piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowe rozkłady jazdy autobusów w Lublinie, nowe opłaty za przejazd

Dodano: 30 sierpnia 2011, 20:20

Od czwartku autobusy będą jeździć według nowego rozkładu (Bartłomiej Żurawski / Archiwum)
Od czwartku autobusy będą jeździć według nowego rozkładu (Bartłomiej Żurawski / Archiwum)

W czwartek powita nas nowy cennik biletów komunikacji miejskiej. U kierowcy będzie drożej niż w kiosku. W życie wchodzi też nowy rozkład jazdy. No i będziemy mogli do woli przesiadać się przez pół godziny!

Ci, którzy przyzwyczaili się do kupowania biletów u kierowcy, powinni zmienić nawyk. Chyba że wolą płacić za bilet 2,80 zł. Do wyboru jest jeszcze jedna opcja: zakup w pojeździe karnetu składającego się z pięciu biletów, wtedy w przeliczeniu na jeden zapłacimy 2,40 zł.

Jest jeszcze jeden minus: po skasowaniu biletu kupionego u kierowcy nie będzie można się z nim przesiąść. Za to bilet za 2,40 zł kupiony w kiosku lub automacie będzie od jutra biletem czasowym.

Niech żyją przesiadki

– Będzie ważny przez 30 minut od momentu skasowania z możliwością przesiadania się do innych pojazdów lub ważny w pojeździe, w którym został skasowany, na całej długości trasy, tj. do przystanku końcowego, bez względu na czas przejazdu – wyjaśnia Jakub Kozak z Zarządu Transportu Miejskiego.

To nie jedyne nowości. W cenniku pojawiają się też bilety 6-godzinne za 6 zł oraz 72-godzinne za 20 zł. Te ostatnie mogą przydać się zwłaszcza turystom. Dotąd byli oni skazani na kasowanie biletów jednorazowych, bo nie mając miejskiej karty, nie mogli kupić biletu 10-dniowego, a na wyrobienie takiej karty trzeba czekać.

Zyskają też ci, którzy przesiadają się z jednego autobusu nocnego do drugiego. Po przesiadce musieli kupować nowy bilet, przez co koszt przejazdu rósł do 10 złotych. Teraz w ofercie pojawiają się uprawniające do przesiadek 90-minutowe bilety nocne za 7 zł.

"Rok szkolny”

Oprócz zmian w cenniku czeka nas też powrót rozkładu oznaczonego w tabelkach dopiskiem "rok szkolny”. W porównaniu z tym, co było przed wakacjami, nie ma rewolucji. Na trasę wracają linie 5, 54 i zjazdowe "dziewięścetki” z wyjątkiem linii 926.

Częściej pojedzie linia 151, przez większość dnia będzie kursować co 10 minut. Ma to rozładować tłok na trasie z Abramowic do śródmieścia. Zwiększona została też liczba kursów linii 21 i 47.
Dopiero od października wróci 56 oraz 726, której rozkład będzie mocno okrojony.

Objazdy i tymczasowe

1 września w związku z zakończeniem prac drogowych na ul. Lwowskiej, Ruskiej i rondzie Mohyły autobusy linii 1, 2, 4, 6, 10, 11, 16, 17, 18, 22, 31, 32, 34, 39, 47, 57 i N3 wrócą na swoje trasy. Ale z wyjątkiem objazdów związanych z pracami drogowymi na ul. Prusa, 3 Maja i al. Solidarności. Bo linie omijające zamkniętą ul. 3 Maja nadal będą kursować objazdami.

