Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

5 października 2009 r.
8:21
Edytuj ten wpis

Niewypał zamiast polsko-ukraińskiego uniwersytetu

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 9 A A

Piękna idea utworzenia polsko-ukraińskiego uniwersytetu legła w gruzach przez ambicje i spory o pieniądze. Odsłaniamy kulisy rozpadu Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Od dłuższego czasu był smród, ale przykrywało się go wodą kolońską. Już dłużej nie można było robić dobrej miny do złej gry – mówi dr hab. Włodzimierz Osadczy, kanclerz kolegium.

Tydzień temu KUL i Instytut Europy Środkowo-Wschodniej zrezygnowali z udziału w kolegium. Pozostał UMCS i trzy ukraińskie uniwersytety.

Wiadomo było, że kolegium ma problemy finansowe, bo Ukraińcy nie dawali na nie pieniędzy. Politycy dużo mówili, ale za to niewiele robili, żeby pomóc przekształcić kolegium w uniwersytet.

Okazuje się, że to czubek góry lodowej. KUL i UMCS przynajmniej od kilku miesięcy walczyły o wpływy w kolegium. UMCS miał realną władzę: utrzymywał instytucję. I według krytyków dawał mniej pieniędzy, niż dostawał na ten cel z kasy państwa.

– Byłem odcięty od wiedzy na temat finansowania. Wbrew statutowi, moje stanowisko zostało zdegradowane do funkcji reprezentacyjnej – mówi Osadczy.

– Jesteśmy gotowi przejąć finansowanie kolegium – stwierdził w maju we Lwowie ks. prof. Mirosław Kalinowski, przewodniczący konwentu KPiUU.

Władze UMCS zapewniają: dajemy ile trzeba, a nigdzie nie jest powiedziane, ile to powinno być. – Ostatni raz o dotacji na kolegium jest mowa w piśmie z Ministerstwa Nauki w 2007 roku. Później utrzymywaliśmy kolegium z pieniędzy otrzymanych w ramach dotacji na całą działalność UMCS. Jeśli były wątpliwości, ile i na co wydajemy w związku z funkcjonowaniem kolegium, to wystarczyło zapytać. Dysponuję pełnym rozliczeniem – mówi prof. Stanisław Chibowski, prorektor UMCS.

W 2006 roku kolegium wydało na działalność dydaktyczną i funkcjonowanie 2,3 mln zł, w 2007 r. 1,5 mln zł. W 2008 roku 924 tys. zł.

– Odpowiadam za finanse uczelni i nie mogę rozdawać pieniędzy bez uzasadnienia. Powinienem dostawać z kolegium informacje np. o tym, w jaki sposób wyjazd kanclerza Osadczego do Łucka na konferencję historyczną związany jest z działalnością kolegium. Ponieważ nie dostałem wyjaśnień, nie mogłem przyznać pieniędzy na wyjazd. Finansuję to, co ma sens i związek z funkcjonowaniem EKPiUU – stwierdza Chibowski. Zauważa, że Osadczy przez półtora roku "wyjeździł” podczas podróży służbowych ponad 44 tys. zł.

– Jakie ma prawo oceniać prof. Chibowski zasadność moich wyjazdów? Choć jestem kanclerzem, to mam mnóstwo zawetowanych delegacji. UMCS chciał usunąć prof. Kalinowskiego i rządzić w kolegium, a pieniądze to forma nacisku, żeby być posłusznym – stwierdza Osadczy.

UMCS chce, jeśli będzie zgoda ukraińskich uczelni, nadal prowadzić kolegium. KUL i instytut myślą o własnej inicjatywie w oparciu o pieniądze unijne i przekonują do tego Ukraińców.

