wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Nocowanie w szpitalu z chorym dzieckiem kosztuje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 marca 2013, 19:53

 (Dorota Awiorko-Klimek/ Archiwum)
(Dorota Awiorko-Klimek/ Archiwum)

Jeśli rodzic chce nocować w szpitalu ze swoim chorym dzieckiem, to za łóżko musi zapłacić - alarmuje nasz Czytelnik.

Takie zasady zbulwersowały naszego Czytelnika. – Za darmo można spać tylko na krześle. Dostawienie łóżka kosztuje 27 zł za każdą noc. To koszt samego noclegu, nie ma w tym żadnego śniadania – dziwi się pan Bartek. Dziecko jego znajomych trafiło do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie.

– Wszystkie dzieci mogą przebywać ze swoimi rodzicami 24 godziny na dobę. Jeżeli rodzic chce skorzystać z dodatkowego łóżka, to wiąże się to z opłatą, którą wyliczył nasz dział ekonomiczny. To koszty dezynfekcji łóżka i prania pościeli – tłumaczy lek. med. Anna Paduch-Klamut, ordynator pediatrii w szpitalu przy al. Kraśnickiej. – Jeżeli rodzic nie chce łóżka, to zezwalamy, żeby został przy dziecku w takich warunkach, jakie sobie zorganizuje. Ma też dostęp do łazienki i kuchenki.

Podobnie jest w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Jeżeli mama lub tata chce w nocy siedzieć przy swoim dziecku na krześle lub fotelu, to nie płaci. Ale jeśli chce nocować na oddziale na dodatkowym łóżku, to kosztuje go to 24,84 zł. Doba w hotelu, który szpital prowadzi specjalnie dla rodziców, jest tańsza i wynosi 21,6 zł, ale liczba miejsc jest ograniczona. Jeszcze mniej zapłacą opiekunowie dzieci hospitalizowanych na oddziale rehabilitacji DSK. Tu łóżko kosztuje 15 zł.

Swój cennik ma też Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej. Rodzic, który chce nocować na oddziale płaci 8 zł za leżankę lub 11 zł za łóżko.

Ale są też szpitale, które za nocowanie rodziców nie pobierają opłat. Tak jest np. w szpitalu w Zamościu. – Ale my nie mamy oddziału pediatrycznego, tylko neonatologię – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu.

Nie tylko opłaty za dodatkowe łóżko oburzają pacjentów. Dziecko znajomych naszego czytelnika musiało przyjmować antybiotyki, co dla rodziców oznaczało dodatkowe koszty. – Jak wiadomo antybiotyk wyniszcza organizm, nawet dorośli stosują probiotyki, czy leki osłonowe. W szpitalu dziecko je dostanie dopiero wtedy, gdy matka za to zapłaci – dziwi się pan Bartek.

– Rodzice nie ponoszą kosztów żadnych leków niezbędnych w leczeniu – zapewnia Paduch-Klamut. – Czasami tylko prosimy o doniesienie suplementów, czy witamin, które dziecko przyjmuje przez wiele miesięcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wuj
Diana
małgorzata
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wuj
wuj (9 kwietnia 2017 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziwne że w lekarskim i pielęgniarskim gabinecie /dyżurce i krzesła są i łóżka .Przecież jakby nie mieli na czym usiąść to by wydajniej leczyli . Jakby nie rodzice to praca pielęgniarek wypadala by raczej blado .
Rozwiń
Diana
Diana (18 listopada 2016 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem jak wy, ale ja mam bardzo nieprzyjemne wrażenia po leczeniu malucha na nfz. Kiedyś Alek dostał w nocy gorączki, a na dyżurze przyszło mi czekać całkiem długo. Byłam nie dość że przestraszona stanem dziecka, to wkurzona na to że tak długo to trwa. Personel opryskliwy, niewiadomo ile trzeba jeszcze czekać. No tragedia. Następnym razem odpuściłam sobie takie przygody i zawiozłam Alka do szpitala Medicover. I super :) Personel był miły, czekałam chwilę, badanie przebiegło sprawnie i po krótkim czasie wiedziałam, co jest nie tak z malcem. Dla świętego spokoju a przede wszystkim jego zdrowia- wolę leczyć go prywatnie.
Rozwiń
małgorzata
małgorzata (21 sierpnia 2013 o 17:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czytałam państwa komentarze i każdy na swój sposób ma rację oczywiście szpital to nie hotel,moja córka z 6-cio miesięcznym dzieckiem pojechała do szpitala nefrologicznego do Szczecina za wynajęty samochód 300zł+pampersy mleko owoce obiadziki w słoiczkach itd. na dzień dobry pani pielęgniarka poinformowała ją zresztą bardzo nie miło ze musi zapłacić za łóżko z wyżywieniem 40zł dziennie bez wyżywienia nie można wykupić łóżka więc córce zostało krzesełko i nikogo to nie obchodzi że jechała z małym dzieckiem 200km że spi na krześle choć obok jest kilka wolnych łóżek że nie ma na tyle pieniędzy że panie pielęgniarki są nie miłe ,mimo że pracują w szpitalu dziecięcym nie żale się ale to boli ze panuje taka znieczulica i że ludzie podchodzą do tego lekceważąco
Rozwiń
Agnieszka
Agnieszka (10 marca 2013 o 23:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odnosnie placenia za lozko w szpitalu. Prosze ludzie nie narzekajcie!!! Szpital na krasnickiej uratowal mi corcie 5 krotnie!!! W zamian zakupilam troche sprzetu I drobiazgow na drugie pietro oddz. Dzieciecego. A powiedzcie skad maja brac peniadze na strzykawki I wkucia ??? Ja tam z dzieckiem lezalam kilka miesiecy! Pielegniarki kupuja za wlasne pieniadze!!! Na chodzkj to jest cmentarz za zycia!! Ktos powinien tamten szpital zeownac z ziemia!! Nie narzekajcie do cholery tylko zmiencie system dofinansowania!!!?!
Rozwiń
mewka
mewka (6 marca 2013 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='m.' timestamp='1362566664' post='741764']
Kwatera nad morzem tyle kosztuje. Czyste zdzierstwo!
[/quote]
Jedź nad morze,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!