sobota, 24 czerwca 2017 r.

Lublin

Niskie zarobki, mało na szpitale

Dodano: 30 lipca 2002, 20:46
Autor: Ewa Stępień

O 33 mln złotych mniej niż planowano wpłynęło w pierwszym półroczu do Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych. Niedobór przekreślił szansę szpitali na renegocjację umów i zdobycie dodatkowych pieniędzy na leczenie.
– W pierwszym półroczu wpłynęło o 3,5 proc., czyli o 33 mln zł mniej pieniędzy niż przewidywaliśmy – mówi Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy LRKCh.
ZUS, który razem z KRUS zbiera składki na ubezpieczenie zdrowotne, a potem przekazuje je do kas chorych, mówi, że wpływy ze składek spadły szczególnie w kwietniu i maju. – Niskie wpłaty są spowodowane znacznym ograniczeniem wzrostu wynagrodzeń oraz zatrudnienia w gospodarce – usłyszeliśmy w biurze prasowym centrali ZUS w Warszawie.
33 mln, o które jest uboższa lubelska kasa chorych, pozwala na roczne utrzymanie średniej wielkości szpitala. LRKCh twierdzi, że sytuacja uniemożliwia renegocjowanie umów z placówkami medycznymi, które właśnie teraz wnioskują o zwiększenie liczby zakontraktowanych świadczeń zdrowotnych, czyli o dodatkowe pieniądze na leczenie. Wśród ubiegających się jest Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie. – Z tych renegocjacji nic nie będzie – ocenia Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4. – Za usługi, które wykonaliśmy ponad zakontraktowany limit w pierwszym kwartale tego roku nie wzięliśmy pieniędzy proponowanych przez kasę, ponieważ było to jedynie 20 proc. tego, co nam się należało. Drugi kwartał jeszcze nie jest rozliczony. W każdym razie musimy oszczędzać, aby zachować płynność finansową. Przyjęć pacjentów nie wstrzymaliśmy, ale nie możemy wykonać żadnych ruchów płacowych. Na przykład wypłacić pracownikom ustawowej podwyżki o 203 złote.
Mniejsze wpływy ze składek na ubezpieczenie zdrowotne nie są jeszcze alarmujące, ale dają powody do niepokoju. – Spowodowały konieczność zaciągnięcia kredytu bankowego w celu terminowego regulowania zobowiązań w stosunku do naszych świadczeniodawców – mówi Józefczuk-Majewska.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!