czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Nowy film promujący lubelskie: Plagiat czy inspiracja?

Dodano: 2 lipca 2010, 14:12
Autor: tom

Nowy film promujący Lubelszczyznę zadebiutował w ogólnopolskich telewizjach. Internauci od razu zauważyli podobieństwo do innej reklamówki, zachęcającej do… odwiedzenia Australii.

Urząd Marszałkowski w Lublinie zaprezentował nowy film promujący Lubelszczyznę w czwartek. Pierwsze komentarze internautów na forum "Dziennika wschodniego” były bardzo życzliwe. Tymczasem okazuje się, że reklamówka ma zagraniczny pierwowzór rodem z Australii. Sprawę opisał na swojej internetowej dziennik "Polska Kurier Lubelski".

– Nie tylko film, ale również cała strategia promocyjna Australii była dla nas inspiracją – przyznaje bez ogródek Piotr Franaszek, dyrektor Departamentu Promocji i turystyki UMWL. To w jego wydziale powstał scenariusz reklamówki i jej założenia.

W lubelskim filmie pt. "Chwilo trwaj” pokazana jest para młodych ludzi, którzy żyjąc i pracując w wielkim mieście nie mają dla siebie czasu. Wtedy postanawiają wyjechać do spokojnej krainy, czyli Lubelszczyzny a ich związek znowu rozkwita. Pierwsza część reklamówki utrzymana jest w ciemnej i smutnej kolorystyce, za to sceny z Lubelszczyzny są pełne kolorów i słońca. Podobną strukturę ma film promujący Australię.

– Ich strategia promocji była dla nas inspiracją. Chodzi i pokazanie miejsca, w którym odnajdujemy siebie – mówi Franaszek. – W australijskim filmie jest pokazane tylko jedno takie miejsce. U nas prezentujemy kilka miejsc.

Franaszek tłumaczy, że takie są trendy w promocji i marketingu. – Jest pewien zestaw wartości, emocji, które zarówno u nas, jak i u Australijczyków został wykorzystany. Nie widzę w tym nic złego – mówi.

Czy można w tym przypadku mówić o plagiacie, czy tylko o inspiracji? – Podchodziłbym do oceny bardzo ostrożnie. Dobre obyczaje nakazują, aby przedstawić tego, na kim się wzorowaliśmy. Reszta jest w kwestii sądów – mówi dr Jan Pleszczyński, etyk mediów z UMCS. – Urzędy państwowe, samorządy powinny nas uczyć dobrych zachowań, powinno się od nich wymagać więcej. Na pewno byłoby dobrze odebrane, gdyby chociażby na końcu filmu pojawił się napis, że inspiracją była inna kampania. Jednak nie potępiałbym urzędników. Jeśli chodzi o sztukę nie dostrzegają pewnych subtelności.

Film, według założeń Urzędu Marszałkowskiego, przygotowała lubelska firma Codeina. W rolę aktorów wcielili się studenci. Koszt produkcji reklamówki to 189 tysięcy zł. Jest emitowana przez TVN, TVN24 i TVN Warszawa w paśmie największej oglądalności – między godziną 19 a 22. W Polsacie natomiast reklamówkę będzie można oglądać codziennie przed i po prognozie pogody ok. godz. 19.10. We wszystkich stacjach do końca wakacji.

CZY URZĘDNICY DOPUŚCILI SIĘ PLAGIATU? WYPOWIEDZ SIĘ NA FORUM PONIŻEJ

Reklamówka promująca Australię:


Film lubelskiej produkcji:

Czytaj więcej o:
Paczanga6
bfghgf
lili
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paczanga6
Paczanga6 (7 lipca 2010 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Ja proponuję zrobić społeczną zrzutkę na spoty telewizyjne z "Mrówką Zet" promującą nasz region. Witaj w Polsce Zet!
Rozwiń
bfghgf
bfghgf (6 lipca 2010 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koncepcja ta sama, ale tez ta sama co w reklamie miasta lublina. Ogolnie to ta reklamowka to marna kopia australii szczegolnie pod wzgledem wykonania - toz to całkowicie inne poziomy. A - no i lektor zle dobrany - zbyt "agresywny" glos - ewidentnie ktos chcial zaakcentowac negatywny aspekt wielkich miast, ale chyba az za bardzo.
Rozwiń
lili
lili (5 lipca 2010 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hahaha napisał:
Ale jaja. Myslałem że to Warszafka moderuje fora, a tu konkurenci polityczni nap****ją w jakiegos Franaszka. Kim jest ten Franaszek że go się tak strasznie boicie? Spot fajny. Temat od czapy. Dziwię sie gazecie że coś takiego napisała, waląc we własny region. Nie wiem ale sprawa głupia, bo chyba pan dziennikarz wiedział żę piszac mocno moim zdaniem naciągany tekst zaszkodzi temu Fraszkowi. Nie pochodzę z Lublinam, ale niezły grajdołek tu macie. Wam trzeba sołtysa chyba i agory, żeby każdy maluczki mógl się wykrzyczec, a jak pan Staszek czy Kazik puści na agorze bąka to potrzeba wam "lokalnej" prasy żeby to koniecznie opisała. "WWW.ŻAL.PL"


dobrze podsumowana ta dyskusja tutaj. Film fajny.Malkontenci niech już ucichną..
Rozwiń
TIX
TIX (2 lipca 2010 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Australia - przeznaczone na rynek angielski, tam deszczyk za deszczykiem, angielki mają dobrze nawilżoną cerę - jak widać są smutne z tego powodu
Australia zaprasza też do wody ale wygrzeje swoim sloneczkiem, i tem spalony krajobraz... tylko tam brak w tej wodzie aligatorków i rekinów, na piasku skaczącego kangurka,...
>Zaden plagiat - spokojna muzyka pod filmikami = to co mają współne
ile już było filmów o miłości ? i ciągle powstają nowe - czy to są też plagiaty ?
Rozwiń
Ukash
Ukash (2 lipca 2010 o 22:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie, Avatar to dopiero był plagiat.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!