sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Nikt nie odpowie za koszmar policjanta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 listopada 2008, 20:48

To tylko uchybienia - tak Prokuratura Krajowa oceniła tendencyjne prowadzenie śledztwa przeciwko byłemu szefowi policji w Białej Podlaskiej. Mało tego. Uważa, że oskarżenie Szczeklika nie było bezpodstawne.

Wcześniej do o wiele bardziej niekorzystnych wniosków dla śledczych doszedł Sąd Okręgowy w Lublinie. Uniewinniając policjanta stwierdził, że prokuratorzy pomijali wszystko, co przemawiało na korzyść Szczeklika. Śledztwo przeprowadzili w sposób pobieżny i jednostronny, urągający elementarnym zasadom uczciwego i rzetelnego procesu.

Władysław Szczeklik został oskarżony o to, że pod koniec lat 90. - będąc szefem Wydziału Przestępczości Gospodarczej w Komendzie Miejskiej Policji w Lublinie - brał łapówki od właściciela lombardu Pawła P. w zamian za informacje o działaniach policji. Policjanta zatrzymano, gdy był już szefem policji w Białej Podlaskiej.

Śledczy oparli oskarżenia m.in. na zeznaniach człowieka, który twierdził, że widział, jak policjant przyjmował łapówkę. Mężczyzna podawał jednak rysopis, który nie pasował do Szczeklika. Mało tego! Okazało się, że Paweł P. - w czasie gdy miał dawać łapówkę - przebywał nad morzem.

Proces Szczeklika trwał siedem lat. Policjant sam zbierał dowody świadczące o swojej niewinności. Teraz pracuje w Komendzie Wojewódzkiej Policji na podrzędnym stanowisku.

Sposób prowadzenia śledztwa przeciwko Szczeklikowi został zbadany na polecenie
prokuratora generalnego.

- Analiza akt wykazało szereg nieprawidłowości w prowadzeniu postępowania przygotowawczego. Ale mimo stwierdzonych uchybień nie można jednoznacznie zakwestionować słuszności skierowania aktu oskarżenia przeciwko Władysławowi Szczeklikowi - twierdzi Katarzyna Szeska, rzecznik prokuratora generalnego.

Według kontrolerów, prokuratorom prowadzącym sprawę nie można przypisać niedopełnienia obowiązków. - Te uchybienia należy oceniać w kontekście deliktów dyscyplinarnych, które jednak uległy przedawnieniu - dodaje Szeska.

- Pomimo ewidentnych dowodów i wyroków sądowych wciąż trzymają się swego - komentuje wyniki kontroli Szczeklik. - Jeśli nie będzie niezależnej komórki kontrolującej prokuraturę, takie sprawy będą zamiatane pod dywan.

