piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowe toyoty yaris i ich skrzynie biegów straszą przyszłych kierowców

Dodano: 21 sierpnia 2009, 20:17
Autor: Paweł Puzio

Na egzaminie kursanci ruszają z trójki i nie potrafią włączyć wstecznego. Wszystko przez wymianę egzaminacyjnych samochodów. – Toyota dostarczyła nam 6-biegowe yarisy, bo innych już nie ma – tłumaczą w lubelskim WORD. Tymczasem przyszli kierowcy uczą się na 5-biegowych autach.

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie właśnie wymienia egzaminacyjne toyoty yaris na nowe. Problem w tym, że yarisy wyprodukowane w tym roku mają sześciobiegową – a nie jak stare – pięciobiegową skrzynię biegów.

– Na kursie uczyłam się jeździć toyotą z 5-biegową skrzynią. Instruktor twierdził, że bez trudu powinnam zaliczyć egzamin. Niestety, trafił mi się 6-biegowy yaris, który ma zupełnie inny układ biegów. No i oblałam, bo dwa razy ruszyłam z trójki – mówi Beata Cembrzyńska z Lublina.

W specyfikacji przetargowej z Toyotą Motor Poland sprzed dwóch lat na wypożyczenie yarisów do WORD w Lublinie zapisano, że chodzi o auta 5-biegowe. I takie również kupowali wszyscy właściciele szkół jazdy.
– Nie ma już takich pojazdów. Nasz koncern produkuje teraz yarisy tylko z 6-biegową skrzynią – mówi Jarosław Bąk z Toyota Motor Poland.

– Egzaminatorzy mają obowiązek pokazywać zdającym, jak działa taka skrzynia. Poza tym, w poczekalni naszego ośrodka został wywieszony schemat obsługi takiej przekładni – tłumaczy Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora lubelskiego WORD. Jego zdaniem, sprawa skrzyni biegów jest marginalna i nie rzutuje na przebieg egzaminu praktycznego.

– Przy mnie sporo osób nie zdało właśnie przez nową skrzynię, bo nie potrafili jej obsługiwać – dodaje Beata Cembrzyńska.

– Zmiana skrzyni biegów może być kłopotliwa podczas egzaminu na prawo jazdy. Jednak kurs ma przygotować do sprawnego obsługiwania każdego pojazdu, w ramach określonej kategorii. Solidne przygotowany kandydat na kierowcę, po krótkim instruktażu np. egzaminatora, powinien poradzić sobie z nową skrzynią – mówi Dorota Bąk-Gajda z Zakładu Psychologii Transportu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie.

Problem mają także właściciele szkół jazdy. – Musimy wymienić cały tabor, bo nikt nie chce się uczyć na 5-biegowych autach. W skali województwa to 800 samochodów. Szkoda tylko że nikt z WORD nas nie powiadomił o zmianie aut. Mogliśmy kursantów zapoznać z nową skrzynią – mówi jeden z właścicieli szkoły jazdy z Puław.

Nowe yarisy z 6-biegową skrzynią biegów sprawiają zdającym na prawo jazdy duże trudności.
Czytaj więcej o:
Gość
Kierowca Bombowca
Oblany
(116) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2014 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepszy radar komórkowy już dostępny w sieci. Teraz nikt ani nic się przed tobą nie ukryje.   http://fw.pl/radardokladny    
Technologia sił specjalnych dostępna dla każdego.

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (22 sierpnia 2012 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
@ Oblany

Złej baletnicy...

Jeździłem kilkoma Yariskami I i II w życiu. Od wyjazdu po zakupy samochodem pożyczonym od siostry, po kilkusetkilometrowy wypad autem zastępczym z warsztatu. Żadna mi nie zgasła. Właściwie to od kilkunastu lat zgasiłem samochód może raz.

A ci tutaj o różnicy pomiędzy 5 i 6-biegową skrzynią w jednym aucie.

Kiedyś ludzie musieli zdawać Warszawami, sam zdawałem na zbliżającym się do technologicznej śmierci PF126p (dostałem przy -10C w zimie auto z niesprawnym rozrusznikiem i niedziałającym [zerwanym?] cięgłem sprzęgła - egzaminator stwierdził jedynie, żebym na początku gazu zupełnie nie puszczał, bo ssania "nie ma" a bendiks albo wytrzyma kolejny rozruch, albo nie, więc lepiej, żeby nie trzeba było raz jeszcze uruchamiać) - zdałem - a pomimo tego mało kto wtedy narzekał. Teraz we wszystkich WORD-ach samochody góra 3-4 letnie, regularnie serwisowane - ale ludziom nie odpowiada niski zakres obrotów biegu jałowego - cholera jasna, dlaczego?
Rozwiń
Oblany
Oblany (22 sierpnia 2012 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='doris' timestamp='1308737662' post='492701']
Cześć wszystkim.
Ostatnio miałam podejście do pierwszego egzaminu na prawo jazdy. Niestety oblałam, ponieważ samochód zgasł mi 2 razy na łuku (który nota bene nie jest na równym, ale na dwóch niewielkich górkach - kto zdawał w Katowicach, wie co mam na myśli), raz na samym początku, drugi raz gdy chciałam jechać na wstecznym. Nawet nie opuściłam drugiej koperty.
Miałam kurs na Grande Punto i na 5-biegowym Yarisie, jeździłam też "na czarno" Matizem - w ŻADNYM z tych trzech aut nie miałam problemów z ruszaniem. Łuk robiłam bez problemów, także na nierównym terenie. I co? Wsiadłam na egzaminie do 6-biegowego Yarisa i na starcie zgasł, za chwilę znowu zgasł, choć dawałam mu gaz a sprzęgło ledwo drgnęło. O co chodzi? Mam ruszać z piskiem opon? Czy ten 6-biegowy Yaris w ogóle jeździ na półsprzęgle? Bo mam wrażenie, że nie. Dodam, że dzień wcześniej podglądałam innych zdających - na 17 osób plac opuściła JEDNA osoba, 2 osoby ewidentnie wjechały na linię na łuku, reszcie auto zgasło na łuku lub zaraz na górce (gdzie się startuje z ręcznego). Ze mną zdawało 12 osób i większość miała ten sam problem. Dodam, że zdawały nie tylko osoby świeżo po maturze, także starsze panie i panowie. Przypadek? Czyżby wszyscy źle jeździli? Czy może faktycznie jest taka różnica między 5-biegowym i 6-biegowym Yarisem albo coś jest nie tak z samochodami WORD?

