środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nocna grabież w lubelskich kantorach

Dodano: 15 lutego 2008, 14:55

100 tysięcy złotych ukradli złodzieje z kantoru przy ul. Pancerniaków w Lublinie. W drugim kantorze nic nie znaleźli, bo właściciel zabrał na noc pieniądze.

Oba kantory dzieli od siebie tylko kilkadziesiąt metrów. Znajdują się na ogrodzonym placu wśród hurtowni spożywczych i budowlanych. Tuż przy wjeździe na plac, jest jeszcze trzeci kantor, ale jego włamywacze nie tknęli.

Złodzieje włamali się do obu kantorów w nocy ze środy na czwartek. Prawdopodobnie najpierw sforsowali plastikowe drzwi do kantoru w białym baraczku. Weszli do pierwszego pomieszczenia, w którym obsługiwani są klienci. Potem wyważyli drzwi do pomieszczenie kasowego.

- Powyrzucali wszystko z szuflad, ale nic nie zabrali bo pieniądze są na noc zabierane - mówi pan Henryk., który pracuje w kantorze.

Złodzieje nie chcieli wracać z pustymi rękami. Drugi kantor wyglądał na lepiej zabezpieczony. Znajduje się w murowanym budynku, ma masywne metolowe drzwi.

- W drugim kantorze sprawcy wyważyli okno i z szafy metalowej skradli ponad 100 tys. zł. - podaje Magdalena Jędrejek, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Kradzież została zauważona przez właścicieli w czwartek rano.

Dzisiaj okradziony kantor działał tak jak zwykle. Na drzwiach wisiały kursy walut. Jego właściciele nie chcieli rozmawiać o kradzieży.
- Wszystko zeznałem już policji - odparł jeden z nich.

Policja zabezpieczyła nagrania z kamer, które monitorują plac. Nie wiadomo jeszcze czy zarejestrowały włamanie. Apeluje też do świadków, którzy w środę widzieli w okolicach Pancerniaków podejrzenie zachowujące się osoby.

Na kantor, z którego teraz skradziono pieniądze, przed sześcioma laty dokonano napadu. Do środka wdarło się trzech mężczyzn. Pracownik przeczuwając, że to napad, usiłował zamknąć drzwi. Bandyci ranili go w nogę. Strzelił do nich właściciel kantoru. Wywiązała się strzelanina. Jedna z kul trafiła w okolice podbrzusza właściciela kantoru. Bandyci uciekli. Policja zatrzymała ich po kilku dniach. Byli narodowości czeczeńskiej.



Czytaj więcej o:
Fang
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (15 lutego 2008 o 18:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ci partyzanci Czeczeńscy walczą z władzą i muszą na to mieć pieniądze.Walka kosztuje. Zeby wygrać wojnę to jak mawiał Napoleon trzeba mieć po pierwsze pieniądze,po drugie pieniądze,po trzecie p....... . więc sie starają.My miłujący wolność cenimy wszystkich którzy walczą i dlatego takich czynów nie potępiamy.Przyjmujemy do siebie te bratnie dusze.Czasami gościnność kosztuje./bajka z morałem o chłopie który przyniósł do domu zmarzniętą żmiję/.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!