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Bursianka / 4 lutego 2010 o 13:45
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze instytuty? Studenci z Ukrainy otrzymują ponad 1000 zł stypendium, a nasi na UMCS niewiele ponad 200 zł. Ten problem wałkuje się od kilkunastu lat, a ofiarą ma być Bursa Nr 3 przy ulicy Weteranów (najlepsza w mieście)? Dlaczego? Jakim prawem? W Lublinie rządzą się wszyscy, tylko nie Polacy. Nas nazywa się "anty-". Ale dlaczego MY w Naszym Kraju mamy się bronić??? Dlaczego to czyjeś interesy mają być ponad naszymi POLSKIMI? Na 50-lecie Bursy władze zafundowały mieszkańcom i Dyrekcji Bursy pamiętny jubileusz!!!, a teraz historia się powtarza. Jakie to upokarzające, przykre i smutne!!! Walczyć o coś swojego, własnego, bo się komuś spodobało i wydziera nam w podły, haniebny sposób!!! Fuj ! I to ma służyć pojednaniu dwóch narodów? Toż to wręcz jest dolewaniem oliwy do ognia i odgrzebywanie starych, zabliźnionych nieco ran!!! Ludzie opamiętajcie się wreszcie i dajcie święty spokój tej Bursie, mieszkańcom i pracownikom.
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze insty... rozwiń
Avatar
płotka / 10 października 2009 o 18:35
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących doktorantów EKPiUU (ukraińskich i kilkunastu polskich), pieniądze na pokrycie kosztów kształcenia proporcjonalnie do liczby doktorantów, z uwzględnieniem różnej kosztochłonności studiów, np. od 8 tys. rocznie na 1 doktoranta na kierunkach humanistycznych do 12 tys. na kierunkach "laboratoryjnych" (chemia), teraz zaś każda z tych uczelni dostaje z ministerstwa finansowanie z pominięciem EKPiUU. W 2007 r. ministerstwo włączyło doktorantów EKPiUU, studiujących na KUL i UMCS do liczby ich "własnych" doktorantów i na tę ogólną liczbę doktorantów nadzieliło środki, bez wyszczególniania ile na doktorantów Ukraińców a ile na tzw. własnych.
UMCS otrzymał prawdopodobnie jeszcze dodatkowo jakieś tam środki - tego nigdy nie określono wprost, a tę kwotę może dałoby się ustalić w miarę dokładnie analizując poszczególne elementy algorytmu służącego do rozdziału środków na szczeblu ministerialnym - na utrzymanie biura EKPiUU. Tak czy inaczej to UMCS musiał ponosić koszty funkcjonowania czegoś, czego od 2007 r. nie powinno być, tj. biura obsługi EKPiUU, gdyż kwestie dydaktyczno-organizacyjne powinny przejąć odpowiednie dziekanaty i kwestury poszczególnych uczelni.
Obawiam się, że przy wnikliwej kontroli zewnętrznej kierownictwo tej uczelni (UMCS) może się mocno tłumaczyć z wydatków na utrzymanie czegoś, co formalnie nie istnieje. Sądzę, że władze KUL zdają sobie z tego sprawę, więc nie rozumiem dlaczego pozwalają, by niektórzy ich przedstawiciele sieli zamęt. Jeśli mają takie wątpliwości, to nic nie stało na przeszkodzie, by skontaktować się z MNiSzW i ustalić, czy UMCS otrzymał i w jakiej wysokości środki pieniężne na utrzymanie Biura obsługi EKPiUU.
A wypowiedzi p. kanclerza dr hab. Wł. Osadczego to już swoiste kuriozum. Wykracza absolutnie poza moją wyobraźnię fakt jego szczególnych, bizantyjskich upodobań podróżniczych - 44 tys. zł na podróże zagraniczne w ciągu półtora roku? Zwietrzył chłop okazję, ot co!!! I dokąd się dało, korzystał. I na koniec pokazał prawdziwą twarz. Na pewno nie ma to nic wspólnego z zasadami elementarnej lojalności wobec instytucji, która także coś dla niego osobiście zrobiła.