Teraz wiem, że przed kolejnym egzaminem (na który czeka się "zaledwie" 2 miesiące) będę musiała wykupić dodatkowe jazdy na 6-biegowym Yarisie, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam.
[/quote]

Dopisuję się do tego, co mówisz.
Ja na forum WORD-u katowickiego napisałem takie coś, pewnie to usuną:

Czy może mi ktoś wyjaśnić (najlepiej egzaminator lub kierownik ośrodka egzaminacyjnego w Katowicach) dlaczego te cholerne toyoty gasną z byle powodu?
Przecież większość osób, które oblewają egzamin to tylko dlatego, że auto gaśnie im na placu manewrowym już na samym początku. Przecież tymi autami normalnie nie można ruszyć z miejsca!! I proszę mi tu nie wciskać kitu, że ja jeździć nie potrafię, bo uczyłem się jeździć na różnych samochodach, bardzo długo, także na toyocie sześciobiegowej. I nie miałem takich problemów. Instruktorzy dziwią się jak to się dzieje, że ja ciągle na takiej pierdółce oblewam. Jeżdżę dobrze, umiem wszystkie manewry egzaminacyjne. Ale to co tu mnie spotyka na tym placu to istny ruski film. Obserwuję ludzi, którzy czekają na swoją kolej i widzę - co czwarty zalicza z wielkim trudem i mozołem, reszta oblewa. A czemu? Czy z powodu najechania na linię, albo walnięcia w słupek? Otóż niestety nie. Nie zdążą nawet ruszyć a już muszą wysiadać, bo im te cholerstwo gaśnie przy ruszaniu. To samo jest z hamowaniem. Chcesz człowieku delikatnie wjechać do zatoczki i łagodnie zahamować... niestety, wtedy również gaśnie. Ja nie żartuję z tym, co teraz powiem - czuję się oszukiwany celem wyciągania ode mnie pieniędzy na kolejne egzaminy.

Ludzie!!! Zróbcie rzesz coś z tymi sprzęgłami w tych autach, albo komuś (może nawet mnie) puszczą nerwy totalnie i narobimy wielkiego szumu na całą Polskę z tym cyrkiem.

Macie nas za nieudaczników czy jak? Za głupków? My potrafimy jeździć, tylko dajcie nam normalne auta, a nie takie, że tylko prawdziwi wirtuozi szos potrafią je okiełznać.

Gdyby nauczyciele w szkole oczekiwali od uczniów takiej wiedzy, jaką oni sami posiadają, do mielibyśmy szkoły pełne samych pierwszoklasistów powtarzających klasę 4,5,8... raz.
A tak robicie u was w WORD-zie katowickim. Egzaminatorzy jeżdżą wyśmienicie, a my przecież dopiero zdajemy egzamin.
Przesadzacie panowie. Obyśmy też my nie przesadzili i nie poszli po ratunek trochę wyżej niż sięga wasza wyobraźnia.

Bo wśród zdających są nie tylko małolaty, ale także dorośli, poważni i mądrzy ludzie.
Rozwiń
gość
gość (31 maja 2012 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co elce aż tyle biegów??? Widząc ich zawrotną prędkość na ulicach śmiem twierdzić że tylko co po niekórzy poczuli wiatr we włosach i pozwolili sobie na szaleństwo wrzucenia 3 biegu. Reszta niestety blokuje ruch po mieście wlokąc się 20 km/h. Czy jest to zgodne z obowiązującym prawem?
"Kierujący pojazdem jest obowiązany:
1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub
jego utrudnienia;" art 19 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym.

Policja chyba powinna baczniej się temu przyjrzeć i wystawiać odpowiednie mandaty, do czego upoważania art 90 ustawy kodeks wykroczeń.
Rozwiń
Agnieszka
Agnieszka (30 maja 2012 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam wszystkich.Dzisiaj właśnie zdawałam egzamin i wszystko było o.k..plac i inne manewry ze wszystkich sił jakie zdołałam w sobie zebrać starałam się nie myśleć ,że to inny model z ową 6 biegową skrzynią,że obok egzaminator,przecież w tę naukę włożyłam mnóstwo czasu do nauki-tak sobie w myślach powtarzałam-dasz radę,potrafisz i co...ta cholerna 6 biegowa przy ruszaniu ze Stop-u z jedynki i ręcznego(spory podjazd)mimo,że ładnie ruszyłam i przygazowałam to nie wiem dlaczego zgasła mi w fatalnym miejscu- Przejazd kolejowy-błyskawicznie odpaliłam auto i zjechałam lecz wynik już wiadomo negatywny,co zrobiłam źle???? .Uczyłam się na 5 biegowej yarisce a na egzaminie czekała na mnie 6 biegowa.Dlaczego egzaminatorzy tego nie rozumieją, i dlaczego nie mamy wpływu czym będziemy zdawać?.Z całego serca wierzę,że to nigdy więcej mi się nie przytrafi. ((((Pozdrawiam wszystkich i powodzenia!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (116)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!