof. Anna Pajdzińska, prorektor UMCS ds. kształcenia. - Tylko dzięki naszym staraniom doprowadziliśmy do spotkania Białorusinów z władzami naszej uczelni, podczas którego mogliśmy im choć odrobinę opowiedzieć o uniwersytecie. Bo w planach organizatorów przyjazdu, nie było nawet tego.
- Poza tym, każdy z tych studentów ma swoje plany - dodaje prof. Pajdzińska. - Jeśli np. chce dalej angażować się w działalność polityczną, to pewnie wybrał studia w Warszawie.
- A ja nie chciałam iść do Warszawy. Wolałam Lublin - mówi Stanislawa Gusakova z Vitebska, która zaczyna właśnie studia na socjologii UMCS. - To bardzo ładne miasto, a do tego leży blisko granicy z Białorusią i Ukrainą - dodaje Michal Naskov ze Świetlagorska, który będzie studiował politologię UMCS.

Dlaczego Andrei, Stasia i Michal musieli uciekać z Białorusi? - Ich historie w piątkowym Magazynie


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!