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących dok... rozwiń
Avatar
bb / 7 października 2009 o 01:04
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają ... NIET i koniec ! Jak tak można ...
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają... rozwiń
Avatar
jbarska / 6 października 2009 o 14:47
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest widoczna. Ten p. Osaczy to niezły spryciarz; KUL się go pozbył i sprazentował UMCS. A ci durnie go wzięli.
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest ... rozwiń
Avatar
Gość / 5 października 2009 o 22:51
Ten uniwersytet to najbardziej zwykłe chciejstwo na kasę z każdego źródła. A kształcić więcej już nie trzeba bo ci już wykształceni nie mają pracy a tylko rozbudzone ambicje, których nie mogą zrealizować i popadają we frustrację. Doszło do niedorzeczności takich jak np. Zwykły urzędnik za biurkiem po doktoracie np. pani w jednym z dziekanatów na Politechnice Lubelskiej. I po co ona tam , skoro tę pracę wykonywać może osoba po maturze? Mamy armię nakształconych ! a brakuje nam do pracy społecznie użytecznej, którą jest nie siedzenie za biurkiem
Avatar
jaro / 5 października 2009 o 22:45
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińców, finansowego tylko przez polskiego podatnika.
Dlaczego nikt nie mówi o tragicznej sytuacji polskiej oświaty na Ukrainie? Tamtejsi Polacy mają zaledwie kilka szkół, organizacje polskie nie otyrzymują wsparcia z ukraińskiego budżetu, Polacy swoje spotkania organizują w prywatnych mieszkaniach ponieważ ukraińskie władze samorządowe nie wyrażają zgody na zwrot zagrabionych polskich budynków.
A jak jest z drugiej strony ? Miejszośc ukraińska w Polsce posiada kilkadziesiąt szkół z ukraińskim językiem wykładowym różnego szczebla , Związek Ukraińców w Polsce oraz tygodnik "Nasze Słowo" są dofinansowywane z budżetu państwa polskiego ( a więc z moich i Twoich podatków), Ukraińcom są zwracane poszczególne budynki jak np. ostatnio tzw. Narodny Dom w centrum Przemyśla.
Dlaczego jest taka asymetria w sytuacji naszych miejszości - przecież podobno jesteśmy krajami sojuszniczymi ?
Natomiast temat gloryfikacji nazistowskich morderców z OUN-UPA, którzy mają na rękach krew min. 150 tys. bestialsko zamordowanych Polaków to już inna historia ...
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińc... rozwiń
Avatar
Chłop Polski / 5 października 2009 o 11:31
4.5 mln koszt dwóch dokumentacji które nie będą realizowane...tu utopione 3.8 mln................... itd .......................itp............. takie ma władze
miasto o ambicjach metropolii.
Kurier Lubelski,Dziennik Wschodni zacznijcie pisać o sprzedawcach bazarowych???? oni mają sukcesy,-jak im władza czegoś nie spieprzy to będą jeździć dobrymi autami i mieszkać w ładnych domach.Już może przestańcie na jakiś czas pisać o ......wiecie czym? o sukcesach PO,o ambicjach,bo to jedna z prawd teorii ks.Tischnera-ta ostatnia.
Avatar
ghibas / 5 października 2009 o 10:41
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować drugą.
A KUL tymczasem tworzy nowy projekt, podjudza Ukraińców do nowego pomysłu, wybiela siebie jak może niczym faryzeusze.
