czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Nowe rygorystyczne przepisy dla młodych kierowców. Wolniejsza jazda, surowsze kary

Dodano: 1 czerwca 2017, 09:26
Autor: Paweł Puzio

Zielony liść klonu na przedniej i tylnej szybie, wolniejsza jazda i surowsze kary – za rok mają wejść w życie rygorystyczne przepisy dotyczące młodych kierowców

Po 4 czerwca 2018 r. każdy, kto zda egzamin na prawo jazdy przez osiem miesięcy będzie musiał jeździć autem oznaczonym zielonymi listkami – po jednym z przodu i z tyłu pojazdu. Wytyczne jak to oznakowanie ma wyglądać są dość szczegółowe: liść klonu powinien mieć 10 cm wysokości i szerokości, na białym tle o średnicy minimum 11 cm.

Na tym nie koniec zmian w prawie. Miedzy czwartym a ósmym miesiącem od chwili otrzymania prawa jazdy kierowca będzie musiał przejść kurs doszkalający w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy. To trzy 2-godzinne bloki dotyczące bezpieczeństwa jazdy – dwa teoretyczne i jeden praktyczny.

Młody kierowca na szosie nie poszaleje. Przez pierwsze 8 miesięcy w terenie zabudowanym nie będzie mógł przekroczyć 50 km/h, poza miastem – 80 km/h, a na ekspresówce i autostradzie 100 km/h. Nawet jeśli znaki będą pozwalać na szybszą jazdę.

Co więcej, w pierwszym roku od otrzymania prawa musi się pilnować, by nie zebrać więcej niż 20 punktów karnych. Grozi to cofnięciem uprawnień do kierowania i skierowaniem na ponowny kurs. Po roku granica ta jest podwyższana do 24 punktów.

– Każda zapowiadana zmiana w przepisach powoduje wzrost liczby zainteresowanych kursem na prawo jazdy – mówi Dariusz Woźniak, prezes lubelskiego PZMot. – Zapewne ten scenariusz powtórzy się i tym razem. Nie jest to jednak sytuacja optymalna, bo po każdym piku następuje załamanie. A to odbija się na stabilności prowadzeniu biznesu, planowaniu zatrudnienia – dodaje.

Ośrodki Doskonalenia Techniki Jazdy już teraz na brak klientów nie mogą narzekać. – Mamy pełne obłożenie ze względu na dużą liczbę szkoleń wstępnych i okresowych dla kierowców pojazdów ciężarowych – mówi Artur Banaszkiewicz, szef jedynego w regionie ośrodka ODTJ (przy ul. Grygowej w Lublinie). – Musimy być jednak przygotowani na falę młodych kierowców, bo moim zdaniem tym razem przepisy wejdą w życie na 99 proc. – dodaje.

Pierwszą próbę ich wprowadzenia rząd podjął w 2013 roku. Termin ten przekładano wielokrotnie – ze względu na wadliwie działający system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) albo brak Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy.

O otworzeniu swojego ODTJ myślą także WORD-y w innych miastach. – Mamy już projekt takiego ośrodka. Czekamy tylko na wprowadzenie nowych przepisów w życie. Jeżeli terminy będą już pewne to ruszamy z inwestycją – mówi Krzysztof Tymoszuk, dyrektor WORD Biała Podlaska.

Do takiej inwestycji przymierza się też Chełm.

Czytaj więcej o: prawo jazdy przepisy
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 czerwca 2017 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może niech jeżdżą 10 km na godzinę. Spowolni to tylko ruch na tarasie.
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 19:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I mam ja również mam nadzieje ze Word w Zamościu zniknie z mapy Polski,bo to jak się zachowują niektórzy egzaminatorzy woła o pomstę do nieba
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardzo dobrze. może będzie mniej gówniarzy cwaniakujących w swoich złomach w drodze na dyskoteki w remizie
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Niemczech za jazdę ze znacznie mniejszą prędkością jak dozwolona, grozi mandat. Ciekawe dlaczego? Ktoś już tutaj o tym wspomniał... bo tworzą się zatory!!! Dla mnie ograniczenie prędkości do 80km/h jest totalnym kretyństwem i nieodpowiedzialne. To tak jakby rowery na autostradę wpuszczono?! Zamiast ograniczać prędkość, wystarczyłoby wymuszenie przestrzegania ograniczeń drogowych. Przekroczy o 10kmh to zatrzymać na miesiąc prawko. Niech się przyzwyczaja. A najgorsze na polskich drogach jest jazda na bagażniku. Za to powinno się brać. Ku przestrodze poruszającym się po niemieckich autostradach... tu często przychodzi zdjęcie takich szaleńców z okrągłą sumką do zapłacenia. Autostrady tu są naszpikowane kamerami. Ostatnio znajomy przekroczył o 7kmh i ma 15€ kary.
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2017 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powalone przepisy, pozostaje tylko jezdzic bez prawka i niczym sie nie przejmowac a lepiej sie na tym wyjdzie...tylko trzezwosc po pierwsze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!