sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

NIK skontrolowała szkoły. Złe meble, ciężkie plecaki, za małe sale

Dodano: 5 marca 2017, 19:15

Zbyt ciasne sale, źle ułożony plan zajęć i za ciężkie plecaki – to najważniejsze wnioski z raportu o bezpieczeństwie i higienie nauczania w szkołach publicznych opublikowanego właśnie przez Najwyższą izbę Kontroli

Przedstawiciele NIK skontrolowali 60 szkół (30 podstawówek i 30 gimnazjów) w województwach kujawsko-pomorskim, małopolskim, opolskim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim. Przyjrzano się jednak także szkołom na Lubelszczyźnie, a wszystko dzięki blisko 7 tys. ankiet nadesłanym do NIK z całego kraju. Okazało się, że w żadnej ze skontrolowanych placówek uczniowie nie mieli optymalnych warunków technicznych do nauki.

– Na poziom kształcenia uczniów wpływają natomiast nie tylko wiedza, doświadczenie i zaangażowanie kadry dydaktycznej oraz motywacja uczniów, ale także m.in. odpowiednie warunki higieniczno-zdrowotne w szkole – podkreślają autorzy badania. – Higiena procesu nauczania ma za zadanie ochronę ucznia przed niekorzystnymi warunkami związanymi z nauką, pracą i dotyczy nie tylko zapewnienia bezpieczeństwa oraz odpowiednich warunków sanitarnych, ale również odpowiedniej organizacji pracy ucznia, zgodnej z jego możliwościami.

Największe zastrzeżenia kontrolerów wzbudził sposób układania planu lekcji. Przedmioty wymagające zwiększonej koncentracji, takie jak matematyka, fizyka, chemia planowano na ostatnich godzinach lekcyjnych lub łączono w dwu lub trzygodzinne bloki. Problemem są też zbyt krótkie przerwy. W 40 skontrolowanych szkołach długość niektórych przerw to zaledwie 5 minut. W ponad połowie zbyt krótkie pauzy następowały po lekcjach w-f przez co uczniowie nie mogli w wystarczającym stopniu zregenerować sił, ani zadbać o zachowanie higieny osobistej.

Problemem polskich szkół są też złe meble. Ze zleconych przez NIK Sanepidwi badań wynika, że w połowie skontrolowanych szkół uczniowie korzystali z mebli niedostosowanych do wymogów ergonomii co przyczynia się do skrzywień kręgosłupa. Do skolioz prowadzą też zbyt ciężkie plecaki. Tymczasem waga blisko połowy tornistrów przekraczała zalecany ciężar, czyli 10 proc. masy ciała ucznia. W skrajnych przypadkach przekraczała 15 proc. masy ciała. Rekordzista przyniósł do szkoły plecak ważący blisko połowę jego masy ciała: w przypadku dorosłego mężczyzny taki plecak ważyłaby ok. 35 kg.

Choć tornistry są ciężkie, to ponad połowa szkół nie zapewniła uczniom możliwości pozostawienia w szkole części podręczników i przyborów szkolnych. Wyniki kontroli wskazują, że dzieci uczyły się w za ciasnych salach. W 47 z 60 szkół część zajęć dydaktycznych odbywała się w pomieszczeniach, w których na jednego ucznia przypadała powierzchnia mniejsza niż 2 mkw. Nie wszystkie szkoły zapewniły także pełne bezpieczeństwo uczniów podczas zajęć sportowych.

Najczęściej stwierdzono nieprawidłowy stan urządzeń rekreacyjno-sportowych: nawierzchnia boisk 17 proc. szkół była nierówna, w trzech szkołach część bramek nie była trwale przymocowana, a ich konstrukcja była niestabilna. W 15 proc. szkół część zajęć wychowania fizycznego odbywała się w miejscach do takich zajęć nieprzystosowanych, tj. na korytarzach szkoły.

Użytkownik niezarejestrowany
matkaniejadka
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 marca 2017 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"W 47 z 60 szkół część zajęć dydaktycznych odbywała się w pomieszczeniach, w których na jednego ucznia przypadała powierzchnia mniejsza niż 2 mkw"- i to wina nauczycieli czy dyrektorów? Bo moim zdaniem samorządy wymuszają nadmiernie liczne klasy, żeby zaoszczędzić na płacach dla nauczycieli..
Rozwiń
matkaniejadka
matkaniejadka (6 marca 2017 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To dobre na kręgosłup, który bez rozwinięcia okolicznych mięśni wygina się jak gumowy.
Rozwiń
Gość
Gość (6 marca 2017 o 00:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech dźwigają... Merkel potrzebuje taniej siły roboczej do nossenia worków na budowie. Inżynierów i Informatyków mają już na pęczki.
Rozwiń
opppo
opppo (5 marca 2017 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i co z tego, że NIK stwierdził uchbienia, dalej bedą dzwigac ciężkie plecaki
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W takim razie należy mi się odszkodowanie. UCZEŃ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!