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować ... rozwiń
Avatar
jon / 5 października 2009 o 09:25
i bardzo dobrze !
też sobie przyjaciół -morderców narodu polskiego znaleliśmy
Avatar
Bursianka / 4 lutego 2010 o 13:45
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze instytuty? Studenci z Ukrainy otrzymują ponad 1000 zł stypendium, a nasi na UMCS niewiele ponad 200 zł. Ten problem wałkuje się od kilkunastu lat, a ofiarą ma być Bursa Nr 3 przy ulicy Weteranów (najlepsza w mieście)? Dlaczego? Jakim prawem? W Lublinie rządzą się wszyscy, tylko nie Polacy. Nas nazywa się "anty-". Ale dlaczego MY w Naszym Kraju mamy się bronić??? Dlaczego to czyjeś interesy mają być ponad naszymi POLSKIMI? Na 50-lecie Bursy władze zafundowały mieszkańcom i Dyrekcji Bursy pamiętny jubileusz!!!, a teraz historia się powtarza. Jakie to upokarzające, przykre i smutne!!! Walczyć o coś swojego, własnego, bo się komuś spodobało i wydziera nam w podły, haniebny sposób!!! Fuj ! I to ma służyć pojednaniu dwóch narodów? Toż to wręcz jest dolewaniem oliwy do ognia i odgrzebywanie starych, zabliźnionych nieco ran!!! Ludzie opamiętajcie się wreszcie i dajcie święty spokój tej Bursie, mieszkańcom i pracownikom.
Znowu zaczął się "cyrk" z tym Kolegium Uniwersytetów Polskich i Ukraińskich ! Co to ma być?! Rozbój w biały dzień? Zabrać Bursę, bo w oczy kłuje, że budynek jest zadbany, w dobrym stanie i służy młodzieży polskiej!? Niech sobie istnieje ta instytucja, pomijając fakt, że działa wciąż tylko za polskie pieniądze, obiedzając polskich studentów, ale dlaczego sobie nie wybudują w Lublinie odpowiedniego budynku, tylko czekają na prezent ze strony Miasta? Czy Polakom za granicą fundują jakieś uczelnie, czy finansują nasze insty... rozwiń
Avatar
płotka / 10 października 2009 o 18:35
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących doktorantów EKPiUU (ukraińskich i kilkunastu polskich), pieniądze na pokrycie kosztów kształcenia proporcjonalnie do liczby doktorantów, z uwzględnieniem różnej kosztochłonności studiów, np. od 8 tys. rocznie na 1 doktoranta na kierunkach humanistycznych do 12 tys. na kierunkach "laboratoryjnych" (chemia), teraz zaś każda z tych uczelni dostaje z ministerstwa finansowanie z pominięciem EKPiUU. W 2007 r. ministerstwo włączyło doktorantów EKPiUU, studiujących na KUL i UMCS do liczby ich "własnych" doktorantów i na tę ogólną liczbę doktorantów nadzieliło środki, bez wyszczególniania ile na doktorantów Ukraińców a ile na tzw. własnych.
UMCS otrzymał prawdopodobnie jeszcze dodatkowo jakieś tam środki - tego nigdy nie określono wprost, a tę kwotę może dałoby się ustalić w miarę dokładnie analizując poszczególne elementy algorytmu służącego do rozdziału środków na szczeblu ministerialnym - na utrzymanie biura EKPiUU. Tak czy inaczej to UMCS musiał ponosić koszty funkcjonowania czegoś, czego od 2007 r. nie powinno być, tj. biura obsługi EKPiUU, gdyż kwestie dydaktyczno-organizacyjne powinny przejąć odpowiednie dziekanaty i kwestury poszczególnych uczelni.
Obawiam się, że przy wnikliwej kontroli zewnętrznej kierownictwo tej uczelni (UMCS) może się mocno tłumaczyć z wydatków na utrzymanie czegoś, co formalnie nie istnieje. Sądzę, że władze KUL zdają sobie z tego sprawę, więc nie rozumiem dlaczego pozwalają, by niektórzy ich przedstawiciele sieli zamęt. Jeśli mają takie wątpliwości, to nic nie stało na przeszkodzie, by skontaktować się z MNiSzW i ustalić, czy UMCS otrzymał i w jakiej wysokości środki pieniężne na utrzymanie Biura obsługi EKPiUU.