Sprawa Szczeklika zahamowała jedynie karierę zawodową prokuratora Macieja Florkiewicza, autora aktu oskarżenia. W ostatnim czasie był delegowany do Prokuratury Krajowej. Od stycznia wraca do pracy w Prokuraturze Apelacyjnej w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polak
polak
wojtek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (9 stycznia 2009 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A slowo stalo sie cialem.
Prokuratorzy opierajac sie na dowodach niematerialnych tj.zeznaniach swiadka nie skonfrontowali czasowo z dowodami materialnymi.
Blad,nichlujstwo czy tez zwykle wygodnictwo.
Sygnaly o niestarannosci pracy prokuratorow o dzialaniach dla kariery poszly w Polske.
Brak zaufania dla PRoKURATURY JEST BRAKIEM ZAUFANIA DLA PANSTWA.
Korporacja PROKURATORSKA nie wyciaga zadnych dotkliwie odczuwalnych sankcji w stosunku do prokuratorow ktorzy dla kariery lub nidbalstwa
sprzeniwiezyli sie zasadzie;stania na strazy praworzadnosci.
Gdzie jest tu miejsce dla czlowieka i Obywatela.?
Kto ma zajac sie lustracja i weryfikacje Prokuratorow nie w sensie politycznym lecz pod katem rzetelnosci wykonywanej.
Metody nieslawnej NKWD<UB>SB zachowaly sie w POLSCE do dzisiaj,a powiedzenie szefa NKWD Berii; dajcie mi czlowieka ,a paragraf sie znajdzie; jak ulal pasuje do dzialan niektorych prokuratorow.
Rozwiń
polak
polak (27 listopada 2008 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zgadzam sie z opiniami na temat dzialania prokuratury.
Pan prokurator wroci do Apelacyjnej.wg Helsinskiej Fundacji najlepszej w Polsce, za skutecznosc prawna? NIE za polityke informacyjna.
To jest kara czy tolerancja?
Inbred zawodowy czyli rozmnazanie sie w rodzinie jest choroba nekajaca srodowiska prawnicze i lekarskie.
Wywodzace sie z nich ludzie,mimo innych zainteresowan spelniajac ambicje rodziny ,korzystajac z ich pomocy staja sie prawnikami,lekarzami.
Traktujac akta prawne , jako narzedzia do swojej kariery zapominaja ,ze od ich dzialan zalezy los zwyklych ludzi.
Ustawa o Prokuraturze wyraznie mowi ;strzec praworzadnosci. To dokladnie znaczy nie dzialac niezgodnie z prawem.a jest inaczej bo od wlasciwej oceny zebranych materialow dowodowych ,anie od ambicji prokuratora zalezy ich interpretacja.
Instytucja odwolawca w prokuraturze to Fikcja.Skargi zazwyczaj trafiaja do zaskarzanego organu.
Prokuratura obawia sie ze przyznanie sie do bledu spowoduje utrate zaufania doOrganu. Jestescie w bledzie.Ludzie nie sa tepakami.Obserwuja ,mysla i patrza.Prokuratura nie jest ponad prawem choc usilnie nad tym pracujecie.Bledy lekarzy sa na cmentarzach bledy prokuratury to krzywda ludzi to rozbite rodziny to lata cierpien i stresu. Policjant jest takim samym obywatelem i z takimi samymi prawami jak kazdy polski obywatel o czym niekiedy zapominaja prokuratorzy i niektorzy dziennikarze.
Polska podobno jest demokratyczna ,a niektorzy prokuratorzy choc mlodzi dzialaja jak w panstwie totalitarnym zapominajac ,ze wola ludu jest najwyzszym prawem.
Skad to sie wzielo? Inbred jak nic.
Rozwiń
wojtek
wojtek (27 listopada 2008 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prokuratorzy i sędziowie zawsze byli i są nadal ponad prawem. Ten sam czyn popełniony przez zwykłego obywatela jest przestępstwem. Popełniony przez prokuratora jest w najgorszym przypadku nic nie znaczącym występkiem.
Niech prokurator odda chociaz nagrody jakie otrzymał za doprowadzenie do oskarżenia W. Szczeklika.
Rozwiń
J23
J23 (27 listopada 2008 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prokuratura to państwo w państwiwe. Swoich nie skrzywdzi. Poza tym jeśli chcieliby ukarać 2 prokuratorków którzy kręcili sprawę na Szczeklika, trzeba byłoby i dobrać się do d.... ich szefom, gdyż oni to wszystko pilotowali i nadzorowali. Tych dwóch to za cienkie bolki aby mogli sami bezkarnie uknuć taką aferę na komendanta miejskiego policji. Co to za państwo aby bezkarnie dopuszczało do takich skandali.
Rozwiń
apollo
apollo (27 listopada 2008 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Działania Prokuratury w wielu sprawach są i nadal będą kontrowersyjne.Niestety pracuje w tej instytucji wielu ludzi bez żadnego doświadczenia a jedynie z koneksjami i układami pozwalającymi "wejść" w grono korporacji prokuratorskiej.To prawda,że z prokuraturą nie da się wygrać bo jak dany pan z teczuszką zwany dalej "prokuratorem" coś sobie ubzdura to nawet niezbite dowody świadczące o mylności nie są wymierne by to zdanie zmienił.Tak było i w tym przypadku-wstyd im było przyznać się do błędu,omylności ludzkiej i za wszelką cenę starano się doprowadzic do skazania tego wyjątkowego człowieka i dobrego glinę.Cieszę się Panie Komendancie,że mimo wszystko "nie złamali" Pana i jest Pan wśród nas,wyrazy uznania składam też na ręce Pańskiej żony.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!