środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowe płuca, nowe życie Kuby Bielaka. "Czuję się super!"


Kuba i jego rodzice serdecznie dziękują wszystkich osobom, które pomogły zorganizować akcję "Ostatn
Kuba i jego rodzice serdecznie dziękują wszystkich osobom, które pomogły zorganizować akcję \"Ostatn

Chory na mukowiscydozę 24-letni Jakub Bielak wrócił już z kliniki w Wiedniu, gdzie w lipcu przeszczepiono mu płuca.

– Czuję się super. Jak zdrowy człowiek – cieszy się Kuba. Rozmawialiśmy z nim wczoraj przez telefon – reżim sanitarny nie pozwala mu jeszcze na bezpośrednie kontakty z ludźmi z zewnątrz. – Jest rewelacyjnie, choć jeszcze przez jakiś czas muszę mieć inhalacje – dodaje 24-latek.

Jakub mieszka w podlubelskiej Niedrzwicy Dużej. Od dziecka choruje na mukowiscydozę. To choroba genetyczna. Aby mógł dalej żyć, potrzebował nowych płuc. Koszt operacji za granicą był jednak ogromny. Kuba nie został sam. Dzięki pomocy zupełnie obcych ludzi w ubiegłym roku ruszyła akcja "Ostatni oddech”. Podczas zbiórek, koncertów i różnego rodzaju akcji zebrano potrzebną kwotę – 580 tys. zł.

– Syn jest w doskonałej formie – mówi uradowany Jerzy Bielak. – Kiedy jechał na operację do kliniki w Wiedniu, pojemność jego płuc była na poziomie 17 proc. Po przeszczepie wzrosła do ponad 30., teraz jest to ponad 60 proc. Ma się męczyć i to robi. Jeździ nawet rowerem. A z ograniczeń na przyszłość? Musi unikać alkoholu, bo do końca życia będzie przyjmował leki.

Austriaccy lekarze przeszczepili Kubie płuca 2 lipca. Operacja trwała kilka godzin. Potem kilka dni leżał pod tlenem...

5 lipca Iwona, dziewczyna Kuby, napisała na stronie internetowej akcji "Ostatni oddech”: Kuba wciąż jest podłączony do wielu rurek, drenów. Przyjmuje bardzo silne środki przeciwbólowe (...) Ale udało się! Odnieśliśmy sukces! Sukces, którego twórcami jesteście wy – cudowni ludzie o wielkich sercach!

Na powrót Kuby z kliniki jego rodzinny dom trzeba było odpowiednio przygotować. – Dotychczasowe łóżko syna i jego pościel zostały spalone ze względu na zarazki – tłumaczy Jerzy Bielak. – Wymieniliśmy również podłogę. W tej chwili każda infekcja, nawet banalne zapalenie gardła, może być groźna. Bo Kuba bierze lekarstwa, które zabijają jego wrodzoną odporność. Dlatego dmuchamy i chuchamy, aby wszystko było dobrze.
Czytaj więcej o:
Gość
ann
folkatka
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 października 2012 o 22:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzymaj się, młody, dzielny człowieku! Będzie dobrze, jesteś szczęściarzem, bo masz bliskich, którzy Cię wspierają.
Rozwiń
ann
ann (23 października 2012 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się cieszę, że mogłam dołożyć się do tej akcji! Kuba, jesteśmy z Tobą nadal i jesteśmy z Ciebie dumni
Rozwiń
folkatka
folkatka (23 października 2012 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratuluję!! Wspaniała wiadomość
Rozwiń
dara
dara (23 października 2012 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wracaj do zdrowia! Warto było zbierać i przekazywać pieniądze a NFZ i ci od których zależało sfinansowanie tej operacji niech się wstydzą !
Rozwiń
Jana
Jana (23 października 2012 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SUPER!!! Duzo, duzo zdrowka zyczymy Kuba !!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!