A wypowiedzi p. kanclerza dr hab. Wł. Osadczego to już swoiste kuriozum. Wykracza absolutnie poza moją wyobraźnię fakt jego szczególnych, bizantyjskich upodobań podróżniczych - 44 tys. zł na podróże zagraniczne w ciągu półtora roku? Zwietrzył chłop okazję, ot co!!! I dokąd się dało, korzystał. I na koniec pokazał prawdziwą twarz. Na pewno nie ma to nic wspólnego z zasadami elementarnej lojalności wobec instytucji, która także coś dla niego osobiście zrobiła.
Ja drobna płotka w całej tej urzędniczo-uniwersyteckiej machinie , mająca z racji wykonywanej pracy co nieco wiedzy na temat spornego dziś kolegium polsko-ukraińskiego, stwierdzam z przykrością, że p. dr hab. Wł. Osadczy mija się z prawdą wypowiadając powyższe słowa do p. red. Panasa.
Inaczej mówiąc udaje, że nie wie, iż od 2007 roku zmieniły się zasady finansowania Kolegium. Zamiast finansowania w formie wydzielonej dla Kolegium dotacji, z której UMCS, zawiadujący tymi środkami, przekazywał do poszczególnych uczelni, kształcących dok... rozwiń
Avatar
bb / 7 października 2009 o 01:04
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają ... NIET i koniec ! Jak tak można ...
Polskie samorządowe władze Przemyśla oddały ostatnio Ukraińcom tzw. Narodnyj Dom w Przemyślu - a kiedy w końcu Polacy we Lwowie otrzymają przynajmniej jeden ze zrabowanych polskich budynków w centrum Lwowa ?
Jest to kolejny przykład asymetrii we wzajemnych stosunkach polsko-ukraińskich ! Lwowski nacjonalistyczny beton krzyczy - NIET !
Co więcej na Wołyniu i Podolu jedynie 10 % miejsc gdzie leżą pomordowani przez banderowców Polacy posiada krzyże - w 90 % nacjonalistyczne ukraińskie władze samorządowe nie pozwalają... rozwiń
Avatar
jbarska / 6 października 2009 o 14:47
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest widoczna. Ten p. Osaczy to niezły spryciarz; KUL się go pozbył i sprazentował UMCS. A ci durnie go wzięli.
Nie pisz głupio. Każdy odpowiada za siebie i jeżeli dr chce pracować w administracji - to niech pracuje. Pozostawiam bez komantarz twoją wypowiedź o nieużytecznych biurkach; bo ja znam też i użyteczne. Ale wracając do tematu to problem nie jest nowy. Przede wszystkim jak wiedzą wszyscy - nie ma pieniędzy ze strony ukraińskiej. Ten pop Bartuch (?) wygadywał rzeczy różne w rodzaju by się nie gniewać, a powinen to zadedykować swym rodakom. Po drugie rzeczywiście kolegium kształci Ukraińców; Polaków jest tam na lekarstwo. A, więc asymetria jest ... rozwiń
Avatar
Gość / 5 października 2009 o 22:51
Ten uniwersytet to najbardziej zwykłe chciejstwo na kasę z każdego źródła. A kształcić więcej już nie trzeba bo ci już wykształceni nie mają pracy a tylko rozbudzone ambicje, których nie mogą zrealizować i popadają we frustrację. Doszło do niedorzeczności takich jak np. Zwykły urzędnik za biurkiem po doktoracie np. pani w jednym z dziekanatów na Politechnice Lubelskiej. I po co ona tam , skoro tę pracę wykonywać może osoba po maturze? Mamy armię nakształconych ! a brakuje nam do pracy społecznie użytecznej, którą jest nie siedzenie za biurkiem