Do 11 września przedłużone zostało też obowiązywanie objazdów spowodowanych zamknięciem Drogi Męczenników Majdanka (między pętlą trolejbusową a ul. Doświadczalną). Linia 47 jest skrócona do pętli, a 21, 23 i 28 kursują przez ul. Grabskiego. W ich przypadku obowiązywać będą rozkłady tymczasowe.
Czytaj więcej o:
gosc
Pasażer
Mikra
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gosc
gosc (31 sierpnia 2011 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POLECAM!!!1
sledzimykonkursy.pl/?pwid=9e0cdc0bc45f4c469acac89f2972f2e0
Rozwiń
Pasażer
Pasażer (31 sierpnia 2011 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Lublinie ludzie powoli się przyzwyczają do samodzielnego otwierania drzwi (bardzo przydatne w zimie lub w lecie w pojazdach z klimatyzacją), umieją też obsługiwać automaty (zarówno stacjonarne jak i w pojazdach - na razie w trolejbusach), korzystają z karty biletu elektronicznego. Tylko nieliczni mają z tym problemy, ale cóż - po co wprowadzać innowacje, skoro można zostać w średniowieczu.
A poza tym nie ma co porównywać Lublina do Warszawy, bo w stolicy są chyba najdroższe bilety (szczególnie czasowe 20-, 40- i 60-minutowe drenują mocno kieszeń, dużo lepiej jest z miesięcznymi ważnymi w jednej strefie).

Można gadać, że w Lublinie bilety nie są tanie, ale tak naprawdę bilet miesięczny jest niewiele droższy od miesięcznej składki OC. A jeśli ktoś korzysta często tylko z jednej linii wystarczy kupić bilet na 5 miesięcy za 212 złotych i koszt miesięcznych podróży wynosi 42,40 zł.
Rozwiń
Mikra
Mikra (31 sierpnia 2011 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Janek z działek' timestamp='1314775039' post='522617']
Ten fiejo co zarządza MPK obiecał mieszkańcom Wilczopola i Majdanu Mętowskiego autobusy MPK a z artykułu jakoś to nie wynika , może Redakcja by na ten temat się czegoś dowiedziała[/quote]
Miej pretensje do wójta gminy Głusk, bo to on powinien wam załatwić kursy komunikacji miejskiej, tyle że wiąże się to z dopłatami. U prywaciarza bilet kosztuje 3 czy tam 4 złote, a pojazdy na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego (MPK, AKL, Irex, Meteor) jeżdżą na 2,40 i 1,20 zł, więc różnicę trzeba skądś pokryć.
Rozwiń
Gnome
Gnome (31 sierpnia 2011 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to, że 3/4 lublina, z tego wiekszosc starszych osob nawet po 30 roku życia w nowych autobusach nie potrafi przeczytac napisu na drzwiach ''aby drzwi sie otworzyły naciśnij przycisk STOP''


W całej Europie cywilizowanej na początku były z tym problemy ale od kilkudziesięciu lat nikt sobie nie wyobraża wysiadanie bez naciśnięcia guziczka.Tylko jeden minus,trzeba być zdecydowanym na wysiadanie i nie siedzieć do końca na wyrku.
Rozwiń
meesha
meesha (31 sierpnia 2011 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='sxkjhfd' timestamp='1314780701' post='522708']
przesiadać można sie przez pół godziny, ale obejmuje to 30 minut przejazdu wg rozkładu czy 30 minut faktycznej jazdy?
[/quote]
przesiadać można sie przez pół godziny, ale obejmuje to 30 minut przejazdu wg rozkładu czy 30 minut faktycznej jazdy?

A niby w jaki sposób chcesz wykazać te 30 minut "faktycznej jazdy"? Kasując bilet przy wejściu do pierwszego pojazdu, przy wyjściu z niego, trzecie kasowanie po wejściu do drugiego pojazdu, czwarte przed wyjściem z niego. Piąte po wejściu do trzeciego pojazdu...
Myślenie nie boli. Oczywiście, że chodzi o 30 minut od momentu skasowania biletu w pierwszym pojeździe. I należy to traktować jako bonus. Bilet kosztuje tyle samo co wcześniej. Jak ktoś jedzie dwa krótkie odcinki z przesiadką to pewnie zdąży w te 30 minut. Jak nie - kasuje kolejny bilet tak jak to było do tej pory. To takie ciężkie do ogarnięcia???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!