Avatar
jaro / 5 października 2009 o 22:45
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińców, finansowego tylko przez polskiego podatnika.
Dlaczego nikt nie mówi o tragicznej sytuacji polskiej oświaty na Ukrainie? Tamtejsi Polacy mają zaledwie kilka szkół, organizacje polskie nie otyrzymują wsparcia z ukraińskiego budżetu, Polacy swoje spotkania organizują w prywatnych mieszkaniach ponieważ ukraińskie władze samorządowe nie wyrażają zgody na zwrot zagrabionych polskich budynków.
A jak jest z drugiej strony ? Miejszośc ukraińska w Polsce posiada kilkadziesiąt szkół z ukraińskim językiem wykładowym różnego szczebla , Związek Ukraińców w Polsce oraz tygodnik "Nasze Słowo" są dofinansowywane z budżetu państwa polskiego ( a więc z moich i Twoich podatków), Ukraińcom są zwracane poszczególne budynki jak np. ostatnio tzw. Narodny Dom w centrum Przemyśla.
Dlaczego jest taka asymetria w sytuacji naszych miejszości - przecież podobno jesteśmy krajami sojuszniczymi ?
Natomiast temat gloryfikacji nazistowskich morderców z OUN-UPA, którzy mają na rękach krew min. 150 tys. bestialsko zamordowanych Polaków to już inna historia ...
Podstawowym celem naszej polityki w stosunku do Ukrainy ( podobnie jak do innych sąsiednich państw) powinno byc wsparcie odrodzenia kulturalnego i oświatowego wśród Polaków zamieszkujących Lwów, Stanisławów czy Tarnopol. Sens polsko-ukraińskiego uniwersytetu byłby tylko wtedy gdyby miał on dwa równorzędne oddziały w Lublinie i we Lwowie, studiowaliby na nim zarówno Ukraińcy jak i Polacy oraz byłby finansowany równorzędnie przez
Polskę i Ukrainę. Tymczasem planowano urządzenie w Lublinie uniwersytetu praktycznie tylko dla Ukraińc... rozwiń
Avatar
Chłop Polski / 5 października 2009 o 11:31
4.5 mln koszt dwóch dokumentacji które nie będą realizowane...tu utopione 3.8 mln................... itd .......................itp............. takie ma władze
miasto o ambicjach metropolii.
Kurier Lubelski,Dziennik Wschodni zacznijcie pisać o sprzedawcach bazarowych???? oni mają sukcesy,-jak im władza czegoś nie spieprzy to będą jeździć dobrymi autami i mieszkać w ładnych domach.Już może przestańcie na jakiś czas pisać o ......wiecie czym? o sukcesach PO,o ambicjach,bo to jedna z prawd teorii ks.Tischnera-ta ostatnia.
Avatar
ghibas / 5 października 2009 o 10:41
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować drugą.
A KUL tymczasem tworzy nowy projekt, podjudza Ukraińców do nowego pomysłu, wybiela siebie jak może niczym faryzeusze.
Czyli jak zwykle - KUL nic nie daje a chce rządzić. Czy Dziennik mógłby przedstawić zestawienie ile dołożył KUL przez te lata, wtedy byłoby ciekawe porównanie i wyjaśniłoby wiele. A konferencje historyczne pan Osadczy powinien opłacać ze swoich badań statutowych a nie podpinać je pod działalność Kolegium.
Ponadto uważam za wielce stronnicze i nierzetelne upiększanie roli KUL w tym przedsięwzięciu, jakoś dziwnie się składa, że w tym mieście wszystkie ponad przyrodzone siły każą dokopywać jednej tylko uczelni a za wszelką cenę lansować ... rozwiń
Avatar
jon / 5 października 2009 o 09:25
i bardzo dobrze !
też sobie przyjaciół -morderców narodu polskiego znaleliśmy
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Liga Mistrzów dla Realu Madryt!

Liga Mistrzów dla Realu Madryt! 0 1

W rozegranym w Kijowie finale najważniejszych europejskich rozgrywek „Królewscy” pokonali Liverpool 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Gareth Bale, który zdobył dwa gole, a antybohaterem– bramkarz ekipy z Wysp Brytyjskich – Loris Karius

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor 7 1

Motor przedłużył swoje nadzieje na awans do II ligi dzięki sobotniej wygranej z Chełmianką (2:0). Jak spotkanie oceniają trenerzy obu zespołów?

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie
galeria

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie 0 2

Nie była ani szczupła, ani gruba. Ani wysoka, ani niska. Włosy? Ciemny blond. Chyba. Pani Maria. Maria Chomentowska. Mistrzyni skrytości. Perfekcyjna i pracowita. Architekt wnętrz, projektantka. Zaproponowane przez nią kilkadziesiąt lat temu rozwiązania, nadal są nowatorskie. I świetnie się sprawdzają. Jej życie zawodowe podzielone na kilka okresów, dopiero teraz doczekało się pierwszej monograficznej wystawy i opracowania. Życie prywatne zostanie prywatnym już chyba na zawsze. Gdy najbliżsi chcieli zacząć zadawać pytania, już nie miał kto odpowiadać. Znajomi nigdy nie pytali, bo czuli, że pytać nie powinni

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą 2 12

Kolejki cudów nie było. Wisła powalczyła w Radomiu, ale urwała gospodarzom tylko jeden punkt po remisie 2:2. Znicz Pruszków i MKS Kluczbork wygrały swoje mecze. A to oznacza, że puławianie muszą przełknąć bardzo gorzką pigułkę. Właśnie zaliczyli drugi spadek z rzędu i w następnym sezonie zagrają w III lidze

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich
wiersze między newsami

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich 0 0

Amerykanka, kolekcjonerka sztuki, przyjaciółka Picassa, Hemingway’a i Fitzgeralda pisała także wiersze. Na koniec naszej poetyckiej akcji – spotkanie z Gertrude Stein. Bądźcie dzielni

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie 5 8

Piłkarze ze Świdnika ponieśli pierwszą w rundzie wiosennej porażkę na swoim stadionie. Zespół trenera Dominika Bednarczyka przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:4, choć jako pierwszy zdobył tego dnia bramkę

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi 40 7

Opromieniona awansem do III ligi Stal Kraśnik dokonała kolejnej egzekucji. Tym razem zespół trenera Daniela Szewca rozgromił w Rykach tamtejszy MKS aż 9:0, a cztery gole zdobył Filip Drozd

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia]
galeria
film

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia] 235 52

Do pikiety doszło przed dzisiejszym spotkaniem premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lublina

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo)

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo) 3 16

Motor pokonał w sobotę Chełmiankę 2:0 i przedłużył nadzieje na awans do II ligi. Swój mecz wygrała jednak także Resovia i podopieczni trenera Piotra Zasady ciągle tracą do rywali cztery punkty.

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków"
galeria

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków" 61 64

Premier Mateusz Morawiecki przekazał klucze lokatorom Mieszkań Plus w Białej Podlaskiej. – Tu rozpoczynamy program który jest alternatywą dla rzeczywistości która do tej pory panowała – powiedział szef rządu.

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum"

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum" 1 6

Władze puławskich Zakładów Azotowych odpowiadają na zarzuty wysuwane przez związkowców o wysokich kosztach utrzymania menedżerów nowego pionu handlowego. Kopiowanie „bizantyjskich zwyczajów”, jak zapewnia zarząd firmy, to nieprawda

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie 0 0

Tylko wnikliwy obserwator, a takim był pan Larkin, potrafi określić pozycję społeczną patrząc w kieliszek. W czyjś kieliszek. I w swój kieliszek

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia]
galeria

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia] 22 1

Drugiego dnia Kulturaliów w Lublinie zobaczyć można było m.in. Kamp!, The Dumplings i Myslovitz

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana 1 2

PIŁKARSKA NICE I LIGA Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W niedzielę o godzinie 12:45 łęcznianie zagrają na swoim stadionie z Rakowem Częstochowa. Aby zachować szanse na utrzymanie łęcznianie muszą zwyciężyć i liczyć na to, że w dwóch ostatnich meczach punkty zgubi Stomil Olsztyn

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej
27 maja 2018, 15:00

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej 19 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 27 maja o godz. 15 w szkole podstawowej w Niedrzwicy Kościelnej odbędzie się Piknik Charytatywny na rzecz Kingi Bartoszcze i Weroniki Przybycień. W programie m.in. Kabaret PKS.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.